Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Len 28 ct. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Len 28 ct. Pokaż wszystkie posty

22 marca 2015

Archives / Nimue - efekt końcowy

Skończyłam kolejną magiczną kobiecą postać z serii Nimue. Moja Archives jest już ubrana tak jak trzeba :). Kontury, rękawki i biżuteria dopełniły całości.
Dość dziwny wzór w samym haftowaniu, ale do przejścia ze zmianami, które oczywiście wprowadziłam.

"Archives" Nimue
Len 28 ct - Permin of Copenhagen - szaroniebieski  
mulina DMC - krzyżyki 2 pasma muliny
kontury - 1 pasmo muliny
na czepku zrezygnowałam z mieszania z muliną jedwabną - haft w kolorach wskazanych we wzorze, jedynie DMC 666 połączyłam z DMC 498
mulina metalizowana DMC E3852 - 1 pasmo kontur biżuterii i 2 pasma jeszcze poprawka ściegiem stem stitch
igła gobelinowa nr 26 (krzyżyki, 1/2, 3/4)
igła gobelinowa nr 24 - do muliny metalizowanej
igła do haftu koralikami nr 13
koraliki Mill Hill  11/0 - kolor 02013
koraliki TOHO  15/0 - kolor 850 Opaque Pepper Red
wzór na podstawie ilustracji Sophie Busson
rozmiar haftu: 30 cm / 20 cm
 
Trochę zbliżeń:
Na zwojach i rękach sporo było dłubaniny, zwłaszcza z konturami w dwóch kolorach.
Kolczyk sam w sobie nie był kłopotliwy, ale musiałam się trochę nagłowić jak haftować metalizowaną nicią. Najpierw zrobiłam kontur 1 pasmem, następnie podwójnym poprawiłam, z tym że zastosowałam ścieg taki jak zalecany był na rękawach.
Rękawki poszły sprawniej niż myślałam i dały fajny efekt.

15 marca 2015

Archives / Nimue (5) koniec krzyżyków

Wiatr już hula na moim blogu, więc czas może na jakiś wpis. Udało mi się zakończyć etap krzyżykowy w Archives.
Zostały jeszcze kontury, rękawy jakimś tam dziwnym ściegiem, trzema pasmami muliny (nie wiem jeszcze jak to wyjdzie) i koralikowo-metaliczny kolczyk.
Nie wiem jeszcze, której metalizowanej nitki użyję: DMC, czy Madeiry. Koraliki za to na pewno przyszyję zwykłą muliną. Koraliki mieszane Toho 15/0 i MH 11/0.
 i z myślą o następnym Nimue:
Włóczkę moherową dostałam od Kasi z naszych białostockich spotkań robótkowych. Jednak przy zakupach w Hobby Studio postanowiłam nabyć Lanę, bo to może jedyna z nielicznych okazji aby ją wypróbować. Kupiłam też specjalne szczoteczki do jej rozczesywania. Na małym hafciku wypróbuję jednak obie.

21 lutego 2015

Archives / Nimue (4) powolutku

 
Szału w postępach nie ma, ale coś się zmieniło. Nic więcej u mnie nie powstaje i powolutku dłubię tancerki i Archives. Zaczęłam haftować przy ubranku, na razie omijam ręce i zwoje. Tu już są normalne krzyżyki i myślę, że w ten weekend trochę nadgonię.

8 lutego 2015

Archives / Nimue (3) twarz i dekolt

Tym razem nie będzie postępów z tancerek, bo są bardzo niewielkie. Jednak haftuję dwie rzeczy na raz, więc pokażę z "Archives". Wprawdzie na twarzy było jeszcze trochę kombinacji z krzyżykami, ale widzę, że to końcówka i ubranko już tego nie ma. Mam jakieś dziwne wrażenie, że ten wzór powstawał jako pierwszy :) z kolekcji Nimue i dlatego jest  tak przekombinowany.
Stan na sobotę: 07.02.15 r.:
 
i na całość:
Ostatnio robiłam trochę porządków w swoich przydasiach hafciarskich. Skutek jest taki, że nic nie mogę znaleźć :). Też tak macie? Jak tak dalej pójdzie, to albo trzeba brać coś na pamięć, albo nie porządkować :))).

11 stycznia 2015

Archives / Nimue (2) czepek

Skończyłam chyba najgorszy fragment tego haftu, mianowicie czepek. Strasznie przekombinowany, jak już pisałam z krzyżykami 3/4 i krzyżykami 1/2 w polu. Łatwo je przegapić, bo stają się słabo widoczne, ale chyba się udało ich nie pominąć.  
Wprawdzie sporo osób w komentarzach pisało, że czeka na efekt końcowy, jednak zostanę przy publikowaniu postępów :)

Zgodnie z wzorem powinnam czepek haftować jedną nitką jedwabnej muliny Au Ver à Soie - Soie de Paris i muliną DMC. Zrezygnowałam z tego i haftowałam tylko taką jaka podana była w DMC, jedynie 666 połączyłam z 304. Jakoś specjalnie też takie mieszanie nie wydawało mi się konieczne, odcienie są bardzo podobne.
Jeśli jednak ktoś miałby ochotę kiedyś haftować ten wzór i łączyć kolory to podaję zamienniki VaS na DMC:
VaS 945 - 498 DMC
VaS 3026 - 3685 DMC
VaS 4624 - 221 DMC
VaS 4625 - 814 DMC
VaS 4626 - 902 DMC
Trochę jeszcze mi zostało do wyhaftowania, co widać po siatce wzoru. Czepek jest jednak już dość znaczną plamą:
W Casa Cenina można kupić teraz pełny zestaw z 45% obniżką, do 25 styczna trwa promocja. Gdybym nie zaczęła haftować parę dni wcześniej, pewnie bym go kupiła :). W promocji jest też kilka innych np.: Le Carrosse. Tak przy okazji, to może któraś z was robi w tej chwili tam zakupy? chętnie dorzuciłabym jedną rzecz :).
W zeszłym tygodniu dotarły do mnie kolejne kwadraciki SAL-u i mimo, że wszystkie na ten moment pochodzą od 7 osób (zapisało się 32), to jest ich coś około 50 szt. Idziemy więc w tej edycji na jakiś mega rekord :).

5 stycznia 2015

Archives / Nimue (1) nowy haft

Na moim tamborku wylądował kolejny wzór Nimue. Jest to "Archives", rozmiar 118 x 173 krzyżyków. 

Miał być wprawdzie w pierwszej kolejności kot kaligraf, ale tak to już ze mną jest, zmienia mi się koncepcja szybko.
Wzór mi się podoba od dawna, ale miałam dużo wątpliwości co do niego, zwłaszcza  do:
- kolorów obrazka, fajna ta czerwień, no ale...,
- zalecanego naturalnego lnu, jakoś mnie nie przekonał w tym hafcie (wybrałam szaroniebieski),
- oraz z niedostępnością muliny Soie de Paris AVS z wzoru i braku ich  zamienników w mulinie satynowej DMC (zostałam tylko przy zwykłej mulinie DMC ).
Dawno temu przygotowałam już nawet len 28 ct z siatką z nitki żyłkowej. Trochę jednak przeleżał, ale się teraz doczekał. Myślałam jeszcze o zmianie na drobniejszy len 32 ct, ale po przeliczeniach z uwzględnieniem oprawy zostałam przy tym. Przygotowałam wszystko w Nowy Rok i haftowałam w weekend.
Ten wzór nie należy do popularnych wśród blogujących hafciarek. Widoczne już tak mam, że zabieram się za hafty z tej serii,  które nie są wybierane zbyt często przez innych.
Po pierwszych krzyżykach wiem, że jest trochę  przekombinowany w zakresie krzyżyków 3/4 i połówek pionowych lub poziomych (nie znam ich fachowej nazwy) na czepku. Wymaga to wzmożonej czujności, zwłaszcza w hafcie na lnie, bo o pomyłkę łatwo i parę razy już przesunęłam haft i prułam.
"Archives" to wzór opracowany przez Nimue na podstawie ilustracji Sophie Busson.
okładka książki
We wzorze za dodatki biżuteryjne robią koraliki i złota mulina. Tak docelowo obrazek będzie wyglądał:
http://www.nimue.fr/Archives

29 października 2013

Clair de Lune / Nimue (8) podsumowanie


"Clair de Lune"
  Nimue (schemat ze zmianami)
Len 28 ct Permin of Copenhagen - kolor szarobłękitny nr 707, 
 mulina DMC
koraliki Mill Hill (11/0) - 00221
krzyżyki: 2 nitki muliny i 1 nitka (trawa, skrzydła) - haft co dwie nitki płótna
krzyżyki: 1 nitka - haft co jedną nitkę płótna (świerszcz na głowie elfa)
 kontury: 1 nitka, 2 nitki (trawa), 3 nitki (pas elfa)
rozmiar: 133 x 196 krzyżyków
wielkość gotowego haftu: 23,5cm/34cm 
na podstawie ilustracji: Jean-Baptiste Monge
 

Jak już wspominałam wcześniej, historia zatoczyła koło i w końcu mam gotowy haft, który spowodował moje zainteresowanie wzorami Nimue i jeszcze większą fascynację ilustracjami Jean-Baptiste Monge.
Sam wzór do zbyt skomplikowanych z tej serii nie należy i nie zawiera poza paroma koralikami żadnych dziwnych dodatków i nici, ani innych ściegów poza krzyżykami. Haftowało mi się go dobrze, ale z dość długimi przerwami. Najbardziej jak zwykle wredne są kontury w kilku kolorach, często bardzo podobne do tła, co znacznie utrudnia ich nakładanie.
Skorzystałam z wzoru, który został przerobiony w programie Pattern Maker for cross stitch (xsd) na podstawie schematu Nimue, ale dodano zgodnie z ilustracją oryginalną robalka na głowie elfa i przedłużono ogon (liść) elfa.
 Ta wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba. 


Jako, że do wielbicieli robaków nie należę, miałam wątpliwości czy to świerszcz, czy konik polny. Wydaje mi się jednak, że to świerszcz polny, poniżej w naturze:
źródło: http://canis.flog.pl
Poza tym, moje zmiany dotyczyły zalecanego lnu w zakresie koloru naturalnego i użyłam szarobłękitego lnu 28 ct Permin of Copenhagen. Zamiast muliny jedwabnej (Soie de Paris blanche Au Ver à Soie) wykorzystałam mulinę zwykłą białą B5200 DMC. Zalecane koraliki w kolorze bursztynowym zamieniłam na metaliczne w kolorze antycznego brązu. 
Jedyna zmiana w samym wzorze jest malutka i dotyczyła koloru konturów (przedłużenie ręki elfa - 801 DMC i pas na elfince - 3371 DMC).  

22 października 2013

Clair de Lune / Nimue (7)

Udało mi się wygospodarować trochę czasu i wróciłam w poniedziałek (14.10.13 r.) do zakochanych elfików. Myślałam, że jakoś tego sporo mi zostało, zauważyłam jednak, że dużo kolorków pokrywa mi się z projektem HAED. Spowodowało to znaczne przyśpieszenie pracy, bo niteczki były już nawleczone i wpięte w organizer do igieł. 
Tak więc trzy wieczorki i prawie gotowy. Zostały mi już tylko pojedyncze krzyżyki przewidziane na mulinę jedwabną i kontury. Nie mam białej muliny satynowej a jakoś nie chce mi się za nią latać, więc zastąpię ją zwykłą B5200 DMC. Myślę, że haft jakoś zbyt na tym nie ucierpi.

18 lipca 2013

Clair de Lune / Nimue (5) postępy

Słabo mi idzie haftowanie "Clair de Lune". Jest to pierwszy haft z tej serii, który ma takie duże przestoje. Pewnie ma na to wpływ to, że więcej czasu spędzam na rowerze niż przy tamborku. 
Wypada jednak udokumentować postępy przed zbliżającym się urlopem. Może jeszcze przed wyjazdem trochę nadgonię to pokażę jeszcze raz :).



W lipcu "prawie" nic nie piszę na blogu, za to w sierpniu nie napiszę kompletnie nic i nie powstanie też ani jeden krzyżyk, czyli możecie spodziewać się mnie dopiero we wrześniu.
Odwleka się też mój powrót do haftu HAED i nie wiem czy zabiorę się za niego w ciągu następnych miesięcy.
Zastanawiałam się, czy może ruszyć we wrześniu z trzecią edycją SAL-u na rzecz kołderek za jeden uśmiech. Co o tym myślicie?
Nie będzie mnie, ale zostawiam wam wakacyjne candy z "PassionRoom" na blogu "Celtic Faeries w hafcie". Do wygrania jest bon na zakupy w wysokości 50 zł, można więc będzie troszkę poszaleć, więc zapisujcie się :).

10 czerwca 2013

Clair de Lune / Nimue (4) elfy

Ostatnio wcale nie haftuję w ciągu tygodnia. Do nimka usiadłam trochę w czasie weekendu. Pogoda u mnie ciągle zmienna, ciepło i słonecznie na przemian z krótkimi i gwałtownymi burzami.  Mogłam więc trochę popracować nad zakochaną elfią parę. Powoli wchodzę już na grzybki, chociaż w tym tygodniu czasu na haftowanie też nie będę miała. Haftuje się jednak na tyle dobrze, że kto wie, może koniec czerwca na jego skończenie nie jest taki nierealny. Wolne miejsca to mulina satynowa, a że nie mam białej uzupełnię na końcu.
 
Nie wiem czemu tak współczułyście mi tego księżyca, bo haftowało mi się go naprawdę dobrze :). 
Ach, prawie zapomniałam o robalku, bo też jest już gotowy, chociaż bez konturów wygląda jeszcze nieszczególnie. Składa się w większości z  malutkich krzyżyków (co jedną nitkę płótna), które haftuje się dość marudnie. 

4 czerwca 2013

Clair de Lune / Nimue (3) księżyc

Myślałam, że całkowicie odeszła mi ochota na "Clair de Lune", bo już ponad miesiąc leży i kwiczy, aż tu nagle w weekend coś mnie naszło. Pewnie to wasze e-maile dały mi takiego lekkiego kopa :). W każdym bądź razie mimo, że myślałam o zamknięciu bloga na całe lato, to już bez względu ma moje chwiejne nastroje będzie on dla was dostępny.
Na tamborku wyłonił się księżyc i główki elfików. Może już teraz pójdzie mi sprawniej i w czerwcu skończę pomiędzy różnymi wyjazdami. Wprawdzie znowu dziś odeszła mi ochota, ale może jutro ...:))).
No to w celach dokumentowania postępów:

23 kwietnia 2013

Clair de Lune / Nimue (2) - pierwsze krzyżyki

Już są, ale za bardzo nie ma czym się chwalić. Zaczęłam w środę wieczorkiem (17.04.13 r.), haftowałam troszkę do soboty i zastój.
Masza i Misza patrzą na moje postępy z politowaniem. Jednak prawie połówka księżyca już jest.

Te urocze postacie bajkowe to moje pamiątki z Armenii. Nie miałam jeszcze okazji ich wam pokazać. Szkoda, że ta bajeczka nie jest jeszcze u nas puszczana w wersji polskiej. Za to za wschodnią granicą bije popularnością na głowę wszystkie inne zachodnie produkcje i wokół niej jest ogromny przemysł różnych gadżetów.
Policzyłam dla własnej ciekawości, ile w komplecie lawendowym zrobiłam French knots - wyszło gdzieś w granicach 650-700 szt. Sama się trochę zdziwiłam taką ilością :), bo do tej pory raczej robiłam tylko pojedyncze supełki.
Jak chcecie poćwiczyć to polecam to biscornu, na nim jest ok. 500 szt :).

12 kwietnia 2013

Clair de Lune / Nimue (1) przygotowania

Miał być zupełnie inny haft, wyszło jednak jak zwykle u mnie, rozmyśliłam się co do niego w ostatniej chwili. Musiałabym tam przyjąć kilka rozwiązań technicznych, a odeszła mi ochota na kombinowanie. Widać też mogę trochę pomarudzić, mieć gorszy czas i zwalić to np.: na przesilenie wiosenne :) a co.
Dlatego na warsztat biorę haft, który miał być zrobiony kiedyś tam a pasuje do szarobłękitnego lnu Permin of Copenhagen (nr 707). Nie haftowałam jeszcze na lnie tej firmy więc jestem go bardzo ciekawa.
Tak po prawdzie wybrany haft "Clair de Lune" to był pierwszy wzór Nimue, który zauroczył mnie parę lat temu. Wtedy jednak nie myślałam, że praca na płótnach evenweave jest taka fajna a Aida nie wchodziła w grę.
Jest to całkiem lekki i przyjemny hafcik. Nie ma w nim żadnej biżuterii, dziwnych jedwabnych nici (niedostępnych w Polsce) czy innego paskudztwa :). No może nie do końca to prawda, ale w takim zakresie, że w obecnym nastroju sobie z tym poradzę.
Będę więc haftować wzór z Nimue, ale z dodanym robalem na głowie elfa, czyli tak jak jest w oryginalnej ilustracji JB Monge.
Na dobre ruszę z nim od przyszłego tygodnia, bo muszę skończyć pewną drobnicę. 
Po nim mam wielką ochotę wrócić do mojego ufoka "Princess asleep" HAED i może wytrwam przy nim trochę dłużej. Dla was jednak nie byłoby to pewnie zbyt przyjemne :).
http://www.nimue.fr/Clair de Lune
ilustracja JB Monge
 

9 marca 2013

Nowe tkaniny vintage i len kolorowy

Zauważyłam, że powolutku rozszerza się na naszym rynku paleta tkanin do haftu. Myślę, że duża w tym jest zasługa nasza, osób blogujących. W ostatnim czasie zagościł w zdecydowanie większym stopniu na blogach len i zostanie tam pewnie już na dobre.
Mi len też się bardzo spodobał, a także inne płótna o regularnym splocie, które ostatnio wytrwale sobie testuję. Tym bardziej ucieszyłam się, że pojawiło się trochę nowych tkanin, w tym len kolorowy i vintage.
Dwie z nowości dotarły do mnie właśnie z pasmanterii internetowej "Haftix":  
Aida Vintage (marmurek) jako taka nie jest zupełnie nowym produktem, bo można było wcześniej dostać ją w rozmiarze 14 ct i 18 ct w kilku kolorach. Dla mnie jednak jest to nowość, bo do tej pory nie miałam z nią styczności. Kolor beżowy jest fajny, zdecydowanie delikatniejszy niż na zdjęciach i też marmurek ma ładny układ, przynajmniej na tym kawałku. Zdziwiłam się też, że ta struktura jest tylko na jednej stronie a na drugiej jednolita beżowa. Ciekawe jak będzie się prezentował na niej haft, no zobaczymy.
Aida 20 ct Vintage
Zdecydowanie bardziej interesujący dla mnie jest nowy w ofercie len 32 ct Belfast Vintage. Dostępny jest w dwóch kolorach: szarym i khaki. Chyba szary będzie  delikatniejszy, bo khaki będzie wpadał w zgniłą zieleń. W każdym razie nie mam żadnego, ciężko jest coś  więcej  powiedzieć o nim.
W Haftixie pojawił się też len w trzech nowych kolorach firmy Permin of Copenhagen. Numerki kolorów nie mówią mi nic, a tak na oko wyglądały na ekranie monitora: 707-błękitny, 638-seledynowy/jasny zielony i 483-buraczany.
W internetowych zagranicznych sklepach nie posługują się taką numeracją i podawane są zazwyczaj nazwy kolorów.
Kolorek 707 na żywo wygląda już mniej na typowy błękit, a bardzej na szarobłękitny. Chyba jest to "Twilight blue", czyli w  tłumaczeniu: zmierzch (mrok, zmrok, brzask). Najbardziej zbliżona kolorystycznie jest dla mnie mulina DMC: 927
Jak go ujrzałam zaświeciły mi się oczy i zobaczyłam w wyobraźni od razu dwa hafty z Nimue, do których bardzo mi pasuje. Więc niestety chyba już niedługo, jak skończę obecne projekty, będę was jednym z nich znowu męczyć. Ciekawe czy macie podobne skojarzenia i domyślacie się  jakie :).
Dla porównania z kolorową Aidą szarą i błękitną.
Pozostałe kolory lnu Permin to mogą być: 638 -"Antique Green" (odpowiednik muliny DMC 503), a 483 -"Wild Raspberry" (odpowiednik muliny DMC 3802). Są to jedynie moje przypuszczenia, może jednak więcej coś wam powie o tych kolorach, bo na mulinę zawsze w domku możecie zerknąć. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts