18 lutego 2017

Haul zakupowy – przemyślenia o Aliexpress


Pod koniec zeszłego roku zamówiłam testowo kilka drobiazgów z Aliexpressu. Właściwie wszystko już doszło i mogę się podzielić wrażeniami z tych zakupów.

Plusy:
 - łatwość zakupów i dostępna w większości przypadków darmowa dostawa do Polski,
- nie trzeba mieć specjalnego konta i wystarczy zwykłe bankowe do dokonania płatności. Odbywa się to tak jakbyśmy płacili w zwykłym sklepie internetowym,
 - ogromny wybór i w pewnym stopniu korzystnie cenowo (zależy co),
 - komentarze i oceny kupujących często ze zdjęciami, co w większym stopniu oddaje jak coś wygląda niż zdjęcia z opisu (warto to sprawdzać),
 - raczej dobra jakość,
 - ten sam produkt u różnych sprzedawców w bardzo różnych cenach, trzeba szukać najkorzystniejszej (plus i minus za razem).

Minusy:
 - przy darmowej dostawie długi czas oczekiwania (nawet 2 miesiące). W praktyce większość rzeczy dotarła do mnie w ciągu 3 tygodni,
 - zdjęcia danego produktu, takie same u większości sprzedawców (co może okazać się mylne),
 - procedura zwrotu chyba dość skomplikowana na taką odległość, ale możliwa (nie skorzystałam). Z tego względu moje zakupy dotyczyły tylko niedrogich drobiazgów.

- słabo zabezpieczone przesyłki, zwykła folia lub koperta bąbelkowa. Jednak nic mi się nie uszkodziło i może faktycznie te rzeczy nie wymagały lepszych :).

Co zamówiłam związanego z robótkami? Nic wielkiego, ale dzięki tym transakcjom wiem już jak się tam poruszać. Nie miałam też zbyt dużych potrzeb w tym momencie: 

- oczywiście nożyczki :)
 a) hafciarskie vintage 11 cm – 13 zł - śliczne, do wyboru w czterech wersjach kolorystycznych, chętnie przygarnęłabym wszystkie. Czekałam na nie najdłużej, ciut ponad 2 miesiące.
b) nożyczki Wieża Eiffla  14 cm – 11 zł - takie bardziej do wszystkiego, polecam dla mam z małymi dziećmi (czubek jest zaokrąglony). Zamawiałam wersję kolorystyczną kolorową, dostałam jak na zdjęciu (farbka niby złota, bardziej brązowa). Trochę korespondowałam ze sprzedawcą i jeśli dobrze zrozumiałam to skłaniał się do zwrotu, ale dałam sobie spokój przy takiej kwocie. Zrezygnowałam z oceny transakcji i wchodzenia w spór. Zamówiłam u innego znowu te kolorowe, ale jak przyszły to je odsprzedałam i nie mam zdjęcia. Oceniłam, że trochę przesadziłam z tymi nożyczkami. 
- nawlekacze o których już pisałam w kilku postach – 1,74 zł za 10 szt. – uwielbiam i polecam zwłaszcza do pracy z nićmi metalizowanymi. W Polsce dostępne w cenie około 8 zł za sztukę.
 

- plastikowe klipsy – 5 zł za 20 szt. – bardzo fajne. Do tej pory używałam metalowych do podpinania tkaniny w trakcie haftowania, zszywania jakiś małych prac i nie były tak poręczne. Znalazłam pakowane po 20 sztuk (dla mnie wystarczy), ale większość ofert jest w paczkach po 50, 100 szt.
- i całkiem nierobótkowy zakup, chyba że w kontekście płatności :) – skórzane portfeliki. Nie do końca czułam wielkość, dlatego taki wybór. Fajne i tanie, choć w żółtym niewykończone skórzane brzegi trochę niefajne. W czarnym nie ma tego problemu, ładnie jest wykończony. Miękka skórka i w środku podszewka. Cenowo bardzo korzystnie, bo żółty 8 zł a czarny 12 zł. Dostępna gama kolorystyczna całkiem spora. Jak lubicie czasem wrzucić w kieszeń, to poręczne.


Generalnie fajna sprawa i na pewno będę szukać, porównywać i ewentualnie zamawiać. Tak poglądowo podałam linki z których korzystałam, dlatego niektóre mogą być już nieaktywne.
Wiem, że też korzystacie, więc jak macie jakieś podpowiedzi na coś fajnego, to się podzielcie.

12 lutego 2017

Our Lady Of Vladmir (4) nitka metalizowana

Nie skończyłam jeszcze haftu zwykłą muliną, ale chciałam zobaczyć ten złoty efekt i tak zaczęłam już metalikami.
Chybna akurat DMC jest najgorzej ocenianą muliną metalizowaną, jednak ja ją nawet polubiłam. Wystarczy przestrzegać kilku zasad i używać odpowiedniej igły i nawlekacza.
Miałam wątpliwości wprawdzie jak to będzie z wielkością igły przy Aidzie 20 ct, ale jak zastosowałam igłę rozmiar mniejszą (nr 26) niż zalecana (nr 24), to mulina szybko się przecierała.
Tak więc dla przypomnienia sposób nawlekania pokazywałam już tu: KLIK.
Co potrzeba:
- igła do haftu nr 24,
- nawlekacz - koniecznie taki jak na zdjęciu. Te klasyczne z drucikiem u mnie się nie sprawdziły, są zbyt delikatne. Ten a właściwie 10 sztuk kupiłam na Aliexpress za 1,74 zł. Pracuje się z nim cudownie, pyk i nawleczona nitka.
Długość nitki musi być w granicach 20 cm, nie większa. Właściwie w większości przypadków zużywa się kawałek do końca. Trzeba jednak poprawiać delikatnie supełek na igle i pilnować żeby nitka się nie skręciła. Igła nr 24 leciutko rozpycha dziurki, co powoduje, że nitka tak szybko się nie przeciera a jeśli już to właśnie ta przy supełku. Jeśli tak się stanie lepiej ją uciąć i nawlec od nowa, ale tylko wtedy kiedy pęknie ta główna. Na zdjęciu widać gdzie przeciera się nitka.

9 lutego 2017

VII Ogólnopolska Wystawa Haftu Krzyżykowego ZŁOTA IGŁA 2017

Na stronie Muzeum Włókiennictwa w Łodzi pokazała się w końcu informacja o VII Ogólnopolskiej Wystawie Haftu Krzyżykowego ZŁOTA IGŁA 2017.
 
W skrócie wygląda to tak:
Otwarcie wystawy nastąpi w czerwcu 2017 r. (do września).
Przedmiotem wystawy są prace wykonane techniką haftu krzyżykowego i półkrzyżykowego.
Prace zgłaszane na wystawę winny być wykonane w latach 2014-2017.
Ze względu na warunki ekspozycji zgłoszone prace nie mogą przekraczać wymiarów kanwy (płótna) 70 x 100 cm.
Każdy uczestnik może zgłosić na wystawę 1 pracę lub 1 cykl prac (składający się z nie więcej niż 3 elementów).
Każdy zgłaszający winien w terminie 07.02.2017 r. – 07.03.2017 r. dokonać przelewem (pocztowym lub bankowym) płatności w wysokości 50 zł na rachunek bankowy, tytułem pokrycia kosztów usług pocztowych związanych ze zwrotem prac.
Prace należy składać osobiście (pn. - pt. w godz. 9.00 – 15.00) lub nadsyłać pocztą na adres:
Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, 93-034 Łódź, ul. Piotrkowska 282 (z dopiskiem: Wystawa Haftu Krzyżykowego) w terminie 07.02.2017 r. – 07.03.2017 r. (decyduje data stempla pocztowego).
O decyzji jury kwalifikacyjnego Organizator powiadomi do 12.04.2017 roku.
Wszelkich dodatkowych informacji dotyczących wystawy udziela Magdalena Sibera z Działu Realizacji Wystaw i Wydawnictw Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, tel.: (42) 6832684 wew. 213.

 
Regulamin i karta dostępna jest na stronie muzeum.
 
 Szczegółowy regulamin poniżej:
 
  


27 stycznia 2017

Haul zakupowy - SH

Czas poprawić statystyki na moim blogu i dodać jakiś post w styczniu :). 
Kolejne wyszukiwanko w SH, zebrało się tego trochę. Lada moment wracam do pracy, tym samym nie będę was męczyć często takimi wpisami :)
Oczywiście są to zdobycze związane z rękodziełem, taki mix różności.
1. Mulina DMC na bobinkach - 71 szt. i 7 szt. Anchora w kolorze białym i czarnym - razem 50 zł.
Wybrałam właściwie bobinki, które były dość pękate lub nie miałam danego koloru. Był jeszcze Anchor, ale że nim nie haftuję, to wzięłam tylko pełne moteczki w kolorach uniwersalnych.
Znalazłam odpowiednie pudełeczko i wszystkie tak zagospodarowałam.  
2. Książka z kołysankami dla dzieci - 4,50 zł
Spodobały mi się zdjęcia ilustracji zrobionych z filcu :), urocze.


3. Książka "Sew!" Cath Kidston + wykrojona torba do uszycia z okładki - 8,50 zł 
Zawartość bardzo fajna, drobne ciekawe projekty do uszycia znanej autorki, piękne zdjęcia.
4. Zestaw do uszycia majtek :) - 3,60 zł
Oczywiście ja ich szyć nie zamierzam :), spodobał mi się bawełniany materiał, którego jest całkiem sporo. Zaszokowała mnie cena nowego zestawu na stronie producenta - 15 funtów.
5. Zestaw do zrobienia maskotki - 4,50 zł
Może kiedyś się skuszę i pobawię.
 
6. Woreczki z koronki - 3 zł/komp.
Ktoś się napracował i naszył. Piękna koronka, przydadzą mi się na opakowania.
7. Ramki po 7,50 zł/szt.  
Ramka drewniana o szerokości 5 cm, miejsce na obrazek 20/25 cm.
Może jeszcze by się coś znalazło, ale nie zrobiłam zdjęć :)

Mój laptop został załatwiony przez Matiego, dobity przez M. i czeka na kolejne skręcenie. Z tego względu ogłoszenie mojej zabawy musi poczekać jak odzyskam zasoby swojego komputera.

17 stycznia 2017

Our Lady Of Vladmir (4) i zabawy

Nie wiem dlaczego ten czas tak szybko leci. Ledwo co był Sylwester, a tu już luty za pasem :). Jakoś ciężko mi się zebrać za robienie zdjęć do postów, choć dzień jakby już dłuższy. Podobno wracają duże mrozy, więc też plenerowe wypady raczej odpadną.
W mojej ikonie powolutku przybywa krzyżyków, więc  zbliżam się do chwili, kiedy zacznę haftować muliną metalizowaną.
Początek roku, więc dużo już jest ogłoszeń na blogach o zabawach wszelakich. Mimo to, może skuszę was na mini SAL u mnie :). Na razie trochę tajemniczy, bo jestem ciekawa ile osób jest w stanie zaryzykować ciut w ciemno.
Trochę na zachętę zdradzę, że jest to wzór opracowany przeze mnie. Z motywem, który lubię, ale nie dotyczy elfów. Jakieś podejrzenia :)?
Cała zabawa trwałaby do końca roku. Sam schemat nie jest zbyt skomplikowany. Potrzeba raptem 8 kolorów i dość długi kawałek płótna (32 ct) lub tkaniny do haftu (16 ct), Za to jest trochę konturów w tym mini wzorku. Tylko nim podam więcej szczegółów dla pewności muszę coś sprawdzić :)

Pozostając przy zabawach zapraszam na candy u Xgalaktyki i konkurs  na blogu Pupidok.

30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016

W mijającym roku nie działo się u mnie zbyt wiele robótkowo. Jednak i tak się cieszę, że udało mi się wrócić do haftowania i blogowania. 
Mój dorobek to:
- dokończony Kot Kaligraf,
- poprawiony wzór i oprawiona Kluczniczka,
- 2 skończone hafty (drzewko i maszyna), ale nie wykończone zgodnie z zamiarami :),
- rozpoczęta ikona i hafcik na medalion,
- nowy komplet Lichomanek.
Szału nie ma, wiem, ale co zrobić :).
Co do planów na Nowy Rok, to moja  długofalowa lista z 2014 r. jest cięgle aktualna i konsekwentnie będę jakieś pozycje z niej odhaczała.

22 grudnia 2016

Our Lady Of Vladmir (3) postępy

Moje malutkie postępy przy ikonie :). 
Bardzo przyjemnie się haftuje na razie. Straszna sieczka, ale przy dziecku łatwiej mi się pracuje pojedynczymi kolorami, zwłaszcza igłę łatwiej upilnować. 
Próbowałam już też kawałeczek złotem i jest dobrze, choć szybko się przeciera na gęstości 20 ct. Postanowiłam jednak zostawić mulinę metalizowaną na później a jest jej w tym hafcie sporo. 
Co do czytelności schematu, to nie jest tak źle jak myślałam. Mimo podobnych symboli, co wymaga wzmożonej czujności, jakoś idzie.
Pewnie nie napiszę nic już przed świętami, więc życzę wam cudownego świątecznego czasu, wymarzonych prezentów i może trochę śniegu :).
A to mój wesoły maluszek :)))


15 grudnia 2016

Kolorowy Belfast - aktualizacja


Na waszych blogach przygotowania świąteczne w pełni, a ja mam dla was czysto techniczny post :). 
O kolorach lnu Belfastu pisałam pod koniec 2013 r. tu: KLIK, kiedy oferta w Hobby Studio wyszła już znacznie poza podstawowe odcienie. Jednak przez te 3 lata jeszcze się powiększyła i obecnie można dostać ten świetny hafciarski len w 27 kolorach+specjalne (Vintage, ze złotą nitką).
Tak więc, są to te kolory, które posiadam a nie pokazywałam ich do tej pory w zestawieniu z muliną DMC.
Jest tu kilka ślicznych ciemniejszych kolorów i całkiem sporo jasnych uniwersalnych odcieni, w różnych tonacjach.
Zdecydowanie mój ulubieniec to 778 stalowoszary. Przepiękny, średnio ciemny, na pograniczu szarości i niebieskości, przydymiony. Powstał na nim Kot kaligraf.


Liliowy 5045, to śliczna ciemniejsza, bardziej wyrazista propozycja. Nie jest łatwo coś do niego dobrać, ale już coś mi po głowie chodzi.
Kolor 3021 (nazwa polska - nugatowy) jest podobny do marmurowego 7033, z tym że nugatowy jest ciut ciemniejszy i ma bardziej nutę fioletu. Dlatego mulinki są dwie, bo idealny kolor to coś pośredniego między  453 a 452. Powstała na nim La Clef.

Perłowy 2055 jest jasny i nie ma dobrego odpowiednika w mulinie. Jednak ma zdecydowanie delikatny pastelowy odcień liliowy w sobie, więc mulinka DMC 3743, pokaże jaka jest to tonacja.


Stary róż to także ciemniejsza propozycja kolorystyczna, przyznam, że mnie zauroczyła. Tak właściwie, to nie ma dobrego odpowiednika w mulinie, 152 DMC jest bardziej żywa.

Dodałam też dwa kolory, które na razie są dostępne tylko za granicą, ale są śliczne i warte uwagi.
Jak kupowałam kolor 7011 nazywał się Pearl Grey, a później pojawił się opis jako Silver Moon.
  i kolor 309, bardzo fajny, powstał na nim mój lisek z elfinką.
W bieżącym roku doszły też do oferty HB następujące kolory: czarny (720), jasnobrązowy (2095), ciemnobrązowy (838), oliwkowy (6065), zieleń liści (6016). Żadnego nie widziałam na żywo, więc nic o nich więcej nie powiem.

Trochę zestawień kolorystycznych:





Na koniec zaktualizowana tabelka z odpowiednikami muliny DMC i nazwami polsko-angielskimi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...