21 września 2012

Komplet akcesoriów hafciarskich

Tak się prezentują wszystkie elementy:
Użyte materiały:
- kremowa Aida 14 ct, 
- muliną Anchor w kolorach: 275, 403, 1015, 145, 1086, 246,
- cienki filc w kolorze ciemnoczerwonym (z Empiku),
- miarka krawiecka samonawijająca się,
- ocieplacz,
- wkład z kulki silikonowej,
- ciemnoczerwone wstążki,
- zielony skręcony sznurek,
- ozdobna zielona taśma.
W stosunku do oryginału pozmieniałam kolory całkowicie i dodałam parę elementów.
W skład kompletu weszły:
1. otwarte biscornu (sakiewka), w której mieszczą się drobne poniższe akcesoria,
2. biscornu (do wbijania igieł),
3. etui na nożyczki,
4. miarka krawiecka,
5. zakładka do książki z linijką 10 cm,
6. przyozdobiony słoiczek na drobiazgi,
7. zawieszka na nożyczki (z możliwością wbijania igieł).

Tak wyglądał zestaw oryginalny:
Kolory też są bardzo fajne i na pewno zrobię z ich wykorzystaniem jeszcze sakiewkę.

19 września 2012

Koniec letniego robótkowego lenistwa?

Może nie do końca był to u mnie czas błogiego lenistwa, bo przez te dwa miesiące przed urlopem miałam sporo spraw na głowie, które w większości zostały już ukończone (na szczęście). Z tego względu mam nadzieję, że będę miała więcej czasu i uda mi się zrealizować trochę zaległych pomysłów hafciarskich.
Nastąpił też już koniec moich wojaży, ale powrót do kraju nie jest zbyt udany i na razie walczę z paskudnym choróbskiem.
Dlatego dziś pokażę wam tylko dwa elementy do kompletu, właściwie prawie gotowe przed wyjazdem: przyozdobiony słoiczek na drobiazgi i hmm jakby to sensownie nazwać coś w rodzaju etui na nożyczki hafciarskie. Robię jeszcze zawieszkę do nożyczek i starczy, nie chce mi się już niczego więcej wymyślać :). Następnym razem prezentacja całego kompletu i mała prośba.
W trakcie urlopu dotarła do mnie bardzo miła wiadomość o wygranej w zaciszu wyśnionym. Po powrocie okazało się, że Madzia obdarowała mnie poza wygraną książką jeszcze dodatkową pozycją. Tak prezentowały się zapakowane, co dokładnie dostałam pokażę wam innym razem.
Zbliża się też termin rozstrzygnięcia V edycji konkursu haftu "Inspirujemy kolorem" organizowanej przez firmę DMC. Wysłałam swoją prace, ale nie mam jeszcze żadnej informacji o przyjęciu na wystawę haftu. Jak dostanę zaproszenie to wybiorę się do Łodzi na otwarcie wystawy pokonkursowej chyba 05.10.12 r., a jak nie to raczej żadna siła mnie z domu nie ruszy.

19 sierpnia 2012

Miarka i zakładka z linijką

Oto kolejne elementy kompletu, tym razem z opcją mierzenia, czyli: miarka krawiecka i zakładka do książki z 10 cm linijką.



Wzór kompletu pochodzi z gazetki "The gift of stitching" nr 31 z sierpnia 2008 r. 
Akurat miarka i zakładka to jest już moja inwencja twórcza, gdzie wykorzystałam charakterystyczne motywy wzoru i dostosowałam do tych przedmiotów.
Odnośnie sakiewki to tak jak już pisałam, nie robiłam zdjęć w trakcie realizacji, więc kursu teraz nie będzie. Zresztą  zszywałam ją około północy, więc i tak byłyby słabe :). Nie korzystałam też z podpowiedzi w sieci, bo takowych nie znalazłam, więc żadnego linku podać nie mogę.
Zasada zszywania jest taka sama jak przy biscornu z tym, że składa się z 3 elementów (kwadrat i dwa prostokąty), które każdy z osobna akurat w tym przypadku są obszyte cienkim czerwonym filcem. W kwadracie (spód) dodałam pomiędzy tkaninę a filc - ocieplacz dla większej miękkości. Filc przyszywałam poniżej linii bakstitcha, który służył do połączenia poszczególnych elementów, bezpośrednio do tkaniny, nitką w kolorze filcu. Jeszcze aby łatwiej się zszywało rogi tkaniny pozakładałam do środka i zszyłam, a potem przyszyłam już filc. Nie jest to jakaś specjalnie trudna operacja.

17 sierpnia 2012

Sewing Case (sakiewka)

Proszę bardzo, to największy element mojej kolekcji akcesoriów. Ciekawe, czy któraś z was stawiała na taki gadżet :) ?
Właściwie nie wiem jak to ustrojstwo powinno się nazywać po polsku. Spotkałam się z nazwami: otwarte biscornu lub sakiewka, jednak nie za bardzo to mi pasuje. 
Forma jest super a jak się pokombinuje z wielkością to może powstać całkiem pojemne "coś". Z założenia powinny się tu zmieścić inne elementy i mimo, że nie wszystkie są jeszcze gotowe to są spore szanse.
Dosyć gadania, malutka prezentacja:






Słodkości dla Jomo

W lipcu mimo chronicznego braku czasy starałam się spełnić choć troszkę prośbę odnośnie niespodzianki wygranej w moim rocznicowym candy przez Jomo :). Wygrana nie była jakaś szalona, bo dotyczyła tylko mojego wytworu hafciarskiego na życzenie :).
Komentarz brzmiał tak:


Chaguś kochana najserdeczniej gratulujemy Ci rocznicy!!!! Z tej okazji posyłamy moc najpiękniejszych życzeń samych radości płynących z blogowania oraz jeszcze wielu, wielu latek inspirowania innych :).
Jeśli nam się poszczęści to poprosimy jeden obrazek spośród naszych rodzinnych życzeń: córeczka prosi o Kopciuszka, a synek kotka Garfielda nio i ja nie mogę sobie odmówić szansy, bardzo bym chciała ptaszka.


Oczywiście nie miałam siły na wybranie jednego hafcika, rozpoczęłam  więc od początku listy. 
To mój pierwszy i raczej ostatni Kopciuszek w mojej hafciarskiej "karierze". Dała mi ta postać nieźle popalić, nie będę was jednak zamęczać tym co z nią przeszłam. W każdym bądź razie skończyłam, uff.
Czas nie pozwolił mi na więcej szaleństw, więc powstały jeszcze dwa drobiazgi 3D: 
- Garfield jako poduszeczka z kółeczkiem do ewentualnego przypięcia do czego.
Wyszedł cudnie i mimo, że nie jest moją ulubioną postacią to hafcik robiło mi się dobrze i efekt końcowy bardzo mi się podoba :).
- zawieszka serce z ptaszkiem. 
Nie robiłam zdjęć w czasie realizacji, więc nie będę was męczyć żadnym tutorialem, zresztą jest to prosta formy do zrobienia. Z efektu też jestem zadowolona, ale nie wiem czy jestem stworzona do robienia takich drobiazgów z ozdobnikami. To dobieranie dodatków to jednak chyba nie dla mnie. Lubię proste oszczędne formy i takie też jest moje serce :).
Tak dla pewności dla osoby najmniej zadowolonej z całej trójki przygotowałam dodatkowo coś bardziej słodkiego :))).
Hafciki udało mi się wręczyć osobiście i spotkanie w świecie realnym było bardzo miłe. Mam nadzieję, że nie zmęczyłam cię kochana swoją paplaniną :)
Przy okazji dostało się też coś mi, śliczna różana zakładka i saszetka z takim właśnie zapachem. Tą stronę zobaczyłam dopiero w domu, bo widoczna była ta ze sweet home. Nie wiem czy widać, znalazła się na niej bardzo piękna sentencja:

Pozostając w temacie candy to na początku lipca udało mi się wygrać dwa: u Doris - girlandę i  w Sielankowym dzierganiu czapeczki szydełkowe na słoiczki. Myślałam, że zaprezentuję je razem, ale czapeczki nie dotarły, więc pokazuję co dostałam od Doris:
Ach, dziewczyny prawie zapomniałam - bardzo wam dziękuję za życzenia urodzinowe :)))

16 sierpnia 2012

Tak sobie powolutku zszywam

Pamiętacie jeszcze moje ostatnie "tajemnicze" biscornu? Teraz zszywam kolejne elementy do kompletu i nawet nieźle mi wychodzi. 
Na zdjęciu jeszcze tylko wyhaftowane półprodukty. W najbliższym czasie  zaprezentuję wam już poszczególne hafciarskie gadżety :), które już zrobiłam i właśnie robię.

10 sierpnia 2012

Jest taki dzień...

Jest taki jeden dzień w roku, zarazem wesoły i smutny, u mnie akurat dziś. Oczywiście przedstawiam lepszą jego stronę :). Moje ulubione kwiaty - żółte róże oraz super "robótkowy" prezent - lampa XXL. 
Zawsze mi się taka marzyła, aby mieć lepiej oświetlone pole haftu. Tu zdjęcie gotowego produktu (źródło: http://www.tchibo.pl/), bo moja na razie jeszcze w paczce.
Odnośnie niespodzianek SAL-owych, to proszę o trochę cierpliwości. Paczuszki dotrą do was trochę później ze względu na trwający okres urlopowy i tzw. pourlopowy :).
Już w lipcu skończyłam haftowaną niespodziankę dla Jomo (w ramach wygranego candy), ale jeszcze nie przekazana więc na prezentację musicie też trochę poczekać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts