Strony

30 listopada 2012

Victoria / Nimue (1)

Princesse Victoria
http://www.sandrinegestin.com
http://www.nimue.fr

Zawsze fascynował mnie ten wzór, ale jakoś nie myślałam do tej pory o jego haftowaniu. Jednak odmieniło mi się po wyszyciu elfika z zimorodkiem. Chyba jak się już zacznie wzorki Nimue, to grozi to trwałym uzależnieniem :). 
Jakiś czas temu pokazywałam zakupione płótna typu evenweave: lniane, lniano - bawełniane i bawełniane. Chciałam "zaprzyjaźnić" się z nimi i przetestować, a teraz nadarzyła się okazja.
W oryginale zalecany jest Caschel Vintage, ale skoro go nie mam, to do wyszycia Victorii wybrałam płótno Bantry 28 ct - białe (skład: len-bawełna). Nici we wzorze to mulina DMC i dwie  metalizowane (
Au Ver à Soie).
Po przejrzeniu zapasów muszę niestety zamówić 8 kolorów, a myślałam że bez dodatkowych zakupów się obejdzie.
Dodatkowo haft będą zdobić koraliki i biżuteria. Dobierać te rzeczy będę sama dopiero po wyhaftowaniu całości. Oczywiście już mały rekonesans biżuteryjny został zrobiony :) i myślę, że nie będzie z tym źle.
Jak więc będzie wyglądać moja wersja "Victorii" to się jeszcze okaże.
Wzór został opracowany dla Nimue na podstawie ilustracji Sandrine Gestin (jak ktoś jest ciekawy, to odsyłam do strony: http://www.sandrinegestin.com).
A to inne przeróbki "Nimue" tej artystki:
La Clef
http://www.nimue.fr

Elfe

 http://www.nimue.fr
 i nowość:
La Reine des Fées

http://www.nimue.fr

26 listopada 2012

Niespodzianka za złapany licznik u Jagienki

Tak po prawdzie, to było nas całkiem spore grono, to znaczy tych łapaczek.
Jagienka postanowiła obdarować nasz wszystkie :) i proszę bardzo co do mnie dziś dotarło. Przesyłka świeżutka prosto z poczty, przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Tak po cichu liczyłam na podkładki, ale nie aż tyle dobra :)

Cała paczuszka jest cudna, ale do szydełkowych podkładeczek już nie muszę wzdychać, są moje :) i te kolorki miodzio.
JAGIENKO BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ :))))))))))

W ostatnim czasie dostałam też wyróżnienia "Liebster Blog" od Dominiki, Lidzi i tu skleroza jeszcze chyba od jakiejś miłej osóbki. Bardzo wam dziewczyny dziękuję, ale tak szczerze mówiąc (o tym już kiedyś pisałam) takie zabawy mnie nie pociągają. Wymyślanie i odpowiadanie na pytania, których być może nikt (lub prawie) nie czyta to jak dla mnie trochę strata czasu. Oczywiście kieruję się  tylko wyłącznie swoim doświadczeniem, bo przyznaję z rozbrajającą szczerością, że chyba tylko u jednej osoby dotrwałam do końca posta o wyróżnieniu, potem już przelatywałam po blogach jak burza :) nie wnikając w ich treść.

Na polu hafciarskim praca u mnie wre. Właściwie kończę hafcik (cudny), bo zostały tylko kontury. Najszybciej jednak zobaczycie gotowy za miesiąc, bo to na razie tajny projekt
Obecnie zaczęłam tupać przy następnym Nimue i etap przygotowań technicznych prawie za mną. Tu już was nie oszczędzę i będę pokazywała postępy.
Obiecałam też sobie, że to koniec nadplanowych haftów i budzę moją śpiącą królewnę, dla której w tym roku poświęciłam bardzo mało czasu.

17 listopada 2012

Sopelki na choinkę

Z moich metalizowanych śnieżynek powstały 3 sopelki na choinkę. Tym samym sezon robienia ozdób choinkowych raczej mam już zamknięty na głucho.
Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż zdjęcie wyszło słabo. Niestety czas się z tym pogodzić, że za oknem ciemno, szaro i tak będzie przez następne pół roku.
Na początku myślałam o trochę innej formie sopelków, ale wtedy musiałabym wyhaftować znacznie więcej metalizowanych śnieżynek. Dlatego uznałam, że 6 to max. Nie mogę też powiedzieć, że zszywanie było przyjemne, więc raczej szybko za coś takiego się nie zabiorę.
Aida 16 ct, błękitna
nici i mulina metalizowana DMC i Madeira
do zszycia mulina błękitna
kulka silikonowa (wypełnienie)

13 listopada 2012

Metaliki da się lubić – test nici i mulin metalizowanych


ułożone w kolejności tak jak opisałam poniżej
Tak, tak moje śnieżynki powstały, aby pokazać jak wyglądają różne wyhaftowane "metaliki". Zdjęcia po powiększeniu powinny być w miarę ostre.
Jak widać wszystkie gwiazdki powstały na tej samej tkaninie - Aidzie 16 ct, a ocenie podlegała tylko ich przydatność w hafcie krzyżykowym.
Tak więc przetestowałam 6 szt, z których 5 można w zależności od potrzeby uzyskania określonego efektu stosować.
Mulina metalizowana DMC
Light Effects – E415
Składa się z 5 nitek / podzielna - 8 m (motek)
Grupa kolorystyczna - „Antique Effects” (6 kolorów)
Skład: 100% poliester
Cena ok. 6 zł
Zastosowanie: do haftu i frywolitki
Zalecany rozmiar igły gobelinowej nr 24 bez względu na używaną do haftu tkaninę.
W przykładzie haftowałam podwójną nitką.
 
Sposób nawlekania – pętelka na igle. 
Już widzę jak lecą w moją stronę kamienie, ale ja dogaduję się z tą mulinę nieźle.
Odkąd wiem w jaki sposób nią haftować, a właściwie jak nawlekać na igłę, nie sprawia mi żadnych problemów. Także uzyskany ostateczny efekt bardzo mi odpowiada, zwłaszcza w złocie.
Oczywiście ma swoje humorki więc trzeba z nią delikatnie. Częściej rozkręcać, haftować mniejszymi kawałkami, uważać przy zakładaniu tamborka, bo łatwo ją uszkodzić. Także raczej nie jest wskazana do wzmożonej eksploatacji w zakresie częstego prania oraz przy prasowaniu wymagana jest duża ostrożność i koniecznie przez dodatkowe płótno.
Jednak te zasady należy stosować raczej do każdej nici, czy muliny metalizowanej.
Jeśli stosuję ją w hafcie to zawsze zostawiam ją na koniec, czyli najpierw mulina bawełniana.
Najczęściej używam dwóch kolorów złota i haftuję jedną lub dwoma niteczkami. Z motka po odcięciu wyciągam 1 pasmo i w zależności jaki efekt chcę uzyskać składam na pół (2 nitki haftu) lub zakładam tylko na pętelkę (1 nitka haftu).
Sposób nawlekania pokazałam w tym poście, więc nie będę się powtarzać:
Trzeba pilnować i poprawiać pętelkę, bo lubi się luzować.
Nić metalizowana DMC 
Diamant
Składa się z 3 nitek / podzielna - 35 m (szpulka)
Haftuje się całą nitką (lub dzieli)
Występuje w 6 kolorach.
Skład: 89% Rayon, 11% Poliester Metaliczny (z dod. silikonu)
Cena ok. 9 zł
Zastosowanie do haftu i frywolitki
Rozmiar igły gobelinowej nr 26
W tym przykładzie haftowałam całą nierozdzielaną nicią.
 
Sposób nawlekania – tradycyjny jak przy mulinie bawełnianej
Miałam z tą nicią styczność pierwszy raz i muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana. Wynika to pewnie z tego, że miałam duże oczekiwania. Bynajmniej nie chodzi mi o sam haftowany efekt, bo on wyszedł ładnie a o wygodę w haftowaniu. Może jak popracuję z nią dłużej to się przekonam bardziej.
Mianowicie nie da się jej zabezpieczyć na igle tak jak mulinę Light Effects. Musi mieć w składzie coś co powoduje, że pętelka na igle (supełek) jest zbyt twarda, szoruje więc bardzo tkaninę przy przewlekaniu. Niezbyt to wygodne i przyjemne.
Nawleczona w sposób tradycyjny na początku współpracuje świetnie, ale szybko z jednej robią się 3 niteczki i haftowanie wtedy jest już utrudnione. Zaletą jednak jest to, że nie jest taka krucha i nie przesuwa się tak jak Light Effects, przy nawleczeniu w sposób tradycyjny.
Efekt wyszedł delikatnie i ma ładny połysk srebra, zdecydowanie lepszy niż Light Effects. 
Mulina metalizowana Madeira: 
Madeira METALLIC nr 4
Składa się z 4 nitek / podzielna - 20 m (spirala)
Właściwie wychodzi jednak 8, bo niteczki szybko się rozkręcają.
Występuje w 24 kolorach
Skład: 60% wiskoza, 40% metalizowany poliester
Cena ok. 8-9 zł
Zastosowanie: do wykonywania wszelkiego typu haftów; na druty i szydełko
Można ją używać tak samo jak mulinę bawełnianą lub łączyć z muliną bawełnianą
Rozmiar igły gobelinowej nr 26
W tym przykładzie haftowałam połową niteczek (1/2 motka jak jedna nitka). 

Sposób nawlekania – pętelka na igle.  
Mulina ta z uzyskanego haftowanego efektu jest podobna do Light Effects DMC. Pasem jest niby 4 w motku, ale szybko się rozkręcają i powstaje osiem. Dlatego dwie niteczki traktowałam jak 1. Nić jest zdecydowanie bardziej miękka i przyjemniejsza w haftowaniu o ile zabezpieczy się nią na igle tak jak wskazałam przy Light Effects.
Ciekawa, szeroka kolorystyka złota.
Madeira METALLIC nr 10
10 cieniutkich niteczek / podzielna - 20 m (spirala)
Występuje w 24 kolorach
Skład: 40% poliamid, 60% metalizowany poliester
Cena ok. 5-6 zł
Zastosowanie: do wykonywania wszelkiego typu haftów oraz do rozdzielania i łączenia z innymi nićmi do haftu, robótek na drutach i szydełku, koronek, pikowania i wielu innych robótek ręcznych.
Można ją używać tak samo jak mulinę bawełnianą lub łączyć z muliną bawełnianą.
Ma najszersze zastosowanie ze wszystkich nici metalizowanych.
Rozmiar igły gobelinowej nr 24
W tym przykładzie haftowałam połową niteczek (1/2 motka jak 1 nitka).

Sposób nawlekania – pętelka na igle.
To już zupełnie inna bajka, trochę jak sreberko na choinkę bardzo drobno pociachane, coś ok. 10 niteczek. Zdecydowanie bardziej błyszcząca niż poprzednie opisane metaliki.
Da się zabezpieczyć tak jak wskazałam przy Light Effects. Nawleczona tradycyjnie będzie się mocno rozwarstwiać i przez to trudno się nią wtedy haftuje.
Ja przeciągam rozwarstwione niteczki przez ucho igielne żeby złapać pętelkę za pomocą niedużego kawałeczka muliny bawełnianej.
Ma bardzo fajną kolorystykę złota, w tym takie stare odcienie lub złoto ze srebrem, wyglądają rewelacyjnie. 
Nici metalizowane Madeira 
Madeira METALLIC nr 8
Wąska 1,5 mm tasiemka (warkoczyk) / niepodzielna - 20 m (nawój)
Występuje w 6 kolorach: 8040 – biały opalizujący, 8010 – srebrny, 8011 – srebrno złoty, 8012 – jasnozłoty, 8013 – złoty, 8014 - ciemnozłoty
Skład: 30% poliamid, 70% metalizowany poliester
Cena ok. 11-12 zł
Zastosowanie: zdobienie odzieży, wykonywanie ornamentów i sezonowych dekoracji, haftowanie na tkaninach aida i hardanger lub organza, oraz do maskowania ściegów, szwów i obrębów. Można nią haftować na kanwach gobelinowych oraz szydełkować.
Rozmiar igły gobelinowej nr 24
Sposób nawlekania – tradycyjny jak przy mulinie bawełnianej.

Jak dla mnie jest to mulina Madeira nr 10 z której zrobiono taśmę w taki upleciony warkoczyk. Jest niepodzielna i tym samym dość gruba. Co ciekawe haftowało się całkiem nieźle, ładnie przechodziła przez tkaninę (16 ct Aida) i jest zdecydowanie mocna bo nie uległa w wyniku tarcia uszkodzeniom. Jednak też dość szybko się rozwarstwia i wtedy trzeba uważać aby nie wyleciała z igły, bo nawlec taką sieczkę jest już bardzo trudno.
Ostatecznie może być wykorzystywana w hafcie krzyżykowym w niewielkich ilościach, ale podobny efekt i to za mniejsze pieniądze uzyska się haftując Madeirą METALLIC nr 10. Za to wydaje mi się, że może fajnie wyglądać taki warkoczyk jako wykończenie w formach 3D.
Madeira METALLIC nr 6
Skręcona tasiemka / niepodzielna - 50 m (nawój)
Występuje w 2 kolorach: silver – srebrny, gold 43 - złoty
Skład: 75% wiskoza, 24% metalizowany poliester, 1% czyste srebro
Cena ok. 9-10 zł
Specjalna konstrukcja nitki powoduje, że nie jest ona przeznaczona do przeciągania przez cienkie tkaniny, ale przeznaczona do: haftu na kanwach gobelinowych, wykonywania koronek klockowych, naszywania i nakładania w haftach złotych.
Rozmiar igły gobelinowej nr 22
Sposób nawlekania – tradycyjny jak przy mulinie bawełnianej. 


Udało mi się z tej nici zrobić śnieżynkę, ale tylko pokazową. Nie jest to na pewno nić do haftu krzyżykowego, co zresztą sam producent w opisie zawarł.
Na szpulce wygląda rewelacyjnie, ale przy bliższym kontakcie widać, że jest to taka perłowa rozwarstwiona nitka, z taśmą srebrną owiniętą dookoła. Oczywiście wszystko to się ładnie rozłazi. Sama srebrna spiralka bardzo nietrwała. Struktura nici bez uszkodzeń przechodzi przez ucho igły nr 22. Samo haftowanie też do przyjemnych nie należy dzięki temu, że się ciągle nić uszkadza.
Ot i tyle w tym temacie, jak widać mój sposób na metaliki to odpowiednio nawleczona i zabezpieczona na igle nitka.
nawleczone niteczki i rozmiar używanej igły - w kolejności opisanej powyżej
Test był możliwy, bo pięć z sześciu prezentowanych metalików przywędrowało do mnie ze sklepu epasmanteria Haftix i tam też są wszystkie do kupienia.
Tak dla przypomnienia jakiś czas temu zebrałam w tabele charakterystykę mulin i nici metalizowanych w tym poście:
- abc-muliny-i-nici-metalizowane-charakterystyka 

12 listopada 2012

Len Rizaal i mulina bawełniana DMC

Tak jak już wspomniałam w znacznym stopniu do powstania haftu "Fée a Martin-Pecheur", a przynajmniej przyśpieszenia jego realizacji przyczyniła się firma DMC, przysyłając mi tkaninę i nici do testu. Testerka ze mnie jednak żadna, bo i tak musiały z różnych względów (istotniejszych w danej chwili) swoje odleżeć. Niemniej przyszedł w końcu ten dzień kiedy wszystkie  potrzebne elementy do haftu się zgrały, czyli: chęć, czas, wena i  sięgnęłam po len.
Len Rizaal (12 oczek na cm)

Len otrzymałam w dwóch kolorach kremowym i naturalnym w kawałkach wielkości 40/50 cm. Rozmiar 12 oczek na cm, co oznaczałoby mniej więcej len 32 ct albo 30 ct (odpowiednik 16 ct -15 ct tkaniny Aida). Nie do końca mi się jednak to zgodziło i ostatecznie pole haftu wyszło mi już jak zaznaczyłam nitką żyłkową siatkę stanowiącą linie pomocnicze. Do wybranego wzoru wybrałam len kremowy. Na nim bez problemu zrobiłam siatkę. Nitki biegły równolegle, nie stanowiły zbitej masy i łatwo mogłam więc je policzyć. Ma też fajną lekką sztywność, co też ułatwiło sprawę. Widoczna struktura nici także sprawiła, że przyjemnie i lekko się haftowało.
Nie było tak źle ze strzępieniem się brzegów, jednak następnym razem raczej je zabezpieczę.
Zdecydowanie polecam ten len dla osób, które jeszcze nie haftowały na lnie. Jest bardzo dobrym materiałem do oswojenia się z tym płótnem i pracy na nim.
Niestety nie mam dokładnych informacji gdzie taki len można nabyć, bo sama firma Rizaal nie wiele mi mówi. Skoro jednak otrzymałam go z DMC, to wydaje mi się, że będzie to len dostępny w sklepie firmowym DMC  http://nadodatek.pl. Cena za kawałek 40/50 cm to 19,99 zł.
Mulina bawełniana DMC art. 117
Zdecydowanie wybrany wzór nie byłby tak piękny gdyby nie mulina DMC. 
Same otrzymane nici trudno mi ocenić obiektywnie przez pryzmat tego, że nie stanowią dla mnie nowości. Już na stałe są moją nie jedyną wprawdzie używaną muliną, ale stanowią paletę podstawową
Niezmiennie jestem zachwycona jakością, połyskiem i bogatą ich kolorystyką. 
Mając na uwadze, że nawet taka mulina podlega ciągłym testom jakościowym i zmianom w produkcji, postanowiłam ocenić ją tak jakby była całkiem nowym tworem. 
Cóż, żadnych przykrych niespodzianek nie stwierdziłam :). Ślicznie się rozdzielała, ani razu mi się nie splątała na lewej stronie haftu (szok normalnie, bo mimo, że bardzo rzadko to nawet w DMC mi się zdarza). Mulina ani w trakcie haftowania, ani po upraniu nie straciła swojego połysku, ani nie zmieniła struktury. Jedynie w paru najjaśniejszych kolorach (błękity i krem) mimo, że nie haftowałam zbyt dużymi kawałkami nici przy końcu mocniej się skręcała.
Zdecydowanie jest to mulina nr 1 na rynku wśród wszystkich innych mulin dostępnych w Polsce.

11 listopada 2012

Srebrne śnieżynki

Zrobiłam 6 srebrnych śnieżynek. Każda jest inna i to bynajmniej nie tylko z powodu wzorków. Czy jesteście w stanie powiedzieć jakich mulin i nici użyłam? :)
Mam pewien pomysł co z nich powstanie ostatecznie, ale jeszcze nie do końca jest skrystalizowany. Generalnie o co z nimi chodzi zdradzę niedługo.
Dobrze, idę teraz trochę pochłonąć atmosferę dzisiejszego święta i pooglądam zadymę jaka relacjonowana jest na żywo z marszu prawicy :)))). Normalnie ręce opadają.

10 listopada 2012

Fée a Martin-Pecheur / Nimue (6) koniec

Nudą jakoś u mnie ostatnio wieje na blogu, ciągle ten sam temat z krainy elfów, ale to już koniec.
Udało mi się skończyć już we wtorek, ale słoneczko dopiero dziś sprzyjało przy robieniu zdjęć :). 
 "Fée a Martin-Pecheur",  Nimue
Len Rizaal (12 oczek/cm) - kolor krem,
31 kolorów muliny DMC
mulina metalizowana Light Effects DMC - E301
krzyżyki, półkrzyżyki - 2 pasma muliny (niteczki)
 kontury - 1 pasmo
haft co dwie nitki płótna
wielkość gotowego haftu: 26,5/ 30,5cm 
Strasznie przyjemnie się haftowało i pewnie gdybym miała jeszcze kremowy len to rzutem na taśmę zrobiłabym jeszcze dwa ptaszki firmy Nimue, podobne w swojej stylistyce do tego. Mam jednak na stanie tylko biały i naturalny, więc może kiedyś, chyba że zdecyduję się na biały.  
Powoli zamieniam się w pasmanterię, więc postanowiłam trochę przystopować z zakupami.
Wzór jest przepięknie opracowany a kolory dobrane w palecie DMC rewelacyjnie.
Zmiany jakie wprowadziłam we wzorze to haftowanie półkrzyżyków 2 niteczkami (a nie 1 nitką) i użyłam muliny metalizowanej Light Effects DMC E301 na skrzydełkach. Francuska nić metalizowana podana we wzorze jest u nas niedostępna.
Kremowy kolor lnu też wydaje mi się świetnym wyborem.
Haft na lnie bardzo mi się spodobał, co wcale nie oznacza, że Aida pójdzie u mnie w odstawkę. Jednak zdecydowanie częściej będę sięgać po len.
Z takich technicznych rzeczy to nie wyobrażam sobie haftu bez siatki pomocniczej. Marnowanie czasu na ciągłe liczenie nitek to nie dla mnie. Siatka pozwala haftować wręcz intuicyjnie i szybko wyłapać ewentualne pomyłki. Z tego względu ekspresowo poszedł mi ten haft.
Sam wzorek pewnie nie trafiłby do mnie na tamborek teraz a znacznie, znacznie  później, gdyby nie materiały przekazane mi do testowania przez firmę DMC, o tym jednak innym razem.


 





Lewa strona:



3 listopada 2012

Fée a Martin-Pecheur / Nimue (5)

Zanosi się, że to już przedostatnia odsłona. Wprawdzie elfik mi jakoś nie szedł i haft przeleżał dwa tygodnie, ale w ciągu ostatnich dwóch dni skończyłam krzyżyki i półkrzyżyki. Teraz zostały tylko backstitche w kilku kolorach, w tym też muliną metalizowaną. Najpierw zrobię jednak kontury bawełnianą nicią, później przepierka i dopiero wtedy metalizowaną. Wynika to z tego, że len pewnie tak samo jak bawełna trochę się skurczy a mulina metalizowana raczej nie. Wolę więc nie martwić się  o ostateczny efekt.