Może to nie tylko początek hafciku, ale powrót generalny do haftu. Pomarzyć dobra rzecz :)
Jak widać na tamborku wylądował nieduży hafcik, w którym są tylko trzy kolory. Wzorek bardzo mi się podoba odkąd zobaczyłam go w zeszłym roku w Cross Stitcher. Jest to znana seria napisów wpisanych w przedmiot, tu maszyna do szycia.
Ikona
niestety jeszcze nie zaczęta, bo waham co do wielkości Aidy. Zostać
przy 16 ct, którą mam, czy zdecydować się na 20 ct, a to oznaczałoby
zakupy.
W sobotę mieliśmy spotkanie robótkowe, więc musiałam coś na szybko przygotować.
Pracuję na czarnym płótnie Linda i jest to pierwszy mój hafcik na tak ciemnym materiale. Właściwie idzie mi dobrze, choć lepiej mieć dobre światło, żeby było wygodniej. Od soboty tyle krzyżyków powstało.