26 lipca 2011

ABC haft muliną metalizowaną

Wprawdzie miałam zachować jaką chronologię w tym kursie i aktualnie nie używam muliny metalizowanej. Skoro jednak jest zapotrzebowanie, to spróbuję to przybliżyć.
Mulina metalizowana produkowana jest przez trzy firmy dostępne na rynku polskim: DMC, Anchor i Madeira. Haftowałam każdą z nich, są inne, ale ich wspólną cechą jest trudność w  haftowaniu. Mimo wszystko najbardziej podoba mi się efekt uzyskiwany przy mulinie DMC. Wymaga specjalnego traktowania zarówno przy hafcie jaki i przy konserwacji (pranie).
Mulina metalizowana różni się od zwykłej tym, że w celu uzyskania odcieni metalicznych (złoto, srebro, miedź…) powleczona jest twardym tworzywem poliestrowym i jest śliska. Łatwo ją uszkodzić, przełamać czy przetrzeć, co psuje efekt haftu.
Mulina ta nie może więc być traktowana jak bawełniana. Dlatego należy przestrzegać następujących zasad:
- haftować krótszymi kawałkami nici (maksymalnie połowę mniejszymi niż przy mulinie bawełnianej),
- używać wyłącznie igły gobelinowej bez czubka nr 24, bez względu na gęstość użytej tkaniny (np.: aida 14 ct, 16 ct). Wielkość ucha jest odpowiednia, aby łatwo nawlec pasmo i nie obcierać w trakcie haftowania,
- uważać na skręcanie się nitki,
-haftować na samym końcu, jeśli w hafcie występuje mulina bawełniana,
- i podstawowa sprawa, w odpowiedni sposób nawlec nitkę.
Mianowicie dla 2 niteczek:
- wyjąć z motka 1 nitkę,
- złożyć na pół, nie łamiąc nitki,
- przewlec przez ucho, tylko na długość igły,
- przez powstałą pętelkę przełożyć igłę,
- ściągnąć delikatnie mulinę do końca ucha igły aby powstał płaski supełek,
- wyrównać nożyczkami końce muliny.
Myślę, że na obrazku dobrze to widać.

Przy hafcie jedną nitką postępujemy tak samo z tym, że zostawiamy z jednego końca nieduży kawałek nitki.  Przez który tylko przejdzie igła i zrobi się supełek na końcu igły. 
Rozpoczynanie i kończenie jest takie samo jak przy mulinie bawełnianej, z tym że lepiej zostawić trochę dłuższą końcówkę przy rozpoczynaniu (zawsze później można podciąć) i trzeba bardziej uważać kończąc, maksymalnie przeciągając 2 razy. 



14 komentarzy:

  1. Oooo dziękuję bardzo za wskazówki! Jakiś czas temu robiłam biscornu metalizowaną muliną DMC i myślałam że osiwieję ;)Jeżeli masz ochotę je zobaczyć to zapraszam na http://uellie.blogspot.com/2011/07/wysyczany-biskorniaczek.html
    Przy następnym hafcie spróbuję nawlec nić według Twojej rady :)
    Pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haftowanie muliną metalizowaną tradycyjną to dla mnie koszmar. Odkryłam jednak nici firmy Kreinik - metalizowane. Komfort pracy nieporównywalny z muliną!!!

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wskazówki. Ja preferuję mulinę Anchor (łatwiej nią haftować), ale DMC oferuje większą liczbę kolorów. W mojej pasmanterii dostępna jest Madeira, zwykła za 2,4 zł, metalizowana za 9 zł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za ciekawe informacje. Jeszcze nie miałam okazji haftować tymi niteczkami, teraz podstawy mam już za sobą . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze taką muliną nie haftowałam, dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do mnie po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam na koncie parę prac ,gdzie musiałam wyszywać tą muliną ,oj ciężko sie to robi ale jaki efekt!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak, praca z metalizowanymi to wyzwanie ;) ale efekt końcowy wart tego "cierpienia" przy haftowaniu. Na razie haftowałam metaliz.madeirą i jakąś złotą ze szpulki (jako dodatkowa nitka do muliny).
    Lubię do Ciebie zaglądać bo tyle ciekawych i przydatnych rzeczy można się dowiedzieć. Dzięki Ci za to :D
    W życiu nie wpadłabym na to prawidłowe nawlekanie nitki metalizowanej, kto by pomyślał że to trzeba supełek tuż przy igle zrobić??

    OdpowiedzUsuń
  9. dziekuję za taką prostą a jakże pomocną poradę,teraz wykańczam parę młodych miedzianą dmc i trochę się męczę...wiec i supełek zrobie i spróbuje bo inaczej duzo czasu potrzebuję by dziergac tymi metalizowanymi niteczkami...
    jeszcze raz bardzo dziękuję
    mamusia

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo madre wskazowki, Chaga,dziekuje za nie, bo z metalizowana mulina jest nam nie po drodze..Jak zawsze pelno madrosci hafciarskich u Ciebie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedys mialas taki maly programik hafciarski i przeszperalam niemal caly Twoj blog i nie znalazlam ..buuuu..bo ja tu wiecznie u Ciebie na blogu siedze i wciaz czegos szukam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten cały poradnik dotyczący metalizowanych nici uratował mi życie! Osób mających problemy z tymi nicmi zapewne jest sporo, dla tego pozwoliłem sobie dać, w jednym ze swoich postów, namiar na ten poradnik, jak rownież na Twój blog, ktory odwiedzam regularnie od roku:) pozdrawiam Oskar

    OdpowiedzUsuń
  13. Haftuję skoro nićmy metalizowanymi , jednakże ściegiem kładzionym a nie krzyżykowym . Moimi ulubionymi nićmi metalizowanymi są nici Madeiry z uwagi na różnorodność. Nici trudne ...i dobrze,że opisałaś jak się z nimi uporać. Do tych zasad doposałabym jedną /ale do zastosowania tylko przy ściegu kładzionym/ - nicią metalizowaną szyje się głównie po prawej stronie , na lewą przeciąga się tylko końcówki . Niestety ta zasada nie do wykonania w technice haftu krzyżykowego:):) pozdrawiam DCH

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziękuję za ten post. Jest przydatny i dużo mi rozjaśnił ;) Jestem właśnie na etapie haftu złotą muliną DMC . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts