2 lipca 2020

Wyzwania – przegląd blogów (1)


Trochę jest blogów z wyzwaniami robótkowymi, przeważnie na dany miesiąc, ale nie wszędzie da się wziąć udział z haftami. Jest to jakaś mobilizacja do tworzenia, a i fajne nagrody są do zdobycia. W każdym bądź razie ja lubię obserwować kilka takich blogów a czasem nawet startuję w zabawie.

Takie wakacyjne tematy królują w lipcu:

Hafciarski blog - głównie haft krzyżykowy.
Temat: "Morskie klimaty" 01.07-31.08.2020 r.


Regulamin: Praca może brać udział w max. 2 innych wyzwaniach (czyli razem w 3).

 2. Szuflada:
Różne techniki, ale z haftami można spokojnie w większości startować.
Temat:"Plaża" 01-31.07.2020 r.
Jeszcze trwa:
Temat: "Tkaniny, dzianiny" do 19 lipca
Regulamin: zgłoszona praca może brać udział w dowolnej ilości innych wyzwaniach.

Technika dowolna w wyzwaniach, więc z haftami da się startować.
Temat: "Muszelki" 01.07-16.08.2020 r.
Jeszcze trwa:
Temat: "Wianek" do 16.07.2020 r.
Regulamin: zgłoszona praca może brać udział w dowolnej ilości innych wyzwaniach.

Także królują różne techniki, częściowo ukierunkowane, ale można próbować z haftami jeśli nie ma zastrzeżenia co do techniki.
Temat: "Podróże" 01-31.07.2020 r.
Regulamin: zgłoszona praca może być łączona z innymi wyzwaniami.

Raczej dowolna technika.

Temat: "Różane tchnienie" do 08.07.2020 r.
Za parę dni będzie pewnie nowe wyzwanie.
Regulamin: nie ma ograniczeń w zakresie zgłaszania do innych wyzwań.

Blog typowo wyzwaniowy i trwa ich zawsze kilka, choć z haftami trudno się wstrzelić. Dlatego jeszcze nie udało mi się wziąć udziału w żadnym. Jednak fajnie popatrzeć jakie ciekawe prace powstają w innych technikach. Mam też nadzieję, że w końcu trafię w taki temat, gdzie można będzie wykorzystać haft.
Regulamin: zgłoszona praca może brać udział w dowolnej ilości innych wyzwaniach.

Tak przyglądam się, przyglądam i w końcu mam nadzieję, że jakiś temat mnie zmobilizuje na tyle, że uda mi się wrócić do haftów. Może tym razem, bo mam pomysł, zobaczymy czy na chęciach tylko się skończy.
Tyle znam ja, jak macie jeszcze jakieś namiary na blogi wyzwaniowe, gdzie można startować z haftami, to zostawcie ślad w komentarzu 😊

26 maja 2020

Blog hop w Klubie Twórczych Mam


W "Klubie Twórczych Mam" zabawa w blog hop.
 

Zgłaszam swój udział:
Hasło z kwietnej krzyżówki: Dzień Matki

i jeden z moich kwiatuszków:


22 maja 2020

Magia w ilustracjach zaklęta - Sandrine Gestin

Elfia twórczość Sandrine Gestin podoba mi się na równi z Jean-Baptiste Monge. Mam już w swoim dorobku jej dwie magiczne postacie wyhaftowane  z firmy Nimue. Są to Victoria i La Clef a Królowa elfów jest na tamborku. 

Zawsze chciałam mieć albumy tych artystów. W końcu udało się  i mam najnowsze wydanie "Celtic Faeries". Postanowiłam więc jeszcze raz poszukać publikacji Gestin w rozsądnych cenach i co ważniejsze z możliwą wysyłką do Polski. 
Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam, że znalazłam jej książki w sporej ofercie w niemieckiej księgarni (medimops) na eBay z przesyłką 2,99 euro. Ceny samych publikacji, choć spore, to i tak były całkiem dobre w stosunku do tego co widziałam kiedyś np. na amazonie. Więc zaszalałam i kupiłam: 3 starsze duże albumy (1, 2 i 5 na zdjęciu) i najnowszy z 2019 r. (którego na poniższym zdjęciu nie ma). Trochę brałam w ciemno, bo dokładnie co jest w książkach, to nie znalazłam. Przesyłka przyszła w ciągu tygodnia. Wszystkie są fajne, ale najlepszym albumem okazał się ten niebieski, więc jak ktoś miałby ochotę, to polecam w pierwszej kolejności właśnie ten (mają jeszcze 1).
Publikacje Sandrine Gestin.
W ich ofercie można też znaleźć obecnie inne perełki z literatury magicznej np.: kultowe francuskie wydanie "Celtic Faeries" Monge (2 szt) w cenie w granicach 500 zł - jedyne jakie widziałam. Sporo, ale nie tragicznie, skoro ja za nowe wydanie zapłaciłam z przesyłką podobnie.  Mając na uwadze, że nowego i tak już nie można kupić, a stare jest bardzo rzadko w sprzedaży, to jak ktoś szuka...
Są też albumy Séverine Pineau, którą możecie kojarzyć z "Tajnym życiem kotów" z których parę jest w ofercie "Nimue" (wyhaftowałam Kaligrafa i Szamana).
Zdjęcia moich nowych nabytków, wrzucę wkrótce :).

11 maja 2020

A może jednak kolejna parada?

Tak się waham troszkę, czy zaczynać kolejną zabawę, bo moja Sleep Parade nadal w powijakach. Nie jest jednak powiedziane, że muszę ją haftować a raczej zaprojektować :) 
Podoba mi się bardzo Elephants Parade, ale do kontynuacji zabawy pasowałaby bardziej Happy Birthsday Parade. Sam już nie wiem, co myślicie?

18 kwietnia 2020

Mini Sal BB II - losowanie nagrody


Trochę mi zeszło z losowaniem, ale w końcu dziś udało się je przeprowadzić :) 
Mam nadzieję, że wylosowana osoba będzie z upominków zadowolona, ja miałam sporo frajdy.
Laureatkę proszę o dane do wysyłki.

17 kwietnia 2020

KATALOG RĘCZNIKÓW LUDOWYCH GMINY ORLA

Kolejna spóźniona informacja (premiera była w grudniu), ale jak otworzą muzea, to będzie całkiem aktualna.
Czwarty już album o ręcznikach ludowych z Podlasia, tym razem z gm. Orla, dostępny jest w dystrybucji bezpłatnej i to zdecydowanie najobszerniejsza pozycja z dotychczasowych.
Warto też zerknąć na  książeczkę  tylko za 2 zł o tej samej tematyce.


Dzięki dobrej duszyczce, mam też trzeci album (nakład wyczerpany), który przegapiłam w 2017 r. i dodatkowo małą książeczkę o Janowskich tkaninach dwuosnowowych i ww. Drogę życia ręcznik ludowy.

9 kwietnia 2020

Celtic Faeries - The Secret Kingdom - JB Monge

Tadam,  dziś zaprezentuję album, na który czekałam ponad 2 lata :). 
Zamówienie złożyłam w ramach kampanii na Kickstarter, czyli byłam jakby jednym z wielu sponsorów tej pozycji. Dołączyłam i tak z opóźnieniem, bo w maju 2017 r., a generalnie kampania miała trwać do końca 2016 r. Jednak JB Monge miał sporo kłopotów z drukarnią i finansowych, więc cały proces przeciągnął się do 2019 r. 
Paczka przyszła ostatecznie z Francji pod koniec sierpnia 2019 r., bo łatwiej autorowi było wysłać z Europy (w ramach spotkań autorskich) niż z Kanady, dlatego pewnie byłam jedną z ostatnich osób, która książkę dostała.  
Ostatecznie, sama cena książki była mniej więcej taka jak koszty przesyłki :). Wyszło sporo, ale chciałam ją mieć (razem ponad 400 zł).
Album był też dostępny przez jakiś czas na etsy z tym, że nie miał złoconych brzegów stron.
Jest to wydanie w wersji angielskiej (wcześniej było po francusku) i w stosunku do poprzedniego doszło 40 stron (łącznie jest 140). Wydana została w dwóch wersjach okładki. Miałam nadzieję, że dostanę tą z Tytanią, ale tak się nie stało :)






Na stronie tytułowej mam certyfikat z nr 711 (z 1900 albo 1500) i pozdrowienie od autora :).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts