25 marca 2015

Mój elfi banerek w technice quillingu i kartki pergaminowe

Generalnie uważam, że jestem szczęściarą, ale jak wielką, to się okazało wczoraj jak otworzyłam paczkę od Elizy, u której wygrałam candy. Spodziewałam się prac w dwóch technikach, ale ilość mnie zaskoczyła. Eliza jest bezsprzecznie mistrzynią w technikach quillingu i pergamano. 
Po wygranej Ela poprosiła mnie o kilka wskazówek, nie ogarniałam jednak, co ostatecznie powstanie. Otrzymałam "ogromny" banerek mojego bloga z elfem, dacie wiarę :))) i to w otoczeniu niebieskości oraz różne kartki okolicznościowe. Jestem pod ogromnym wrażeniem otrzymanego prezentu, dziękuję Ci Elizo jeszcze raz :).
Jeśli chcecie zobaczyć szczegółowo detale banerka, to Eliza zrobiła mnóstwo zdjęć  --TU--.
Reszta upominku:



 Karteczka z życzeniami świątecznymi:
 i wszystko razem:

22 marca 2015

Archives / Nimue - efekt końcowy

Skończyłam kolejną magiczną kobiecą postać z serii Nimue. Moja Archives jest już ubrana tak jak trzeba :). Kontury, rękawki i biżuteria dopełniły całości.
Dość dziwny wzór w samym haftowaniu, ale do przejścia ze zmianami, które oczywiście wprowadziłam.
Trochę zbliżeń:
Na zwojach i rękach sporo było dłubaniny, zwłaszcza z konturami w dwóch kolorach.
Kolczyk sam w sobie nie był kłopotliwy, ale musiałam się trochę nagłowić jak haftować metalizowaną nicią. Najpierw zrobiłam kontur 1 pasmem, następnie podwójnym poprawiłam, z tym że zastosowałam ścieg taki jak zalecany był na rękawach.
Rękawki poszły sprawniej niż myślałam i dały fajny efekt.

20 marca 2015

Kolejne retro nożyczki

Bynajmniej nie są to nożyczki hafciarskie, także nie kupione a odnalezione u mojej Babci. Pierwsze to coś bardziej dla dziewiarek :), bo to nożyce do strzyżenia owiec. Za to z drugimi to całkiem ciekawa spraw, bo znalezione pod płotem na podwórku !!! Co tam robiły i jak długo leżały, to nie mam pojęcia. Grunt, że się znalazły i są w całkiem dobrym stanie. Oczywiście wymagają jeszcze oczyszczenia z rdzy.

Tak prezentują się z innymi starociami nożyczkowymi i dla porównania skali mini nożyczki - koroneczka.
Skoro jest już kilka, to pora zastanowić się jak je wyeksponować po oczyszczeniu :).

17 marca 2015

Dancers in blue (5)

Tak dla równowagi postępy z tancerek. Dłubię i dłubię tą sukieneczkę i jakoś końca nie widać. 


16 marca 2015

Początek renowacji wagi

Czyszczenie wstępne wagi mam już za sobą :). Może jednak moja zabawa w renowację kogoś z was zainteresuję, więc dziś etap przejściowy.

Co do mosiężnych elementów czyściłam je dwoma sposobami z książki roztworem kwasku cytrynowego (w książce była cytryna) rozpuszczonego w wodzie (płytka szalka) i roztworem soli, octu i wody (na ciepło) i mąki (szalka głęboka i stworki wagi). Utworzona papką dobrze się trzyma na przedmiotach. Dodanie mąki do roztworu to już pomysł znaleziony w internecie. Oba sposoby okazały się skuteczne z tym, że papka mączna pozostawiona na szalce (45 min) bez mojego udziału usunęła większość nalotu, ale konieczna była powtórka. Muszę jeszcze wypolerować dokładnie, ale nie mam wełny stalowej. 


Oczywiście przy wszystkich tych czynnościach zalecam rękawiczki ochronne.
Na ten moment samą wagę potraktowałam wodą i drucianą szczotką w celu usunięcia powierzchownego brudu i rdzy, bo waga stała długo na strychu. Metoda raczej nie zalecana, ale jak się od razu przedmiot osuszy to nic się nie dzieje.

Kąpiel pokazała w całej okazałości, że potrzebne jest zdjęcie starej farby. Wyszło też, że lwy są chyba mosiężne, bo jakiś żółty metal prześwituje.
Można też, choć z trudem odczytać producenta i rok produkcji (część jest mocno zerdzewiała w tym miejscu). Producent L. Szumiewski nr 1613, rok obstawiam 1927, ale słabo widać. Szukałam w internecie i nie trafiłam, ani na taką wagę, ani inną tego producenta.
Usunięcie farby możliwe jest za pomocą  środków chemicznych (zmywaczy) i to musi już poczekać jak zrobi się ciepło i będzie można popracować na świeżym powietrzu. Samą rdzę pousuwam trochę jeszcze polerując wełną stalową (jak w końcu kupię) i szczotką drucianą.
W międzyczasie zamówię potrzebne materiały, mam już przygotowaną listę :).

15 marca 2015

Archives / Nimue (5) koniec krzyżyków

Wiatr już hula na moim blogu, więc czas może na jakiś wpis. Udało mi się zakończyć etap krzyżykowy w Archives.
Zostały jeszcze kontury, rękawy jakimś tam dziwnym ściegiem, trzema pasmami muliny (nie wiem jeszcze jak to wyjdzie) i koralikowo-metaliczny kolczyk.
Nie wiem jeszcze, której metalizowanej nitki użyję: DMC, czy Madeiry. Koraliki za to na pewno przyszyję zwykłą muliną. Koraliki mieszane Toho 15/0 i MH 11/0.
 i z myślą o następnym Nimue:
Włóczkę moherową dostałam od Kasi z naszych białostockich spotkań robótkowych. Jednak przy zakupach w Hobby Studio postanowiłam nabyć Lanę, bo to może jedyna z nielicznych okazji aby ją wypróbować. Kupiłam też specjalne szczoteczki do jej rozczesywania. Na małym hafciku wypróbuję jednak obie.

7 marca 2015

Przedwojenna waga szalkowa i książka

Już jakiś czas zabierałam się do renowacji mojej wagi. Jednak jak to u mnie bywa musiała swoje odstać. Przyznam, że sporo o niej myślałam, zwłaszcza jak to skutecznie zrobić. Wyszukiwałam informacji w internecie oraz zaopatrzyłam się w fajną pozycję książkową, która trochę mi rozjaśniła w głowie. Miałam jednak niezły mętlik, bo do pewnych rzeczy można podejść na kilka sposobów a wybór właściwego zależy od restaurowanego przedmiotu i oczywiście doświadczenia, którego nie mam.
W tym tygodniu zabrałam się do oczyszczenia mosiężnych elementów wagi: szalek i takich stworków co pokazują wagę. Uzyskałam całkiem niezłe efekty stosując domowe sposoby ich czyszczenia. Szalki były mocno zabrudzone, pokryte patyną i szadzią i niestety trochę rdzą. 
Tak na szybko zrobiłam zdjęcie przed moimi działaniami (tylko z jedną szalką, bo drugą już czyściłam):
A tak wygląda książka:  
"Renowacja mebli i starych przedmiotów" - Pilar Diaz

 I rozdział: Sposób postępowania i materiały (tak w pigułce)

 II. Rozdział - projekty (na zdjęciach akurat stare przedmioty a poza nimi jest sporo drewnianych mebelków - patrz spis treści)




Dla mnie rewelacyjna książka, są tu akurat te projekty, którymi jestem zainteresowana :). 
Jak mi idzie z wagą pokażę już wkrótce :)

27 lutego 2015

Dancers in blue (4)

Trochę czasu minęło, ale haftowałam sporadycznie, więc postępy niewielkie. 

Jeszcze taka ciekawostka, przeglądałam internet i obraz Degasa "Dancers in blue" znalazłam w 4 wersjach, które podpisane były innym rokiem powstania. Chyba wzór haftu powstał na podstawie tej pierwszej z 1890 r. albo ostatniej z 1899 r. Tak, czy siak to z twórczości Degasa ten obraz podoba mi się najbardziej :).



22 lutego 2015

Wyróżnienie Szuflady

Moja Ziarnuszka zyskała uznanie zespołu Szuflady i zostałam jedną z sześciu wyróżnionych osób :) w wyzwaniu "Kochamy EKO".
Moją nagrodą jest bon 50 zł na zakupy w Coricamo. Pewnie wykorzystam go na uzupełnienie mulinek DMC. 
Bardzo się cieszę, tym bardziej, że jest tak dużo zgłoszeń do tych zabaw. Tematy wszystkich wyzwań są bardzo interesujące i pewnie będę brała udział w następnych, do czego i was zachęcam. Ostatni temat jest rewelacyjny "z Alicją w Krainie Czarów".

Jeszcze informacja w zakresie publikacji dotyczących ręczników obrzędowych :)
Wczoraj Pani Alina zostawiła pod postem ręcznikowym informacje, które tu przytoczę:
- Witam! Cieszę się,że nasze wydawnictwa przypadły Paniom do gustu. Moc pracy, ale czytając tak ciepłe słowa stwierdzam, że warto było :-) Wzornik koronki przygotowujemy, ale...Pani Ania z Hajnówki pomaga nam przerobić i zrysować koronki. Może któraś z Pań zechciałaby nam pomóc? Razem zrobimy to szybciej :-) Uwielbiam koronkę,ale ponad 30 koronek przerobić samodzielnie to jednak mozolna praca... Osoby zainteresowane proszę o kontakt: muzeum.wbielsku@wp.pl Pozdrawiam serdecznie - Alina Dębowska, Muzeum w Bielsku Podlaskim.
i małe sprostowanie - w 2015r. po badaniach terenowych wydamy katalog ręcznika ludowego gminy Bielsk Podlaski z jednej dotacji. Drugi grant - to projekt edukacyjny dla dzieciaków...oczywiście z ręcznikiem w roli głównej :-)

21 lutego 2015

Archives / Nimue (4) powolutku

 
Szału w postępach nie ma, ale coś się zmieniło. Nic więcej u mnie nie powstaje i powolutku dłubię tancerki i Archives. Zaczęłam haftować przy ubranku, na razie omijam ręce i zwoje. Tu już są normalne krzyżyki i myślę, że w ten weekend trochę nadgonię.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...