Tak, tak właśnie zaszły pewne zmiany i to całkiem spontanicznie.
Wyciągnęłam moją Kluczniczkę, żeby ją oprawić. Wymierzyłam, popatrzyłam i byłam ciągle niezadowolona. Skłaniałam się już do układu przy ramie, ale następnego dnia zmieniłam zdanie. Wybrałam ułożenie centralne i ... poddałam się. Wyobraziłam sobie te ciągłe pytania (które już się pojawiały przy oglądaniu haftu) o co chodzi z tym ucięciem.
Wieczorkiem w niedzielę weszłam na schemat i szybciutko machnęłam fryzurkę. Zmiana mała, ale dość znacznie zmieniająca ten haft. Przy okazji zauważyłam, że zapomniałam o kilku fioletowych krzyżykach tuż przy koralikach.
Zresztą co tu będę gadać, wczoraj machnęłam te parę dodatkowych krzyżyków i jest nowa odsłona :)
Chyba zmiany we wzorach Nimue weszły mi już w krew.
Jak się wam podoba ta mała metamorfoza?
Wieczorkiem w niedzielę weszłam na schemat i szybciutko machnęłam fryzurkę. Zmiana mała, ale dość znacznie zmieniająca ten haft. Przy okazji zauważyłam, że zapomniałam o kilku fioletowych krzyżykach tuż przy koralikach.
Zresztą co tu będę gadać, wczoraj machnęłam te parę dodatkowych krzyżyków i jest nowa odsłona :)
Chyba zmiany we wzorach Nimue weszły mi już w krew.
Jak się wam podoba ta mała metamorfoza?




























