Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Secesja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Secesja. Pokaż wszystkie posty

2 listopada 2014

Sea Serpent (4) koniec i ostatnia jesienna sesja

"Sea Serpent" 
 na podstawie obrazu Gustava Klimta 
opracowanie wzoru Jill Oxton's - Cross Stitch & Beading
mulina DMC
mulina metalizowana (złota) Madeira
koraliki TOHO 11/0 - 3 kolory i 15/0 - 4 kolory
igła do haftowania koralików nr 13
 Aida 18 ct Anchor - kolor szary
rozmiar haftu: 11/26 cm
Po "Victorii" i "La Clef" to mój kolejny haftowany obraz z wykorzystaniem w większym stopniu koralików. To właśnie one skłoniły mnie do sięgnięcia po ten wzór. Takie połączenie bardzo mi się podoba i na pewno nie powiedziałam w tym temacie ostatniego słowa. W oryginale wskazane były koraliki niedostępne w Polsce, dlatego zamieniłam je na TOHO i dobrałam wg własnego uznania. Koraliki haftuje się akurat w tym wzorze normalnie, półkrzyżykami lub jak kto woli ściegiem gobelinowym.
Trochę zdjęć przy rzece :), pewnie to ostatnie w jesiennej odsłonie. 

Miałam już sporą przerwę w większych haftach wykonywanych na Aidzie i to z zahaftowanym tłem. Ten właściwie nie był aż taki wielgaśny, ale jakoś to odczułam, wolę już zdecydowanie hafty na płótnach. Dlatego następny w kolejce haft, to powrót do Nimue. 

Na tym zdjęciu najlepiej widać jak koraliki się błyszczą na żywo :)

24 października 2014

Sea Serpent (3) koniec krzyżyków

Skończyłam etap krzyżykowy w tym hafcie :). Zmiana jest nawet dość widoczna w stosunku do poprzedniej odsłony. Pozostałe puste miejsca na Aidzie będą pokryte koralikami.
Zaczęłam już także haftowanie koralikami, wyglądają szałowo, myślę, że szybko je skończę, bo jestem ciekawa efektu końcowego.
To już ostatni weekend trwania mojej zabawy "Robótki w plenerze" (do 31.10.14 r. - przesyłanie wybranego zdjęcia). Mimo że zimno, to w końcu po ostatnich zachmurzonych dniach wyszło słoneczko. To może być ostatnia chwila na złapanie jesieni i robótek razem w obiektywie i powalczenie o medalion.
Poniżej na kamiennych modelkach :)





19 października 2014

Sea Serpent (2) wybór koralików

Nie tylko plenery jesienne  mi w głowie i medaliony :), choć dziś korzystając z pięknej pogody w Białymstoku wyprowadziłam kolejny haft na spacer. Przyznam, że fotografowanie w parku pełnym ludzi, oprawionego haftu jest niezwykle stresujące. Ta sesja ukaże się później :)
Tak więc, mało bo mało, ale jednak dłubią troszkę przy Klimcie. Krzyżyków zostało całkiem niewiele, więc mam już wybrany i kupiony zestaw koralików.  Kolory haftu ślicznie się komponują, ale dopiero koraliki dodadzą całości charakteru. Będą tu różne wielkości: średnie 11 i drobniutkie 15, większość to TOHO kupione u Jolinki.

24 sierpnia 2014

Powrót do Klimta - Sea Serpent (1)

Gustav Klimt - Sea Serpent
Uwielbiam Klimta, ale nie myślałam, że jeszcze będą go haftować. Stało się jednak inaczej i sięgnęłam po nieduży wzór "Sea Serpent". Trochę krzyżyków już postawiłam i idzie całkiem sprawnie. Wzór poza krzyżykami ma też sporo koralików i to właśnie one skłoniły mnie do tego schematu, jestem bardzo ciekawa jaki efekt uzyskam.

Prawie już zapomniałam o moim nowym lusterku, które udało mi się ustrzelić jakiś czas temu z dużą obniżką w "Home & you", ptaszki mnie uwiodły :). Muszę się w końcu wybrać na wyprzedaże, może znowu jest coś ciekawego.

To tyle na dziś :).

16 lutego 2013

Ach, ta secesja!

Na froncie hafciarskim bez wielkich zmian. Ptaszorek przeleżał nieruszony i jedynie kończę małe hafciki, które zaplanowałam na ten tydzień. 
Niestety to przesuwa rozpoczęcie mojego nowego projektu, na razie tajnego :))).
Za to na gruncie "wyprzedaży likwidacyjnych" udało mi się nabyć prawie za połowę ceny, piękny album z twórczością mojego ukochanego Alfonsa Muchy. Duża, ciężka książka, która zawiera masę cudownych zdjęć, no może są ciut za ciemne, ale i tak mi się podoba. Co do treści to się nie wypowiem, bo jeszcze nie miałam czasu poczytać.
 
 
 
 
Nie mogłam się też oprzeć i nabyłam na likwidacji sklepu (40 % upustu) to małe lustereczko, tym razem z "Pocałunkiem" Klimta.
 
Całe szczęście lub nieszczęście, że zachowałam zdrowy rozsądek i wyszłam tylko z nim :).
Uwielbiam ten okres w sztuce, chociaż już minęło trochę czasu od ostatnich hafcików z tymi motywami. Cóż, nic na to nie poradzę, że opanował mnie teraz całkowicie inny magiczny świat. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę do twórczości tych artystów i coś wyhaftuję.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts