Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaman. Pokaż wszystkie posty

15 lutego 2018

Chaman Nimue (2) finał


Chaman Nimue
Belfast 32 ct Zweigart - kolor liliowy 5045
koraliki ażurowe 6 mm i 8 mm (można je dostać w Passion Room)
koraliki czerwone matowe TOHO 15/0 - 850
koraliki czerwone przezroczyste Mill Hill 11 - 02013
Kreinik Metallics - Very Fine (#4) Braid 2122
mulina DMC
haft 2 nitkami muliny
kontury 1 lub 2 nitkami
rozmiar haftu: 24/19,5 cm

Odnośnie samego haftu trzymałam się wzoru. Zdziwił mnie  dobór kolorów, które wpadają trochę w zielenie. Także parę kolorów łączonych, których jest niewiele, ale jakieś dziwne połączenia. Zaskoczyła mnie też niechlujność przy konturach, jakby były niedopracowane, co mocno mnie zmęczyło. Rozbicie konturów na czarne i ciemny brąz (3371) też nie miało sensu, bo różnicy nie widać a nawet zlewa się brązowy z krzyżykami w tym samym kolorze. 
Koraliki zastosowałam czerwone w dwóch rozmiarach, w oryginale były tylko malutkie i bardziej malinowe niż czerwone. Dzięki temu jest bardziej wyrazisty. Z tego samego powodu wybrałam liliowy kolor lnu, na naturalnym wyglądał mdło.
Koraliki ażurowe miałam kupione już dużo wcześniej i jak widzę na zdjęciach są identyczne jak zalecane.
Zastosowałam mulinę metalizowaną Kreinik i jest ona bardziej stonowana, w oryginale ruda. 






4 lutego 2018

Udany początek roku, przynajmniej hafciarsko


Plan miałam ambitny, skończyć szamana i ikonę, najlepiej do końca stycznia. 
Częściowo się udało, bo szaman wyhaftowany już w pierwszych dniach roku, tylko zmęczyły mnie kontury. Musiałam więc go odłożyć i zaczęłam coś zupełnie nowego, żeby trochę odpocząć. Nawet sprawdzałam, czy to na pewno ta sama projektantka Nimue.

Nowy hafcik skończyłam ekspresowo, więc mam już nadprodukcję :)
Z ikoną okazało się, że to trochę skomplikowana sprawa. Żeby dokończyć muszę mieć czysty plac, bo trzeba się rozłożyć z muliną i igłami. Nie ma sensu bawić się jednym kolorem. Przy dwulatku, który chętnie pobawiłby się igłami, trzeba było wymyślić coś innego, niż otwarty igielnik. Gdzieś widziałam, że igły wbite w jakąś gąbkę są chowane w pudełku plastikowym. Praktyczne rozwiązanie, bo się nie kurzą nitki. Pudełko musiałam dostosować rozmiarowo do swojego miejsca w moim hafcarskim kąciku. Jak to wygląda pokażę następnym razem.
Takim to sposobem szaman odłożony, ikona czeka, a na tamborku malutki hafcik i w planie jeszcze jeden też niewielki.
W styczniu miały też swój finał dwa moje testowane wzory. Wzorek Belle&Boo Build a snowman, możecie oglądać w 7 odsłonach.  Za to Little Christmas Elves, który wyszedł wręcz bajecznie do zobaczenia szczegółowo u Agi Jarzębinowej
Myślałam, że zrobię coś do testu na Walentynki, ale jakoś luty mnie zaskoczył :) i czasu już za mało.

21 listopada 2017

Chaman Nimue (1)

Na tamborek Chaman trafił już dawno, ale nic w nim nie przybywało. Od paru jednak dni trochę podgoniłam, czas więc na pierwszą odsłonę.
Haftuję na Belfaście 32 ct w pięknym kolorze liliowym 5045. Wybrałam go, bo uważam, że sam wzór potrzebował ożywienia, czego brakowało na zalecanym naturalnym lnie. Mam też wszystkie potrzebne dodatki biżuteryjne i koraliki.
Chaman stanowi serię Tajemne życie kotów Séverine Pineaux i będzie świetnie pasować do kota kaligrafa.
Tak będzie wyglądać:
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts