5 maja 2012

Książka z szyciem w tle... - "Krawcowa z Madrytu" Maria Duenas

Tomisko grube, ładna okładka i interesujący tytuł, pomyślałam więc, że może być całkiem fajna. 
Niestety na początku podchodziłam do tej książki parę razy i myślałam, że dam już sobie spokój. Niby dobrze się czytało, ale opowieść trochę banalna, dziejąca się jakby obok i wcale mnie nie wciągnęła. Działo się i nie działo, trochę niedomówień, dużo szczęśliwych zbiegów okoliczności, po prostu fartowna dziewucha. 
W skrócie początek wyglądał tak: Madryt w przededniu wojny domowej, młoda naiwna dziewczyna, fatalne zauroczenie, zdrada i duże kłopoty już w Maroku. Teoretycznie wszystko fajnie, ale dopiero około setnej strony (jest 600) coś się ruszyło i skłoniło mnie do dalszego czytania tj.: mały handelek bronią (akcja niezła), początek interesu krawieckiego (sukces), kontakty z ludźmi coś znaczącymi w owych czasach, początek współpracy z wywiadem i powrót do Madrytu... takie tam. 
Ciekawym spinającym wszystko wątkiem były oczywiście umiejętności krawieckie głównej bohaterki, które pozwoliły jej osiągnąć sukces.
Dla mnie nie jest to powieść specjalnie powalająca. Autorka chciała chyba w swoim debiucie zbyt dużo srok złapać za ogon i trochę jej umknęło, ale ogólnie mogę ją polecić jako dobre letnie czytadło.

2 komentarze:

  1. Pozdrawiam i życzę szczęścia w losowaniu mojego candy!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam te książkę na liscie do przeczytania :0

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts