Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Sloe Fairy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Sloe Fairy. Pokaż wszystkie posty

21 maja 2017

The Sloe Fairy (2) medalion gotowy

Pogoda śliczna, wiec dzisiaj przeszłam się i obcykałam mój elfi medalion, który udało mi się w końcu skończyć. Uwieczniłam go z kwitnącymi mleczami, które w większości są już w wersji dmuchawców.
Jak do tej pory, to największy mój medalion i z bazą oraz z kaboszonem całkiem ciężki.
Pierwszy raz skorzystałam z kaboszona i efekt bardzo mi się podoba. Właściwie nie wiem czemu myślałam, że się zbytnio do osadzenia haftu nie nadaje.
The Sloe Fairy (fragment) z The World of Cross Stitching
Flower Fairy from Cicely Mary Barker's  
Belfast Vintage 32 ct
haft 1x1 nitkę
baza metalowa 4 cm
kaboszon szklany 4 cm (II gatunek)
impregnat, klej
łańcuszek
gotowy haft 4 cm
 
Takie są efekty mojego spaceru:




7 listopada 2016

The Sloe Fairy (1)

W ramach przerywniczka na mój najmniejszy tamborek wskoczył maciupki haft. Powstaje na oliwkowym lnie Belfast Vintage, co jedną nitkę. Ciężko się go robi, choć bynajmniej nie ze względu na wielkość krzyżyków, tylko ciągle włażącego mi na kolana Juniorka :)
Mimo wszystko szło mi dobrze, ale w sobotę na spotkanie robótkowe zabrałam Aidę przygotowaną pod ikonę i wciągnęło mnie. Nie wiem więc, kiedy go teraz skończę.
Na koniec gwóźdź programu, pierwsza karteczka z pięknymi życzeniami urodzinowymi dla mojego smyka :))) Był nią zachwycony, jednak wolałam, żeby w rączkach jej jednak nie trzymał. Razem ze świeczką z tortu, schowam ją w pudełeczku z pamiątkami.
Agulek dziękujemy bardzo, to wspaniała karteczka :) Uściski dla Sary i  Mikołaja :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts