4 września 2015

Przyzwyczajenia wrogiem hafciarki


W czerwcu na niektórych blogach pojawiły się posty z zabawą "Moje hafciarskie przyzwyczajenia". Przeglądałam te wpisy i znowu naszły mnie pewne przemyślenia, że w niektórych kwestiach nie są one zbyt dobre i wstrzymują własny rozwój.
Po sobie wiem, że nie jest się łatwo przełamać i często potrzebne zmiany następują po zbyt długim czasie.
Od lat najważniejszą dla mnie kwestią jest wysoka jakość używanych materiałów do haftu, tylko renomowanych producentów. Na początku nie ustrzegłam się tego błędu, korzystając zbyt długo z polskich tkanin typu Aida, o wielgaśnych oczkach i strasznej deformacji. Nie mam do nich sentymentu i dumam teraz do czego mogę je wykorzystać: dywan, kurtka ???

 
Właśnie przyzwyczajenia i może strach wstrzymują nas więc m. in. przed:
1. Zmianą lub wypróbowaniem nowej techniki (haftowanie kolorami, używanie koralików, parkowanie).
Całe szczęście od początku haftowania ustrzegłam się wielu błędów, moje krzyżyki powstawały w jedną stronę i nie robiłam supełków. Haftowałam kolorami i nadal stosuję tą metodę. Jednak mam znowu ochotę na większy haft i wiem już, że wypróbuję przy nim metodę parkowania nici. Długo się przed tym wzbraniałam, ale  jak będę miała więcej czasu i się do takiego olbrzyma przybiorę to spróbuję.
2. Wypróbowaniem innych tkanin niż Aida i o drobniejszym splocie (len, inne płótna specjalne do haftu o różnym składzie).
O ile już lata temu zrezygnowałam z kiepskich tkanin i dużych krzyżyków, to do płócien specjalnych zabierałam się dość długo. Kocham teraz zwłaszcza len i sporo na nim haftuję. W miarę wykorzystania własnych zapasów i możliwości finansowych nadal będę testować inne płótna. 
Całe szczęście, że nie zaczęłam na Aidzie haftować wzorów Nimue, bo one najlepiej wyglądają na płótnach.
Nie bójcie się dziewczyny lnu, szkoda czasu :)
3. Wypróbowanie przydatnych akcesoriów w celu ułatwieniu sobie pracy.
Producenci zalewają nas akcesoriami, które wcale nie są tanie i często też nieprzydatne. Jednak bez niektórych obyć się nie mogę, a po inne sięgnę jak uznam, że będą mi potrzebne (np. krosno) lub robię sama (organizer na igły).
Uwielbiam tępe gobelinowe igły i nie wyobrażam sobie, żeby wykorzystywać inne do haftu. Tak samo haftowanie koralikami specjalnymi igłami to zupełnie inny komfort. Także praca bez tamborka i nożyczek do haftu, byłaby dla mnie sporym wyzwaniem. System organizacji i przechowywania, też daje duże pole do popisu własnego.
Haft krzyżykowy cały czas się rozwija a informacje na blogach ułatwiają w podjęciu decyzji co do zmian, które można wprowadzić. Obserwuję to ostatnio zwłaszcza w przestawianiu się na płótna i odnośnie metody parkowania.


W każdym bądź razie obiecałam sobie nie zamykać się na nowości, czego i wam życzę.
A jak to jest z wami, macie takie kwestie, które ciągle odkładacie, przy których uparcie trwacie, czegoś się boicie spróbować, zmienić?


Agnieszka Osiecka  
"Nie przyzwyczajaj się"
 
A jednak proszę – nie przyzwyczajaj się,
do flirtów za dwa grosze – nie przyzwyczajaj się,
do panów bez polotu, do manier spod Szamotuł
nie przyzwyczajaj się.
Do maja bez ptaszyny, do wizyt bez rośliny,
ja bardzo proszę – nie przyzwyczajaj się.
 

3 września 2015

Le Challigraphe (1) początek

Jak kończę haft, to najtrudniej zebrać mi się do wybrania wzoru i przygotowania materiałów do następnego. W końcu jednak się udało i tym razem będzie to kot kaligraf z Nimue, który miał trafić na tamborek jako pierwszy w tym roku (tak to z planami bywa). Myślałam wprawdzie o innym, ale tam zabrakło mi kilku kolorów, więc w końcu kot się wepchnął na tamborek. Tak czy siak udaje mi się realizować założenia wyhaftowania w tym roku kilku wzorów z tej serii. 
Żeby nie było jednak nudno, to przygotuję też wszystko do drugiego projektu całkiem z innej bajki, ale o tym następnym razem :).

25 sierpnia 2015

Upominek za publikację w TWCS

Minęło zaledwie kilka dni od otrzymania gazetki a dziś dotarł już do mnie upominek za publikację w TWCS. Sama zawartość nie była zaskoczeniem, bo jest podawana w czasopiśmie. Za to już kolory mulin w zestawie dostaje się różne, tak z ciekawości porównałam to na innym blogu.
Tak prezentuje się całość :).
- list gratulacyjny,
- egzemplarz TWCS nr 233,
- pakiet mulin (25 szt.): bawełnianej -10 szt., Metallic Perle - 10 szt., Metallic - 5 szt.
- drukowana karta kolorów mulin,
- plastikowy futerał,
- kwiatek do przecinania nici,
- złoty zestaw: nożyczki, naparstek, igły tępe i ostre do haftu, nawlekacz.

Takie wypasione upominki to jest to :). Cieszą mnie bardzo mulinki, ale najbardziej nożyczki kolejne do kolekcji. Wprawdzie mam już takiego złotego bociana, jednak w mniejszym rozmiarze (3 3/4 cala ). Te z zestawu mają 4 1/2 cala.
Chyba już nie macie wątpliwości, że warto wziąć udziału w "Reader Panel", ale też wysyłać swoje zgłoszenia do innych gazetek,  gdzie są też przewidziane różne hafciarskie upominki za publikacje.

22 sierpnia 2015

Reader Panel w TWCS 233 i wizytówka bloga w Twórczych Inspiracjach 5/15

Pod koniec 2014 r. przeczytałam na blogu Magdy informację odnośnie publikacji w TWCS i o otrzymanym za nią upominku. Właśnie to jakoś mnie uaktywniło, aby spróbować i wysłać zgłoszenie. Zebrałam się do jego napisania pod koniec lutego. W połowie czerwca dostałam kwestionariusz z pytaniami i zajawką nowego numeru do oceny. Z ogromną pomocą Magdy, za którą jeszcze raz bardzo dziękuję, udało się to wszystko opisać i wysłać. Takim to sposobem wystąpiłam w październikowym wydaniu gazetki w rubryce "Reader Panel", która do sprzedaży trafiła 13 sierpnia.
Darmowy egzemplarz z publikacją dostałam 17 sierpnia, teraz czekam jeszcze na upominek i mam nadzieję, że dotrze szczęśliwie.
Zachęcam was do wysyłania zgłoszeń. Trochę się czeka i trzeba się naprodukować odpowiadając na 15 pytań i opisując 5 projektów z nowego numeru, ale warto.

The World of Cross Stitching 233/2015 - Reader Panel 

Jednak to nie koniec, bo także w nowym numerze "Twórczych Inspiracji" nr 5/2015 znajdziecie wizytówkę mojego bloga.

20 sierpnia 2015

Renard Le Roux (4) koniec

"Renard Le Roux" Nimue z własnymi zmianami 
Len Belfast 32 ct, kolor 309 - Light Mocha/Mushroom 
mulina DMC zwykła 
Lana nr 12 Madeira - kolor biały 3601 (zamiast 2 rodzajów moheru)
szczoteczka do wyczesywania Lany - mosiężna
krzyżyki- haft dwoma pasmami muliny
półkrzyżyki - haft dwoma pasmami muliny
kontury - jedno pasmo muliny, oczy liska 2 pasma
ścieg "stem stitch" - trawa - dwa pasma muliny 
na podstawie ilustracji: Erle Ferronniere
wymiary: 16 cm x 23cm
Zmiany własne we wzorze:
- lisek: oczy (kontur), 
- elfinka zgodna z ilustracją oryginalną: przeróbka elfa na elfinkę (dodane piersi, usunięty listek i odsłonięta pupa, przerwa między rękami a ciałem), zmiana rysów twarzy i konturów włosów.


Jakoś udało mi się szczęśliwie skończyć :) 
Dokonałam trochę własnych zmian, które choć niewielkie, to są dość istotne. Właściwie wzór bardzo mi się podobał, zwłaszcza lisek, ale co do efla, to niestety był skopany. Nie jest to tylko moja opinia, bo z przeróbkami różnego typu tego elementu spotkałam się w sieci. Dlatego wróciłam do oryginalnej ilustracji i na liska wskoczyła roznegliżowana elfinka, zastępując dość pokracznego elfa. Jedynie twarz zrobiłam tak jak uważałam za stosowne, bo ilustrator Erle Ferronniere rysuje je dość dziwne. Dla ułatwienia rozpisałam sobie elfkę w programie PM.
Także oczy liska we wzorze Nimue mnie denerwowały ze względu na ich dysproporcje względem siebie. Zmieniłam więc to, robiąc kontury po swojemu.
Zmiany:

 
Ilustracja i wzór Nimue

Lana:
Co do Lany, to wyczesanie jej nie było łatwe z tego względu, że jej haftowana powierzchnia nie była zbyt duża (białe elementy). Trochę jednak puszku się zrobiło i także się błyszczy. Bardziej to widać na żywo, niż na zdjęciu.
Dla porównania: oryginalna ilustracja / wzór Nimue / moja wersja


12 sierpnia 2015

Renard Le Roux (3)

Niezłe mam tempo, nie ma co :). Ostatni wpis o lisku 30 czerwca a do końca jeszcze sporo.  
Nie mam totalnie weny a upały tym bardziej nie zachęcają do jakiejkolwiek aktywności. Jedynie fajne jest to, że to sezon na arbuzy, pochłaniam ogromne ilości.
Widziałyście nowy kobiecy wzór z Nimue? Fajny, połączenie z koralikami, więc wciągnęłam go na listę do zrobienia (kiedyś, jak będzie bardziej dostępny).

5 sierpnia 2015

Przegląd kart kolorów (wzorniki z próbkami nici)

Właściwie każdy producent muliny udostępnia karty posiadanych  kolorów w wersji próbek nici. Wydawane są w podobnej formie rozkładanych kart, które można bez problemów kupić w Polsce w zakresie dostępnych mulin. Ceny takich wzorników są uzależnione od producenta i do tanich nie należą, kształtując się w granicach:  DMC - 107-120 zł, Ariadny - 75-94 zł, Anchor - 100 zł, Madeiry - 26 zł (metalizowane 21 zł).
Jeśli więc korzysta się z kilku mulin różnych producentów, zamienia  kolory w ramach posiadanych zapasów lub projektuje wzory jest to narzędzia bardzo przydatne.
W swoich zasobach posiadam 6 takich kart trzech producentów (DMC, Ariadna, Anchor).
1. DMC (format A4)
Mulina DMC jest moją podstawową nicią do haftu i z wzornika korzystam bardzo często przy dobieraniu kolorów mulin.  Mam go już parę lat i nie wyobrażam sobie bez niego przygotowań do haftu i tworzenia własnych wzorów. 
Poza pełną paletą muliny zwykłej są tu też w niewielkim stopniu pokazane inne nici (np.: cieniowana, metalizowana). Wzornik składa się z 6 rozkładanych kart w środku i oczywiście indeksu ułatwiającego odnalezienie koloru na zewnętrznej.
2. Ariadna (format A5)
Mimo, że haftuję głównie DMC to na początku korzystałam z Ariadny i nadal mam jej spore zapasy. Dlatego wzorniki te też od czasu do czasu wykorzystuję. Mam dwa: ze starą numeracją i nowymi kolorami. Jest to dla mnie fajne rozwiązanie, bo nowa numeracja niewiele mi mówi, a stare numery znam dobrze. Były to wzorniki przejściowe, obecnie można kupić jeden uporządkowany z nowymi i starymi kolorami w formacie A4.

3. Anchor
Z tej firmy posiadam trzy wzorniki: z muliną, kordonkami Aida i muliną satynową Marlitt. 
Mam kilka moteczków tej muliny, ale tak właściwie to jej nie wykorzystywałam w większym zakresie. Dlatego do tej pory nie były mi potrzebne te wzorniki.
Pierwszy składa się z 5 kart w środku i poza muliną zwykłą ma też inne rodzaje nici do haftu. 
Na zewnętrznej stronie są inne informacje i porównanie zawartych we wzorniku nici:

Pozostałe dwa wzorniki raczej nie są dostępne w sprzedaży, przynajmniej w Polsce.
Kordonki Aida (w tym cieniowane, format A4 - 3 karty):

 Mulina satynowa Marlitt (format A4):
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts