Wprawdzie niemrawo, ale ruszyłam troszkę z liskiem. Słabo mi szedł do tej pory, jednak jak zaczęłam haftować od razu białą nitką to widzę światełko w tunelu.
We wzorze są dwa rodzaje białego moheru, dlatego myślałam, że zastosuję zarówno Lanę jak i posiadaną włóczkę. Jednak nierówne niteczki włóczki nie są takie łatwe w haftowaniu i nie widzę też zbytnio efektu puszystości, więc dałam sobie z nią spokój. Laną haftuje się fajnie, nitka składa się z dwóch skręconych niteczek. Jaki efekt puszku uzyskam to się zobaczy dopiero na końcu.
Co do szczoteczek do wyczesywania Lany, to taka mała ciekawostka. Mam te zalecane Madeiry, które kosztują w HB 15,90 zł. Będąc w sklepie Leroy Merlin, rzucił mi się w oczy PST komplet szczotek ręcznych za 4,80 zł, które wyglądają jak dla mnie identycznie i w dodatku są trzy (nylonowa, mosiężna i stalowa). Różnica cenowa jak widać dość znaczna.



