19 października 2016

A stitch in time (2) biała nitka

Skończyłam haftować białą nitką moją maszynę. Zostało mi tylko pocieniowanie napisów dwoma kolorkami szarości. 

Co do siatki, to zrobiłam ją tylko do połowy białą cieniutką bawełnianą nitką (Corona Anchora - już usunięta) i to wystarczyło.
Naprawdę nieźle haftuje mi się na czarnej tkaninie, nie wiem jednak, czy zdecydowałabym się na jakiś wzór na drobniejszych płótnach. Zresztą nie mam jakiegoś schematu, do którego potrzebowałabym jeszcze takiego tła. 
A do takiego efektu wytrwale dążę:

15 października 2016

Nowe Lichomanki

Wczoraj, czyli 14 października był najlepszy dzień na zrobienie nowego kompletu Lichomanek. 
Jest to nie tylko dzień nauczyciela, ale wielkie święto cerkiewne Opieki Matki Boskiej - Pokrowa, które ma znaczenie przy powstawaniu amuletu. Pokrowa, czyli płaszcz, którym ochrania ludzkość MB. Oczywiście nadal możecie wykonać swój komplet.
Tak wygląda ikona Pokrowy w Cerkwi w Puchłach.



Przed ich zrobieniem, oczywiście zniszczyłam poprzednie, które świetnie ochraniały mnie i moją rodzinę przez cały rok. Laleczki rozbiera się na części i wszystko pali.
Tegoroczny komplet jest bardziej delikatny kolorystycznie niż poprzedni TU stary post.
Nie są doskonałe, ale taki ich urok, tnie się, skręca i wiąże. Nie chodzi przy nich o super wrażenia estetyczne a o skuteczność. Jak spełnią swoje zadanie i tak skończą w ogniu, zabierając ze sobą wszystkie choroby przed którymi nas chroniły.
Nie mam ich gdzie powiesić, więc będą u mnie w formie stłoczonej na stojąco, na półeczce w kuchni. 
W zeszłym roku nie tłumaczyłam nazw poszczególnych laleczek, bo nie jest to takie proste. Nazwy te to objawy chorobowe, przed którymi chronią (dreszcze, gorączka), przyczyny, czas wystąpienia, kolor (żółta, żółtaczka), jest nawet śmierć. Czyli jak widać nic przyjemnego.

13 października 2016

Mój hafciarski kącik

Choć wydaje się, że jest to niezbyt skomplikowany układ, to trochę się zmieniał. 

Głównym oczywiście mebelkiem jest wygodny fotel. Pod fotelem wystaje to, co zostało z pufa kupionego w Biedronce. Świetnie się teraz sprawdza jako podnóżek. 
Biała Lampa w rozmiarze XXL, otula mnie ciepłym światłem w czasie haftowania. Kupiłam ją w Tchibo, dość dawno temu w jakiejś kolekcji dla majsterkowiczów w bardzo korzystnej cenie. 

No i stoliczek okrągły z Ikei i komódka z Jyska, które mają mi zapewnić jakąś powierzchnię na niezbędne materiały.
W komódce podoba mi się naturalny kolor, choć może niezbyt mi pasuje do wnętrza. Nie przejmuję się tym zbytnio i podzielam poglądy z ostatniej reklamy Ikei. Zmieniłam jedynie uchwyty na białe ceramiczne gałki, które jednak będę musiała odkręcić (ach ten mój majsterkowicz). Wszystko jest sprzątane z nich na bieżąco, bo nawet podkładki ciągle lądują na podłodze. Posiłkuję się obecnie tylko małym pudełeczkiem ma niezbędny "sprzęt" (igły, nożyczki itd.). Odstawiam je na kaloryfer, jak skończę haftować. Pudełeczka tego typu są w Jysku, wystawiane są tam w nich rzeczy na sprzedaż. Zawsze jakieś stoją już opróżnione i obsługa pozwala je zabrać. 

Tekturkę z wzorem chowam za komódkę i jest tam też pudełko na inne jakieś potrzebne rzeczy, czego jednak nie ujęłam na zdjęciach.
Przy zasłonie stoi stojak na tamborek, gotowy już na rozpoczęcie ikony.
Widok za szybą mam piękny, ale jakoś nie wyszedł na zdjęciu.
A jak to wygląda u was?

12 października 2016

Haul zakupowy (2)

Skoro w robótkach idzie słabo, to chociaż pozostają drobne zakupy na poprawę humoru:). Dziś kolejne jakie poczyniłam w ostatnim czasie.
Second hand
Typowo robótkowe dziś okazy. Nie są to może jakieś wybitne dzieła, jednak mają w sobie coś co mnie urzekło. Sama pewnie nie zabrałabym się za zrobienie takich rzeczy. Cieszę się więc, że wpadły w moje ręce.
- Haft:
Wynalazłam haftowane dwa nieduże obrusy (84 cm) (3 zł, 1,8 zł) i ocieplacz na imbryczek (27 gr). Mam dwa okrągłe stoliczki, na które świetnie pasują.




 - Szydełko:
Bardzo lubię takie szydełkowe kocyki. Ten wzór często bywa w SH, ale są albo zniszczone, albo w słabej kolorystyce. Ten wygląda doskonale (80 cm -3 zł).
Znalazłam też takie kwadraciki, wełniane i w moich kolorkach. Szkoda, że jest ich tylko 20, więc powierzchnia nieduża (4 zł). Użyję pewnie jako podkładka na krzesło.


Jeszcze taka fajna poszewka na poduszkę (57 gr).
- Przydasie:
Mulina nie zdarza się często, albo ja do tej pory nie trafiłam. Zazwyczaj więcej jest różnych włóczek. Kiedy je zobaczyłam nie mogłam się oprzeć.
Mulina i perłówka  DMC za całe 2 zł.

Wełniana włóczka w różnych kolorach. Z tego co doczytałam, służy do wyplatania dywaników. Dla mnie przyda się przy lalkach obrzędowych. Cała duża paczka kosztowała 3 zł. Nie widać może tego zbyt dobrze na zdjęciach, ale jest gruba o co mi właśnie chodziło.
Kawałeczki materiałów (3 zł).
Koronka/tasiemka z koralikami (2 zł za 5 m):
Kiermasz staroci w Kiermusach
Od czasu do czasu jeździmy do Kiermus. Zazwyczaj raczej spacerujemy i oglądamy. Tym razem trafiłam na takie białe porcelanowe-mosiężne gałeczki. Bez konkretnego celu, ale szybko znalazły swoje przeznaczenie (7 szt. za 15 zł).
Jysk
Potrzebowałam małej komody na schowanie przed Matim hafciarskich materiałów, wykorzystywanych na bieżąco. W końcu chcę wrócić do haftu. Rozejrzałam się i najtaniej wyszła mi sosnowa, trzy szufladkowa w Jysk (130 zł - niby w promocji). 
Następnym razem pokażę skręconą komodę, już w moim hafciarskim kąciku.

4 października 2016

A stitch in time (1) początek

Może to nie tylko początek hafciku, ale powrót generalny do haftu. Pomarzyć dobra rzecz :)

Jak widać na tamborku wylądował nieduży hafcik, w którym są tylko trzy kolory. Wzorek bardzo mi się podoba odkąd zobaczyłam go w zeszłym roku w Cross Stitcher. Jest to znana seria napisów wpisanych w przedmiot, tu maszyna do szycia.
Ikona niestety jeszcze nie zaczęta, bo waham co do wielkości Aidy. Zostać przy 16 ct, którą mam, czy zdecydować się na 20 ct, a to oznaczałoby zakupy. 
W sobotę mieliśmy spotkanie robótkowe, więc musiałam coś na szybko przygotować.
Pracuję na czarnym płótnie Linda i jest to pierwszy mój hafcik na tak ciemnym materiale. Właściwie idzie mi dobrze, choć lepiej mieć dobre światło, żeby było wygodniej. Od soboty tyle krzyżyków powstało.


24 września 2016

Wspomnienie chwili

W lipcu odbył się ślub i wesele mojej siostrzyczki. Byliśmy tam razem z juniorkiem i świetnie się bawiliśmy. 
Za zgodą Eli, chciałabym pokazać wam parę zdjęć cerkwi Św. Ducha, które zrobił profesjonalny fotograf w trakcie uroczystości. 
Nie jest najstarsza, ale na pewno największa i bardzo piękna. Zapraszam do mojego świata.






17 września 2016

Animal Tales (2) uff koniec haftu


Animal Tales 
Cross Stitcher (September 2014)
płótno bawełniane Annabelle 28 ct Zweigart, kolor biały
mulina DMC
haft krzyżykowy - 2 nitki, kontury -1 nitka
wielkość gotowego haftu: 29/21 cm



Udało mi się w końcu skończyć, choć krzyżyków tu raczej mało. Nie mogę sobie jednak pozwolić (przy małym) na kilka rozpoczętych prac. Teraz być może uda mi się rozpocząć ikonę lub może najpierw zrobię coś drobnego.
W rzeczywistości kolory bardziej nasycone, ale zdjęcia zrobione prawie o zachodzie słońca, więc takie troszkę prześwietlone.
Miała być poduszka, jednak zapał mi minął. Odleży trochę i się zobaczy.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts