28 listopada 2013

Polski len "Bio-Textil"

Dostałam niedawno trochę próbek polskiego lnu z Bio-Textilu. Chciałam zobaczyć go na żywo i ocenić, czy można na nim haftować. Że na jakimś można to wiem, bo naturalny jest w obróbce na kilku blogach :) (nie wiem czy akurat ten co dostałam nr 33).
Bio-Textil ma naprawdę bogatą ofertę 100% lnu, bawełny i  mieszanek. Fajne wzornictwo i kolorystyka, o splocie tradycyjnym, płóciennym, workowym i siatkowym oraz tzw. "lniane mgiełki". Ciężko się w tym asortymencie połapać.
Len ma podaną gramaturę, która mówi o wadze na m2. W tych co dostałam było to np.: 
- 170g/m2 - nr lnu 51/2 , 
- 220 +/- 19g/m2 - nr lnu 33, 58/4
- 250 g/m2 - nr lnu 58,58/2.
Im większa gramatura tym materiał jest więc po prostu cięższy.
Porobiłam na niektórych nawet jakieś krzyżyki, ale sprułam więc efektu nie pokaże. 
Na karteczkach są najpierw nr lnu i pod spodem cena.
1. Poniższe nr mają zbliżoną strukturę i krzyżyki byłyby gdzieś w granicach 32 ct. Nie podoba mi się jednak struktura płótna i na tle Belfastu wygląda słabo. Same niteczki też różnią się znacznie grubością między sobą. Może na większym kawałku wyglądałoby to lepiej. Kolorki za to są ładne, 58/3 - ecru ma fajny odcień.
2. Kolejne płótna mają już ładny splot, niestety są też już drobniejsze tak 36 ct, 40 ct (czyli 18, 20 na Aidzie). Na razie nie mam ochoty na takie maleństwa, ale może kiedyś.

3. Te z kolei to chyba tzw. mgiełki, cienkie, lekkie, o bardzo drobnym splocie, raczej nie pokusiłabym się o stawianie na nich krzyżyków.
4. Grube nitki i luźniejszy splot (taki lekko workowy), krzyżyki byłyby na nich znacznie większe. Nr 91 to 100% len w kolorze naturalnym i jest fajny, może nadawałby się na jakieś haftowane woreczki z lawendą. Za to nr 75 jest mieszanką z wiskozą, wygląda bardzo sztucznie.
5. Bardzo spodobał mi się len w białe kropki (1 cm), też drobniutki, ale raczej bym go nie wykorzystała do haftu a jako dodatek, jeden z elementów przy hafcie.

Na początku się trochę napaliłam, ale mi przeszło, może kiedyś do tego lnu wrócę. Obecnie poza lnem w kropki podobają mi się też inne we wzory i szybciej po nie sięgnę np. na poduszki, niż do haftu. Mają piękne wzory z nadrukiem w kremowe róże i też kolorowe. Oferta jest bogata a ceny umiarkowane, warto więc do nich zajrzeć.
Tu link na allegro: Bio-Textil
Wyciągnęłam ostatnio za to len robiony przez moją babcie w kolorze ciemnym naturalnym i bielonym.  Właśnie bielony może pofarbuję, nie wiem tylko, czy bawić się naturalnymi barwnikami czy kupić gotowe. Zobaczymy na co czas pozwoli :).

35 komentarzy:

  1. Len w kropki świetny!!!! Kropki? raczej kropy wielkie....
    Jako poduszeczki na pewno sprawdził by się w 100%....
    Co do haftu na lnie to dopiero zaczynam....i chyba wciągnie mnie bardziej....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Ci będzie groszki :), ale wcale wielkie nie są, naprawdę wyglądają ślicznie. Sam len jest taki bardziej w naturalno-beżowym odcieniu, jaśniejszym od naturalnego.

      Usuń
  2. Kompendium co się zowie! Informacje bardzo przydatne każdemu co się z igłą zbratał ;)))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. A nie liczyłaś może nitek dokładnie? Jedna dziewczyny z forum przeliczyła ten len 40 ct - wyszła jej różnica 6 nitek na 10 cm miedzy pionem a poziomem. Nie wiem jakby to wyglądało na hafcie, mnie to lekko zniechęciło do kupna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczyłam, ale różnica będzie, chociaż nie wiem jak wielka. W końcu nie jest to len do haftu krzyżykowego. Może w wolnej chwili jednak wyhaftuję na kilku jakiś drobny motyw, to się zobaczy :)

      Usuń
  4. Kiedyś o tym lnie pisala Joanna z Mglistego Snu ale ja jestem dociekliwa i musiałam sama przetestowac. Bialy len jest swietny podobnie ten z nr 33 (naturalny).Nitki watku i osnowy sa rowniutkie ale rzeczywiście krzyzyki na nim powstaja wielkości 18 czy 20.Ja ten len bardzo lubie no i cena jest dobra.Haftowalam kiedys na nim jedwabnymi nićmi-dla mnie rewelacja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam posty o nim i zachwyty u Joasi. Ja jednak nie przepadam za taką drobnicą w krzyżykach i nie robię tak dużo jak ona takich motywów.

      Usuń
  5. Fajnie zawsze tu u ciebie a za lnem zaglądnę ale tego od babci bym nie farbowała szkoda by mi buło toż to zabytek takie coś posiadać aż ci zazdroszczę pozdrawiam ciepło Marii i zapraszam do mnie - może ci się spodoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielonego lnu mam bardzo dużo, więc małe eksperymenty kolorystyczne nie zaszkodzą :)

      Usuń
  6. Ależ Ci dziękuję za te wszystkie cenne rady. W lnie raczkuję i nie ukrywam, że już nie raz Twoje rady przydały sie przy wyborze.
    Ciągnie mnie do tego workowatego, nie na krzyżyki oczywiście ale raczej na haft brazylijski. Nie wiesz czy nie rozchodzi się za bardzo. W tym hafcie jednak materiał musi być w miarę ścisły.
    Kochana, słoneczka życzę bo u mnie dzisiaj starsznie buro, mżawka, brrr.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na tym rodzaju haftu, trudno mi więc to ocenić. Ten len nr 91 nazwałam "workowym", ale on jest od typowego tego splotu workowego bardziej zwarty i ma grubsze nitki niż pozostałe próbki. Kolorek śliczny, wpada w beż. Jest też pewnie lepszej jakości bo jest dość drogi 32,50 zł, a ten o workowym splocie jest w granicach 21-22 zł i jest bardziej luźny.
      U mnie też dziś pogoda taka sama jak u Ciebie :) niestety.

      Usuń
  7. Tez tam kupowałam , ale jeszcze testu nie robiłam , niestety trudno mi bylo ocenic i nie udało mi sie kupic takiego typowego do krzyzyków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super są te lny ale dopiero ten Twój post przypomniał mi o moich zapasach lnu litewskiego !
    Że Ci go nie wysłałam .... ale to nadrobię ;)
    Dzięki za info na temat szczepionki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem tak: choć mam jakie takie doświadczenie w haftowaniu na lnie, nawet bardzo drobniutkim, to polskiego lnu nie lubię do krzyżyków. Mam go sporo Takiego jakby 40 ct) i kiedy haftowałam saszetki na nim, umęczyłam się bardzo, a z efektu nie byłam do końca zadowolona. Haftowałam jedną nitką, bo dwiema byłoby to niemożliwe i ta jedna nitka ginęła mi trochę w zetknięciu z materiałem przez jego nierówności i kłaczki, supełki... Nie lubię polskiego lnu do haftu krzyżykowego. Za to nadaje się świetnie na tył do różnych drobnych projektów lub do łączenia z innymi tkaninami przy szyciu - tak jak napisałaś :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chranna a masz len właśnie od nich, czy inny polskiej produkcji?
      Do haftu to mnie też jakoś nie powalił :) i wracam do płócien typowo hafciarskich :)

      Usuń
  10. Jesteś normalnie skarbnicą wiedzy o hafcie krzyżykowym :) Dziękuję za kolejny pouczający post :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za ten przegląd! Czytałam ochy i achy na blogach o tym lnie z Bio-Textilu, ale byłam trochę nieufna... no i jak widzę - słusznie. Mało teraz haftuję, zwłaszcza na lnie, to jednak pozostanę przy Belfaście :). Mgiełki mnie zainteresowały, myślę o zasłonkach z lnu, takich trochę prześwitujących, to pewnie by się nadało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewności nie mam, czy te nr 30/1 i 81/16 to na pewno są mgiełki, nie widziałam ich na allegro. Mgiełki właśnie producent poleca na zasłony i wydaje mi się, że fajnie by wyglądały w tej roli. Właśnie te wystawione wyglądają bardziej zwiewnie i z fajnymi prześwitami.

      Usuń
  12. właśnie ma ten nr 33 i mnie pokonał jego splot,chociaż wykończeniówka z niego byłaby ładna

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny do wykończeń ale haftować wolę na Belfaście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tym słynnym lnem mam podobnie jak Chranna i Kalliope, próbowałam i zostanę przy lnach produkowanych specjalnie do krzyżyków. Do innych celów nadaje się oczywiście, bo to piękna tkanina.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z białego korzystam dosyć chętnie, z naturalnym trochę mi pod górkę. Dziękuję za kompendium.
    A mnie trochę ciągnie do lnu w IKEA, ostatnio we Wrocławiu nie było naturalnego... ktoś próbował haftować na tym lnie Ikeaowskim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbliższa Ikea jest w Warszawie, nie mam więc zbytnio z tą firmą kontaktu :)

      Usuń
  16. Bardzo przydatna relacja, fajnie że to robisz i że dzielisz się tym z czytelnikami. Też jestem zainteresowana lnem tylko nie wiem jak by się na nim wykonywał haft cieniowany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli weźmiesz w miarę gęsty to wyjdzie bardzo ładnie. Ja robię tylko na lnie :D

      Usuń
    2. Też tak myślę, te o gęstym splocie z pkt. 2 powinny być dobre.

      Usuń
  17. Ja u nich skusiłam się ostatnio na kanwy bawełniane i tak ich odkrylam :D o połowę tańsze niż w pasmanterii.
    Co do polskiego lnu to ja mam mieszane uczucia. O ile haftuję na nich różne hafty płaskie o tyle na krzyżykach się sparzyłam. Jeśli liczy się na nich nitki to trzeba to robić w obie strony :D inaczej po jakimś kawałku haftu okaże się, że wychodzi w jedną stronę spłaszczony :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja do haftu używam nr 33 oraz 58 .Właśnie kusiło mnie kiedyś zakupić len w Ikea .Testował ktoś może ten len?

    OdpowiedzUsuń
  19. napracowałaś się - dzięki :))) ja też myślałąm, o polskim lnie i mam gotowe opinie - pędzę rzucić okiem naich konto :)))
    pozdrawiam ciepło :_)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy zestaw wiadomości. Zaprezentowany przez Ciebie len kusi mnie... jako tkanina do szycia....:)
    hafciarsko na lnie (jakkolwiek to brzmi:) jestem bardzo dziewicza i oczywiście bardzo z tego powodu boleję...:))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam z jaką precyzją wszystko opisałaś. Na pewno skorzystam z Twoich informacji. Ostatnio też zakupiłam u nich trochę lnianych tkanin z myślą o szyciu :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie Eliszka podesłała dwa kawałki lnu z BIotextilu- naturalny i biały i powiem szczerze próbowałam coś tam na nim dziergać, ale do dużych haftów to masakra dla moich oczu. Ten biały nadaje się fajnie do malutkich, drobniutkich motywów ale z dużymi projektami bym się na niego nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...