18 sierpnia 2016

Our Lady Of Vladmir - Thea Gouverneur (1) przygotowania

Odkąd zobaczyłam ten wzór, ciągle gdzieś za mną drepcze. Może już nadszedł czas, żeby się za niego zabrać. Jest trudny i wymagający, tym bardziej nie będzie lekko. Jednak może uda mi się zmobilizować.
Dzięki dobrej duszyczce, mam wypożyczony zestaw, żebym mogła dobrać kolory.  Sama nie korzystałam jeszcze z takiego zestawu i nie bardzo widzę w jaki sposób można się z nim rozłożyć przy haftowaniu, żeby te nitki się nie splątały i nie pospadały. Tym bardziej, że są tylko oznaczone symbolem.
Ostatnio więc dobierałam mulinę DMC, łapiąc słoneczko i próbując wstrzelić się w sen Juniorka. Skończyłam w końcu porównanie z wzornikiem i zweryfikowałam z moteczkami muliny. Brudnopis widoczny częściowo na zdjęciu trochę przeżył poprawek. Mam jednak kłopot ze złotymi nitkami, wyglądają jak DMC, jednak coś jest nie tak. Muszę więc wybrać się do pasmanterii.
Wzór ma 75 kolorów, które zajęły mi trzy poziomy pudełka a schemat wydrukowany jest na kartkach A3. Fajnie więc, że mogłam go bezpośrednio skserować.
Podobają mi się wszystkie opracowane ikony firmy Thea Gouverneur, jednak ta będzie pierwszą, którą może w końcu zacznę :).
Włodzimierska Ikona Matki Bożej, tak ma wyglądać jak skończę:
 Tak wygląda oryginał:  

53 komentarze:

  1. Powodzenia! Zapowiada się niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się pięknie...powodzenia i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, cudne ikona i z pewnoscia Twoj haft bedzie zachwycajacy, piekna kolorystyka. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia :)
    Mnie też się on marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda pięknie, pracy przy nim sporo ale warto troszkę popracować a potem podziwiać...POWODZENIA... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, wzór nie jest trudny,też zakupiłam i mam go w kolejce. Koleżanki mówiły ,że bardzo przyjemnie się "dzierga". Powodzenia. Aby był efekt to trzeba jedną nitką tak jak jest w instrukcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mistrzyni igły...kłaniam się , pełna podziwu !
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O Kochana moje ukochane klimaty pokazujesz:-)
    Piękna ikona i tez mam na nią chrapkę od dawna:-)
    Moja ikonę Matki Bożej Kazanskiej kiedy haftowalam to właśnie tak samo miałam zestawione nici i miałam te same obawy co Ty do korzystania z nich bez poplątania. Powiem szczerze, że nie było tak źle. ..choć część nitek przewinelam na bobinki.
    Trzymam kciuki za mobilizację do tego haftu bo kawał roboty przed Tobą, ale efekt będzie oszałamiający.
    Pozdrawiam serdecznie Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście zwracam zestaw i będę organizować sobie pracę sama :), więc tym razem się nie przekonam jak to jest.
      Zobaczymy jak to będzie z tą mobilizacją, ale zabieram dziś stojak do haftu. Teraz jeszcze muszę zdecydować na jakiej wielkości Aidy haftować, bo mam spore zapasy i nie chcę nic dokupywać.

      Usuń
  9. Przecudowna ikona będzie :) Czekam na pierwsze zmagania z tym wymagającym haftem. Ale! Kto, jak nie Ty, da sobie z nim radę? :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Ambitne plany! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna Ikona.. :) Wiem jedno że sobie z tym poradzisz doskonale :) Więc czekam na pierwsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To będzie cudo!
    Podziwiam i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ikona dla mnie jak ikona, może dlatego że to nie moje klimaty. Niemniej jednak chętnie będę podglądać jej haftowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobają mi się bardzo takie stare ikony. Lecz mam pietra aby się za taka zabrać.
    Trzymam kciuki i będę podglądać postępy pracy.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ikona cudna, taka praca to wyzwanie... jednak najbardziej podziwiam samodzielny dobór kolorów... to już nie dla mnie :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny wzór. Będę z przyjemnością śledzić Twoje zmagania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mocno kibicuję i czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U Ciebie zawsze cos oryginalnego mozna zobaczyc:) Z cudna praca chcesz sie zmierzyc , mam jedna ikone na swoim hafciarskim koncie ale taka prosta chyba z Haftow Polskich ,Twoja jest piekna ,pedz szybko po zloto ,zaczynaj i chwal sie :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pewna że dasz radę, a efekt będzie wart Twojego czasu i włożonego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wzór piękny. ,wiec trzymam kciuki. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  21. Powodzenia, na prawdę trudne zadanie przed Tobą, ale myślę, że wyjdzie przepięknie!
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie, Ada!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny wzór. Z przyjemnością będę podglądać Twoje postępy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Haft zapowiada się wspaniale :) Ja korzystałam z podobnych zestawów i przyczepiałam muliny nico inaczej. Jednak przy takiej ilości kolorów myślę, że lepszym rozwiązaniem są bobinki.
    Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny haft, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci miłej pracy przy tamborku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja przy swojej ikonie zaczęłam od nawinięcia wszystkich nitek na bobinki z symbolami - inaczej sobie nie wyobrażam pracy przy tych ikonach. Ale, jak może pamiętasz, praca u mnie stanęła i nie potrafię się zmobilizować... Nitki metalowe mnie powaliły :D Życzę cierpliwości! Ja do swojej wrócę pewnie zimą po Świętach. To u mnie najlepszy czas na kończenie rzeczy pozaczynanych... Ta ikona jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wzór jest piękny. Podziwiam za odwagę podjęcia wyzwania. Z przyjemnością będę śledzić postępy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niesamowity wzór. Kolorystyka bajeczna. Będę śledzić postępy.

    OdpowiedzUsuń
  28. O matko, ile pracy już na etapie przygotowań ;) Wzór jest piękny, ale jaki trudny...
    Ostatnio skusiłam się na zestaw Dimensions, a tam też muliny na papierowm sorterze i same symbole. Nawinęłam je na bobinki, bo inaczej nie dałabym rady nawet zacząć tego haftu (44 kolory).

    OdpowiedzUsuń
  29. Chata taki obraz przy małym dziecku to ja chylę czoła :-)
    Ja nie mogę swojego karczoch z kilkunastoma kolorami dokończyć :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć to ja se mogę, a jak wyjdzie i jak długo to potrwa, to się zobaczy hi, hi, hi.

      Usuń
    2. Elu a u Ciebie coś przybyło :) ???

      Usuń
  30. Niesamowite. Trzymam kciuki, chociaż wiem że dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękny blog.Cieszę się, że tu trafiłam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ambitna praca, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Haft zapowiada się pięknie :) Oby szybko krzyżyków przybywało :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Woow konkretne wyzwanie przy maluszku. Ambitna z Ciebie kobietka;)
    Haft piękny. Trzymam kciuki by udało Ci się wstrzelić w sen maluszka i dopinguje w stawianiu xxx. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudna!!! Cieszę się, że będę na żywo mogła pooglądać postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Trzymam kciuki! Zapowiada się wyjątkowa praca.

    OdpowiedzUsuń
  37. no no to wyzwanie i metalizowanej nitki dużo - powodzenia i będę kibicować

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak to u Ciebie, profesjonalizm na każdym etapie haftu. Przygotowania idą pełną parą, a ja się już nie mogę doczekać postępów. Będę śledzić, choćby to miało trwać, bo ikona jest warta każdej poświęconej minuty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. To będzie niesamowity obraz. Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wspaniały wybór. Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis z rozpoczętą pracą
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Kto jak nie ty?????
    i podziwiam za samodzielny dobór kolorów. Ja bym się nie odważyła. No ale gdzie mi do Ciebie?
    powodzenia i miłego wyszywania.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jaki piękny haft się zapowiada. Jestem pod wrażeniem. I ten samodzielny dobór kolorów. Będę niecierpliwie oczekiwała na efekty.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś dobierałam tak z klintką metalizowaną mulinę DMC do zestawu LANARTE. Nic nam nie pasowało tylko nici DMC Lumina. I to był strzał w dziesiątkę. U nas te nici są drogie i trudne do zdobycia. Zastąpiłyśmy je normalną, metalizowaną muliną. Ta Lumina jest taka grubsza i jakby mięsista:) Zupełnie inna niż metalizowana mulina. Ja osobiście nigdy jej w swojej pasmanterii nie miałam.
    Obraz jest świetny! Trzymam kciuki za realizację!

    OdpowiedzUsuń
  44. Może masz racje, Luminy nigdy nie widziałam. Nie będę jej szukać i wykorzystam raczej dostępne odcienie metalizowanej DMC.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...