Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkaniny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tkaniny. Pokaż wszystkie posty

3 sierpnia 2019

Kolory - Murano 32 ct - aktualizacja (1)

Paleta kolorów Murano 32 ct w Hobby Studio, powiększyła się znacznie w 2017 r. W 2018 r. doszło jeszcze 7 kolorów, dlatego czas na aktualizację.
Cztery z nich: nugatowy nr 3021, morelowy nr 2128, brzoskwiniowy nr 4094 oraz limonkowy 6122 występują w palecie Belfastu, ale są troszkę bardziej intensywne. Najbardziej znany dla was to pewnie nugatowy, który w tej wersji też jest bardzo fajny.
Za to bordowy nr 9060 występuje tylko w Murano i może być fajną alternatywą do hafcików świątecznych w stosunku do soczystej czerwieni Belfastu nr 9003. Nr 7211 to  naturalny opalizujący, czyli z kolorową błyszczącą nitką (zielono-złotą).
W Murano występują w tonacji fioletu też 3 nowe kolory: liliowy 5045 (ma odpowiednik w Belfaście) i ciemnoliliowy 9033 (weszły do oferty gdzieś na przełomie 2017/18 i niestety nie mam próbek) oraz najnowszy lawendowy nr 5120. Takiego zestawienia nie ma w Belfaście.
Limonkowy nr 6122 w stosunku do innych zielonych występujący w Murano jest najbardziej energetyczny, wesoły. Nr 6016 - oliwkowy - to spokojna ciemna zieleń a nr 6083 mięta - delikatny, jaśniutki kolorek.

15 sierpnia 2017

Tkana opowieść…o chłopcu i pieczeniu chleba.

Już po raz kolejny chcę wam pokazać, jakie fajne murale powstają w Białymstoku, ściśle związane z rękodziełem. Mural Tkana opowieść…o chłopcu  i pieczeniu chleba mnie zachwycił. No może sam chłopiec jest trochę smutnawy, ale tkanina prezentuje się pięknie w takim formacie. Będzie teraz komplet ze słynną Dziewczynką z konewką.
Jest to największy ludowy mural w Polsce, ma 36 na 10 metrów, a znajduje się na wieżowcu przy ul. Radzymińskiej 18 w Białymstoku.  

Mural powstał w ramach prowadzonej przez WOAK w Białymstoku akcji Folk on the Street.
Autorami nowego muralu są członkowie białoruskiej grupy TAKTAK. Autorką tkaniny dwuosnowowej pt:„Pieczenie chleba”, która znajduje się na muralu,  jest pani Lucyna Kędzierska, tkaczka z Wasilkowa.
Wracając do muralu Dziewczynki z konewką, to powstało masę gadżetów z  tym uroczym motywem np.: kubki, torby, magnesy, koszulki, zeszyty itd.  Można je dostać bezpośrednio w WOAK-u na Kilińskiego.
Moja mama zrobiła mi niespodziankę i na urodziny sprezentowała mi  kubeczek :) i magnes na lodówkę. Jak widać żółty (są w różnych kolorach) a ostatnio jestem zakręcona na ten kolor :)))).

30 października 2014

25% zniżki na płótna i tkaniny firmy Zweigart w Casa Cenina!

Super zniżka 25 % w sklepie internetowym www.casacenina.com na płótna i tkaniny firmy Zweigart. 
Promocja trwa do 2 listopada do północy.  
Przy zakupach za 35 euro nie ma kosztów przesyłki, także do Polski (zawsze można połączyć siły i zrobić zakupy wspólne).
Ojojoj czuję, że się skuszę :), bo widzę kilka nowych ciekawych kolorków a miałam nic nie kupować.

15 kwietnia 2014

ABC PRÓBNIK - płótna i tkaniny do haftu

 
Już od jakiegoś czasu leżały u mnie w lekkim nieładzie próbki lnu, który dostałam od Aliny, z Bio-Textilu i moje własne kawałeczki. Oceniłam, że w końcu trzeba to zagospodarować, aby nabrały większej wartości praktycznej. 
Myślałam najpierw o przyklejaniu kawałeczków do tektury, ale niezbyt podobał mi się ten pomysł.
Oczywiście w tym temacie nic twórczego nie wymyśliłam. Zastosowałam metodę najprostszą z możliwych. 
Przypomniałam sobie o wizytowniku, który kiedyś dostałam. Okazało się, że niezbyt się nadaje, bo okienka są mleczne i przekłamują kolor i jest ich niewiele. Mogłam jednak na nim wypróbować, czy pomysł jest dobry.
Polatałam więc po mieście i wynalazłam wizytownik książkowy z usztywnioną okładka wykonana z polipropylenu firmy Donau. Dane techniczne: niebieski,  pojemność 240 szt., wymiar 110x192x30 z dodatkowym etui, cena do przyjęcia (12,40 zł). Wygląda jak mały klaser w formacie kasety video. W internecie widziałam, że są jeszcze inne wielkości. 
Powycinałam len do wielkości okienka: 9x5,5cm. 
Tam gdzie miałam małe wąskie kawałki skleiłam je ze sobą klejem introligatorskim. 
Do opisu wykorzystałam taśmę do metkowania i nakleiłam bezpośrednio na płótno, co ułatwi mi w miarę potrzeby wyjmowanie kawałków i nie pomieszanie ich.
Sam klaser nie jest zbyt urodziwy, więc trochę go zmieniłam, ale o tym następnym razem.
Próbnik będzie się powiększał, bo sporo płócien i tkanin leży u mnie nietkniętych. Mam też jeszcze  troszkę obiecanych próbek (od Krzysi), a może wesprzecie mnie i przyślecie mi jakieś? :)

11 kwietnia 2013

Aida 20 ct Vintage Zweigart

Aida Vintage (marmurkowa)
- gęstość: 20 ct (80 ściegów/10 cm),
- skład: 100 % bawełna,
- kolor: 3009 - beżowy,

- producent: Zweigart,
- kawałek: 35cm/42 cm,

- cena: 10,46 zł,
- udostępniona do testu przez: pasmanterię internetową "Haftix" 
Aida 20 ct Vintage Zweigart jest najdrobniejszą dostępną Aidą, gdzie 10 krzyżyków to około: 1,25 cm. Tym samym w stosunku do Aidy 14 ct gotowy haft będzie o 50 % mniejszy (10 k.=1,85 cm). Ta wielkość jest więc dobra do miniaturowych hafcików i należy to mieć na uwadze przy doborze wzoru. Ładnie wyglądają też na takim podkładzie haftowane  samplery.
Samo haftowanie na niej nie różni się od innych tkanin (blockweave) tego producenta. Aida jest lekko usztywniona i łatwo stawia się na niej już całkiem malutkie krzyżyki.
Do haftu najlepsza jest igła gobelinowa nr 28, a haft powinien być wykonywany raczej jedną niteczką muliny. Przy 2 jest już za duże tarcie i szybko się przerywa.
Kolor (3009) jest bardzo ładny, zarówno stanowiący podkład jasny beż jak i ciemniejszy marmurek (mazy). Uzyskuje się na niej naprawdę ciekawy efekt postarzenia materiału. W miarę powstawania haftu, cieniowania stapiają się z wzorem. Jednak różnica w wyglądzie jest znaczna na plus dla Vintage. Na zdjęciu w porównaniu z lewą stroną gdzie jest jednolity beż.
 

Beżowa Aida Vintage występuje jeszcze w rozmiarze 14 ct i 18 ct. 
Inne dostępne kolorki jakoś mnie nie przekonują, bo są chyba wszystkie na białym podkładzie, a marmurek kolorowy. Jeśli już to może kiedyś sięgnę po wersję z szarymi mazami.
Generalnie Aida Vintage beżowa zagości u mnie na dłużej i chętnie wykorzystam jeszcze inne dostępne rozmiary.
Wykonane projekty:
- mała poduszeczka (sampler),
- motylki (miarki krawieckie) dla Jomo i Tiny. 

9 marca 2013

Nowe tkaniny vintage i len kolorowy

Zauważyłam, że powolutku rozszerza się na naszym rynku paleta tkanin do haftu. Myślę, że duża w tym jest zasługa nasza, osób blogujących. W ostatnim czasie zagościł w zdecydowanie większym stopniu na blogach len i zostanie tam pewnie już na dobre.
Mi len też się bardzo spodobał, a także inne płótna o regularnym splocie, które ostatnio wytrwale sobie testuję. Tym bardziej ucieszyłam się, że pojawiło się trochę nowych tkanin, w tym len kolorowy i vintage.
Dwie z nowości dotarły do mnie właśnie z pasmanterii internetowej "Haftix":  
Aida Vintage (marmurek) jako taka nie jest zupełnie nowym produktem, bo można było wcześniej dostać ją w rozmiarze 14 ct i 18 ct w kilku kolorach. Dla mnie jednak jest to nowość, bo do tej pory nie miałam z nią styczności. Kolor beżowy jest fajny, zdecydowanie delikatniejszy niż na zdjęciach i też marmurek ma ładny układ, przynajmniej na tym kawałku. Zdziwiłam się też, że ta struktura jest tylko na jednej stronie a na drugiej jednolita beżowa. Ciekawe jak będzie się prezentował na niej haft, no zobaczymy.
Aida 20 ct Vintage
Zdecydowanie bardziej interesujący dla mnie jest nowy w ofercie len 32 ct Belfast Vintage. Dostępny jest w dwóch kolorach: szarym i khaki. Chyba szary będzie  delikatniejszy, bo khaki będzie wpadał w zgniłą zieleń. W każdym razie nie mam żadnego, ciężko jest coś  więcej  powiedzieć o nim.
W Haftixie pojawił się też len w trzech nowych kolorach firmy Permin of Copenhagen. Numerki kolorów nie mówią mi nic, a tak na oko wyglądały na ekranie monitora: 707-błękitny, 638-seledynowy/jasny zielony i 483-buraczany.
W internetowych zagranicznych sklepach nie posługują się taką numeracją i podawane są zazwyczaj nazwy kolorów.
Kolorek 707 na żywo wygląda już mniej na typowy błękit, a bardzej na szarobłękitny. Chyba jest to "Twilight blue", czyli w  tłumaczeniu: zmierzch (mrok, zmrok, brzask). Najbardziej zbliżona kolorystycznie jest dla mnie mulina DMC: 927
Jak go ujrzałam zaświeciły mi się oczy i zobaczyłam w wyobraźni od razu dwa hafty z Nimue, do których bardzo mi pasuje. Więc niestety chyba już niedługo, jak skończę obecne projekty, będę was jednym z nich znowu męczyć. Ciekawe czy macie podobne skojarzenia i domyślacie się  jakie :).
Dla porównania z kolorową Aidą szarą i błękitną.
Pozostałe kolory lnu Permin to mogą być: 638 -"Antique Green" (odpowiednik muliny DMC 503), a 483 -"Wild Raspberry" (odpowiednik muliny DMC 3802). Są to jedynie moje przypuszczenia, może jednak więcej coś wam powie o tych kolorach, bo na mulinę zawsze w domku możecie zerknąć. 

26 września 2012

Skarby z kufra babuni

Ostatnio pogrzebałam się trochę w rzeczach pozostałych po mojej babci. 
Moja babcia szyła, wyplatała dywaniki ze szmatek, robiła na drutach i szydełku, trochę haftowała, tkała i jeszcze pewnie inne techniki też by się znalazło.
Powodem do poszukiwań były ręczniki obrzędowe, a przy okazji znalazłam jeszcze trochę fajnych rzeczy.
Ręczniki znalazłam trzy, ale niestety z haftem tylko jeden: ręcznik ślubny drużby. Dwa pozostałe są z wstawkami szydełkowymi i jeśli mnie pamięć nie myli to wisiały z ikonami.
Nie znalazłam haftowanych makatek kuchennych, ale zachowane w całkiem dobrym stanie makatki z nadrukiem,  które kiedyś były bardzo popularne. Mimo, że produkowano je na skale masową, są teraz dość rzadkie, bo po okresie świetności wykorzystywano je jako ścierki.
W całej masie różnych kap wpadła mi w oczy czarna z haftowanymi kwiatami i jeszcze prosty tkany dywanik.
Przywiozłam też do domu włóczki z anilany (rocznik 83) wywiezione kiedyś przez moją mamę, stare guziki, koronkę i  płótno lniane. 
Włóczki i guziki przekażę dalej, będą wykorzystane na warsztatach lalkarskich organizowanych dla dzieci. Kiedyś miałam takie zapytanie w zakresie posiadania takich staroci włóczkowych-guzikowych i zamiast trafić na śmietnik jeszcze się komuś przydadzą.
 
Na razie wszystko wietrzy się z naftaliny (opornie to idzie), później pewnie pranko i zastanowię się co z tym całym kramem dalej począć :).

4 czerwca 2012

Tkanina Geometry i perłówka DMC

Jeszcze trochę informacji o tkaninie i niciach przeznaczonych specjalnie do haftu przewlekanego (geometrycznego):
Geometry 16 ct DMC 
100% bawełna.
Dostępne kolory: biały i 712 (odpowiednik kolorystyczny muliny).
Dla mnie kolor 712 jest raczej bardziej zbliżony jednak do 746 (taki lekko żółtawy).
Forma dostępna w sprzedaży:
- Tkanina na metry o szerokość 170 cm – 79,90 zł.
oraz w gotowych obrębionych kawałkach:
- Bieżnik - rozmiar 38x168 cm – 55,45 zł.
- Obrus - rozmiar 83x83 cm – 55,45 zł.
- Podkładka - rozmiar 30x40 cm – 11,80 zł.
prawa i lewa strona
Jeśli ktoś nie ma maszyny, a chce zrobić akurat jedną z tych form to bardzo fajna sprawa z tym podłożeniem, ale trzeba sprawdzać, czy na pewno są zachowane wymiary. Podkładka na której haftowałam ma wymiar 30/38,5-39 cm, a powinna mieć 30/40 cm.
Struktura tkaniny:
Tkanina jest miękka i przyjemna w dotyku. Gęsto tkana z widocznymi na prawej stronie nitkami przez które przeplata się haftując. Igła z nitką leciutko się prześlizguje, nie ma problemu ze złapaniem nitek na tkaninie ani w pionie, ani w poziomie.
Wzór splotu tkaniny wygląda bardzo dekoracyjnie dlatego ozdabiane haftem np.: ręczniki, ściereczki, czy obrusy na niezahaftowanej części będą prezentować się też ciekawie.
Obliczanie rozmiaru wzoru:
Nie za bardzo rozumiem oznaczenie producenta co do gęstości tkaniny: 16 ct (6 ściegów na cm). Dla mnie jest to bardziej 7 ct i wg moich obliczeń to wychodzi:
- na 10 cm – 30 ściegów.
Łatwo w tym przypadku rozplanować wzór, bo ściegi są bardzo dobrze widoczne na tkaninie:
Jedyną wadę jaką widzę w tej tkaninie to niestety wysoka cena. 
Pearl Cotton 115 nr 5 DMC 
Dostępne paleta: 301 kolorów.
100% bawełna o długich włóknach.
Pranie w ciepłej wodzie do 95°C. 
Cena - 7,56 zł. 
Pasemko ma 25 m i jest skręcone z dwóch głównych nici, które nie są podzielne, czyli haftuje się całym pasmem.
Zastosowanie: do haftu krzyżykowego, półkrzyżykowego, płaskiego, malowanie igłą, hardanger, plecenie, frywolitka, szydełko, druty, aplikacje, haft geometryczny. 
I jeszcze porównanie przy mulinie w takim samym kolorze:
Perłówką jestem zachwycona, fajny splot i ten połysk. Mulina DMC, która też ładnie się błyszczy wygląda przy niej jednak trochę blado. Pewnie jest to spowodowane też skrętem nici, a pasmo muliny składa się przecież z 6 rozdzielnych niteczek.
Właśnie dzięki temu splotowi i połyskowi bardzo dobrze się prezentuje na tkaninie Geometry.
Nić nawet przy długich kawałkach się nie plącze, co zdecydowanie ułatwia pracę.
Muszę przetestować perłównę w jakimś innym hafcie, żeby jeszcze bardziej wydobyć jej piękno. Nie wiem w czym dokładnie bo pasemko jest grube. Jak macie jakieś w tym względzie doświadczenie to chętnie skorzystam (poza hardanger).
Nici i tkaninę można dostać w takich cenach jak wskazałam powyżej w firmowym sklepie DMC: www.nadodatek.pl
Następnym razem zaprezentuję wam co udało mi się stworzyć w tym hafcie i trochę wrażeń co do samej techniki w praktyce :).

26 stycznia 2012

O wystawie, która mi zwiała (tkanina dwuosnowowa)

W zeszłym tygodniu wybrałam się na wystawę tkanin dwuosnowowych, które powstały w ramach XIX Konkursu na tkaninę dwuosnowową Janów 2011 na temat: „Zajęcia kobiety wiejskiej na Podlasiu”
Jak dotarłam na miejsce okazało się, że przed godziną tkaniny odjechały wcześniej niż planowano w siną dal. Jednak wypad nie okazał się tak nieudany jakby się na początku wydawało, bo bardzo miło sobie pogawędziłam o rękodziele, różnych inicjatywach i warsztatach organizowanych przez WOAK (Wojewódzki Ośrodek Animacji i Kultury w Białymstoku) oraz w ramach pocieszenia otrzymałam ulotkę z konkursowymi tkaninami i książkę "Tradycyjne rękodzieło ludowe na Podlasiu" (plecionkarstwo, tkactwo, garncarstwo). Fajna pozycja, zawiera rys historyczny i sporo interesujących informacji o tych technikach.
zdjęcia z książki
Z samej ulotki wystawy widać, że tkaczki mają niezłą wyobraźnie do tworzenia takich tematycznych kompozycji.


Konkurs na tkaninę dwuosnowową w Janowe organizowany jest od 1993 r. Jego głównym celem jest motywowanie nielicznych już aktywnych tkaczek do zachowania unikalnej techniki i tradycji janowskiego ośrodka tkackiego, tworzenie warunków do rozwoju aktywności twórczej, promocja sztuki i rękodzieła ludowego. Każdego roku komisja konkursowa ogłasza temat wiodący kolejnej edycji. W roku 2012, jubileuszowy XX konkurs odbędzie się pod hasłem „Obrzędy i zwyczaje doroczne”
Tkaniny dwuosnowowe pojawiły się w Polsce w XVIII wieku na terenie dzisiejszego województwa mazurskiego. Jednak warsztaty te zaniknęły a w połowie XIX wieku zaczęły powstawać na Podlasiu. Największy rozwój tkactwa na Białostocczyźnie i Suwalszczyźnie, przypadł na koniec XIX wieku. Tkactwo dwuosnowowe ponownie zostało upowszechnione na tych terenach w latach 30. ubiegłego wieku. Do największych ośrodków należały warsztaty w Brańsku, Wyszkowie, Węgrowie i Janowie.
Tkaniny dwuosnowowe wykonywane są z przędzy wełnianej. Składa się ona z dwóch różnych o przeciwstawnych kolorach warstw, które po połączeniu tworzą wzory. Na warsztacie tkackim, tkaczka używając drewnianej listewki tzw. prądka, wydobywa na wierzch nici dolnej osnowy, równocześnie przeciągając w dół nitki górnej warstwy. W ten sposób uzyskiwany jest wzór o jednakowym kształcie, ale o różnych kolorach.
Tkaniny służyły do przykrywania stołów, łóżek i dekoracji ścian. Na początku głównymi wzorami były: motywy roślinne, ptaki czy figury geometryczne. W latach 40. i 50. ubiegłego wieku na tkaninach pojawiły się zwierzęta, ludzie i drzewa życia.
Obecnie tkaniny można kupić bezpośrednio od tkaczek lub w trakcie jarmarków organizowanych w Białymstoku. Najbliższa okazja to pewnie "Jarmark Wielkanocny"i "Jarmark na Jana" (24 czerwca).

2 maja 2011

Zakupy w Hobby Studio

Nic na to nie poradzę, jak pewnie niejedna z was,  ale ciągle bym coś kupowała do haftu. Tym razem znowu padło na tkaniny oraz igły i naparstek :). 
Obecnie trwa promocja w "Hobby Studio" na tkaniny Aida - firmy Zweigart o szer. 85 cm (kolor: biały, ecru i kość słoniowa). Postanowiłam więc wykorzystać rabat (11% od ceny netto - dla zwykłych klientów) i kupiłam w różnych długościach trochę 16 ct w każdym kolorze (wiem, wiem to normalnie stan chorobowy, bo kiedy ja mam to wykorzystać?), na próbę wzięłam też kawałek płótna Linda 27 ct.
Tkaniny były tylko pretekstem (rabat pokrył mi koszty przesyłki) bo potrzebowałam "trochę" igieł do GK (2 opakowania złoconych po 30 szt, nr 26 ) i naparstka. 
No i na tych igłach trochę mnie nacięli, z niewiadomych powodów zapłaciłam za nie 1,20 więcej niż wskazano w ofercie- niewiele, ale nie wiem dlaczego?
W zamówieniu znalazł się też naparstek firmy Prym,  plastikowy w kolorze fioletowym (w ofercie na zdjęciu jest kremowy). Otwarty, czyli z miejscem na paznokcie, które u mnie raczej są długie. Oceniłam, że muszę spróbować, bo z boku dosłownie przy paznokciu na palcu serdecznym mam już dziurę i jak długo haftuję to jest to dość bolesne. Jest leciutki i ładnie trzyma się na palcu, nie miałam jeszcze czasu go wypróbować w praktyce.
Poza tym przesyłka dotarła (dzisiaj) wręcz ekspresowo (zamówienie złożyłam w czwartek).
Promocja na Aidę obowiązuje do końca maja i obejmuje też zestawy do haftu firmy Lanarte i Vervaco - tak dla informacji.
W sklepie pojawiła się też "Royal Canvas" 18 ct - opis: wysokiej jakości mono kanwa mocno usztywniona, o gęstości 70 dziurek / 10 cm, kolor: biały - 64,90 zł/m. 
To słowo mono mnie zainteresowało, nie wiem od kiedy jest, ale chyba od niedawna i czy akurat ta wielkość nadaje się do needlepointa? (nie mam o tym zbyt dużego pojęcia.) Czytałam na blogach, że taka kanwa  nie była dostępna w Polsce i dziewczyny ściągają ją z zagranicy. Ciekawi mnie więc czy ta jest odpowiednia?

26 marca 2011

Zakupy: tkaniny i książki

Kupiłam ostatnio trochę kolorowych tkanin Aida do haftu, w tym mojej ulubionej firmy Zweigart - Aida 16 Rustico i w ramach testu w 4 kolorach polską Aidę (?!?!).  Tak, nie pomyliłam się Aidę, wyszło na to że producent rodzimy też postanowił taki produkt wypuścić, a skoro tak to nazwał, to musiał liczyć się z tym, że typ tkaniny zobowiązuje. 
Mimo doświadczenie z kanwami polskimi, które nie mają oznaczonych producentów i normalnej numeracji, a jakość jest dość marna, postanowiłam ten produkt wypróbować.
Trafiłam na tkaninę całkiem  przypadkiem przeglądając allegro. Tam znalazłam firmę "Tajlur" z Bielawy, generalnie producenta tkanin pościelowych. Cena tkanin jest całkiem atrakcyjna,  uzależniona od rozmiaru np.: 30/40 cm - 3,90 zł, 80/80 cm - 12,5 zł, 100/160 cm - 25 zł. Dostępnych jest 12 kolorów, ja kupiłam: beż, mleko, błękit (3xAida 16) i czarny (Aida 18). Pakowana jest w foliowy woreczek z wieszakiem z oznaczeniem rozmiaru i typu/gęstości, która odpowiada nr Aidy: 11,14,16,18.
Zauważyłam, że niektóre nr kolorów pokrywają się z nr firmy Zweigart np: biały - 100, ecru - 264, błękit - 503, szary - 713, czerwony - 954, granat - 589. Czy rzeczywiście by się zgadzały odcienie to nie wiem, ale określenie kolorów tak. Po otworzeniu paczki, kolory wydały mi się bardziej intensywne niż na próbniku  w internecie (na moim zdjęciu też są mniej intensywne niż w rzeczywistości) - zwłaszcza mleko (101) bo wygląda mi bardziej na jasny żółty, błękitny też wydawał mi się bardziej delikatny, a beżowy na odcień zbliżony trochę do lnu. Generalnie jednak są fajne.  
Wypróbowałam na razie tylko czarną 70k/10cm, czyli 18, mały wzorek więc nie wiele jeszcze mogę powiedzieć. Niemniej haftowało mi się całkiem przyjemnie, krzyżyki w pionie i poziomie nie wykazały odchyleń (ale to  dokładnie przetestuję przy większej pracy), nie prałam jej, nie wiem więc też jak się zachowa po praniu. Camea stanowiła tylko test i teraz właściwie nie wiem do czego mogę ją wykorzystać.
Jeszcze zbliżenie w porównaniu z Aidą Zweigart (wszystkie tkaniny 16):
Na koniec moje zakupy książkowe:

1 marca 2011

Warsztaty tkackie w wielkim świecie

Właściwie nie całym oczywiście, ale w kilku miejscach udało mi się zrobić fajne zdjęcia. Mimo, że z tkactwem nie mam zbyt wiele wspólnego, to bardzo lubię tkaniny i z przyjemnością przyglądałam się z jakich narzędzi korzystają tubylcy tworząc rękodzieło.
Na początek Peru:
-Wełniane dywaniki lub makatki:
- Wyroby bardziej kolorowe, różnego typu, a przy okazji przegląd strojów regionalnych i gotowych tkanin:


Gwatemala:

 Meksyk:
na pierwszej kapie drzewo życia:
I na koniec smutne miejsce w Indiach, ciasna piwnica, warsztaty i wyzysk małych dzieci. Powstają w takich warunkach piękne jedwabne chusty, ale cierpienia też w nich dużo:
I to by było na tyle, całkowicie nie mam teraz weny na pisanie bloga. Za to po kilku tygodniowej przerwie  wróciłam do haftowania "Gołębi" GK, niedługo więc przedstawię postępy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts