Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podlasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podlasie. Pokaż wszystkie posty

14 grudnia 2017

„Folk on the street” w 2018 r. pod szyldem HAFTU


W 2018 r. w miesiącach letnich odbędzie się już ósma odsłona „Folk on the street”, która co roku wzbogaca Białystok w zakresie folkowych motywów (murale, instalacje itd.). W następnym roku będzie pod znakiem haftu. 
Haft ma powstać na czarnej tkaninie szerokość 1,60 m i długości ok. 20 metrów. W miejskiej przestrzeni stanąłby stelaż z gotową pracą, z możliwością dohaftowywania go przez chętnych w ramach eventu w trakcie trwania imprezy.
Na tkaninie znalazłyby się motywy podlaskie z wełnianych narzut i kap (naszych babć :)).
Tak to mniej więcej  by wyglądało:
(zdj. internet, najprawdopodobniej są to węgierskie motywy)
Z tego względu, że większość haftu musi powstać wcześniej, poszukiwane są już teraz chętne osoby z naszego regionu do pracy nad haftem. Czasu jest mało a pracy dużo, efekt jednak będzie niesamowity.
Więcej informacji na blogu zaFolkowana i szczegóły współpracy  agnieszka.jakubicz@gmail.com

15 sierpnia 2017

Tkana opowieść…o chłopcu i pieczeniu chleba.

Już po raz kolejny chcę wam pokazać, jakie fajne murale powstają w Białymstoku, ściśle związane z rękodziełem. Mural Tkana opowieść…o chłopcu  i pieczeniu chleba mnie zachwycił. No może sam chłopiec jest trochę smutnawy, ale tkanina prezentuje się pięknie w takim formacie. Będzie teraz komplet ze słynną Dziewczynką z konewką.
Jest to największy ludowy mural w Polsce, ma 36 na 10 metrów, a znajduje się na wieżowcu przy ul. Radzymińskiej 18 w Białymstoku.  

Mural powstał w ramach prowadzonej przez WOAK w Białymstoku akcji Folk on the Street.
Autorami nowego muralu są członkowie białoruskiej grupy TAKTAK. Autorką tkaniny dwuosnowowej pt:„Pieczenie chleba”, która znajduje się na muralu,  jest pani Lucyna Kędzierska, tkaczka z Wasilkowa.
Wracając do muralu Dziewczynki z konewką, to powstało masę gadżetów z  tym uroczym motywem np.: kubki, torby, magnesy, koszulki, zeszyty itd.  Można je dostać bezpośrednio w WOAK-u na Kilińskiego.
Moja mama zrobiła mi niespodziankę i na urodziny sprezentowała mi  kubeczek :) i magnes na lodówkę. Jak widać żółty (są w różnych kolorach) a ostatnio jestem zakręcona na ten kolor :)))).

6 czerwca 2017

World Wide Knit in Public Day 2017

Zbliża się, bo już w sobotę (10.06.) wypada Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania.
Oczywiście i nasza wesoła gromadka robótkowa jak co roku będzie uczestniczyć w tym wydarzeniu. 
Będzie można nas spotkać od godz. 12 w ogródku kawiarni "Akcent" na Rynku Kościuszki, oczywiście w Białymstoku.
Na razie pogoda zapowiada się piękna i wg meteo, tak ma być też w sobotę. 
Spacerowałam dziś po Rynku i ciężko wcisnąć igłę, tak porozstawiane są ogródki. Wszędzie słychać było wesołe głosy i to bynajmniej nie w języku polskim!?! Nie miałam pojęcia, że tyle zagranicznych turystów do nas wpada :)
Przechodziłam, też przy "Akcencie" i w tym roku ogródek przy wejściu wydaje mi się niestety dość ciemny. Mam nadzieję, że będziemy mieć miejscówkę pod parasolami, gdzie jest jasno i bardziej przestrzennie. 
Wybieracie się w swoich miastach na tego typy wydarzenie?

31 marca 2017

Dziewczynka uwolniona

Wraz z wiosną powstają w Białymstoku nowe ciekawe murale. Tym razem chcę wam pokazać taki robótkowy.
Julien De Casabianca, francuski artysta sztuk wizualnych i filmowiec zrealizuje właśnie w Białymstoku swój słynny projekt, wyprowadzający dzieła sztuki z muzeów na ściany miejskich budynków. Pierwszy obraz ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku można podziwiać przy ul. Św. Mikołaja 8. 
Dziewczynka z obrazu Władysława Czachórskiego została uwolniona.
 Obraz do zobaczenia w białostockim muzeum.

10 listopada 2016

Zima, zima zła i... piękna :)

Jeszcze we wtorek było tak pięknie, słonecznie, że byliśmy na długim spacerze.  Podziwialiśmy jak się okazało ostatni raz żółte liście. W środę cały dzień padał śnieg, a dziś powitał mnie taki widok z balkonu.

 Tak było jeszcze dwa tygodnie temu:

Zdjęcia zrobione bez słoneczka, więc wyglądają troszkę ponuro. Jednak jak było, to to listeczki ładnie się złociły. Miałam jeszcze w planach malutką sesję w tej trawie, a tu klops.
Was też tak zasypało?

15 października 2016

Nowe Lichomanki

Wczoraj, czyli 14 października był najlepszy dzień na zrobienie nowego kompletu Lichomanek. 
Jest to nie tylko dzień nauczyciela, ale wielkie święto cerkiewne Opieki Matki Boskiej - Pokrowa, które ma znaczenie przy powstawaniu amuletu. Pokrowa, czyli płaszcz, którym ochrania ludzkość MB. Oczywiście nadal możecie wykonać swój komplet.
Tak wygląda ikona Pokrowy w Cerkwi w Puchłach.



Przed ich zrobieniem, oczywiście zniszczyłam poprzednie, które świetnie ochraniały mnie i moją rodzinę przez cały rok. Laleczki rozbiera się na części i wszystko pali.
Tegoroczny komplet jest bardziej delikatny kolorystycznie niż poprzedni TU stary post.
Nie są doskonałe, ale taki ich urok, tnie się, skręca i wiąże. Nie chodzi przy nich o super wrażenia estetyczne a o skuteczność. Jak spełnią swoje zadanie i tak skończą w ogniu, zabierając ze sobą wszystkie choroby przed którymi nas chroniły.
Nie mam ich gdzie powiesić, więc będą u mnie w formie stłoczonej na stojąco, na półeczce w kuchni. 
W zeszłym roku nie tłumaczyłam nazw poszczególnych laleczek, bo nie jest to takie proste. Nazwy te to objawy chorobowe, przed którymi chronią (dreszcze, gorączka), przyczyny, czas wystąpienia, kolor (żółta, żółtaczka), jest nawet śmierć. Czyli jak widać nic przyjemnego.

24 września 2016

Wspomnienie chwili

W lipcu odbył się ślub i wesele mojej siostrzyczki. Byliśmy tam razem z juniorkiem i świetnie się bawiliśmy. 
Za zgodą Eli, chciałabym pokazać wam parę zdjęć cerkwi Św. Ducha, które zrobił profesjonalny fotograf w trakcie uroczystości. 
Nie jest najstarsza, ale na pewno największa i bardzo piękna. Zapraszam do mojego świata.






28 sierpnia 2016

Koronkowa robota

W sobotę wybrałam się na biesiadę miodową w Kurowie. Pogoda dopisała, bo lato wróciło na Podlasie. 
Nie będę was męczyć zdjęciami pszczelarzy :), ale jedno stanowisko z rękodziełem zatrzymało mnie na dłużej. Zresztą sprzedawca też był bardzo otwarty i gadatliwy. 
Sklepik "Kopart pracownia artystyczna" znajduje się w Supraślu na ulicy tkaczy: 3-go Maja 3a. Jeśli ktoś z was będzie zwiedzał tą miejscowość, warto tam zajrzeć.
Zauroczyły mnie te ceramiczne cudeńka. Asortyment jednak był o wiele większy, a w sklepiku w Supraślu różności wg zapewnień jest jeszcze więcej, w tym nawet lalki motanki.
ZAWIESZKI (35 zł)



MISECZKI, MYDELNICZKI (35 zł)

MISECZKI, PODSTAWKI
Kupiłam też oczywiście miodek, wierzbowy i spadziowy - czysta spadź iglasta, w kolorze zielonkawym :)
PASIEKA ŁAPIŃSKICH Z ŁOMŻY / MIÓD DOSTĘPNY TEŻ W POROSŁACH 87 POD BIAŁYMSTOKIEM
 i takie truskawy jadłam na zakończenie lata, podobno z Korycina.

26 czerwca 2016

XXIV Jarmark na Jana

Świeżutka relacja właściwie z zakończenia jarmarku (dziś około godz. 15), bo pojechaliśmy późno. Ukrop niesamowity, więc plus za to, że tłumów już nie było i chyba też części wystawców. 
Grabie jeszcze można było kupić i oczywiście wiklina w dowolnej formie.
  Mydełka tak słodkie, że trzeba uważać i nie lizać.
 Drewniane zabawki, może kupimy później Matiemu.
Ceramiczne ptaszki grające, na wodę i na sucho. Te śliczności przyjechały aż z Gdańska.
 Cudowne skóry, mięciutkie :)
Były też jeszcze katarynki (ta w oddali, to z Japonii), których koncertu słuchaliśmy już w sobotę.
i uciekliśmy z tego upału do domu. Podobno idą burze, na razie ciągle pali słoneczko.

30 grudnia 2015

"Katalog ręczników ludowych gminy Bielsk Podlaski"

W bielskim Ratuszu 19 grudnia 2015 r. o godz. 16.00 odbyła się oficjalna premiera "KATALOGU RĘCZNIKÓW LUDOWYCH GMINY BIELSK PODLASKI".
Jeszcze przed świętami odebrałam swój egzemplarz w białostockim Ratuszu. 
Publikacja zawiera opis projektu, trochę statystyk, analiz i 564 fotografie ręczników ludowych z obszaru całej gminy oraz płytę CD z wywiadami.



Jeśli interesujecie się tematem, to katalog jest w dystrybucji bezpłatnej. Zamawiający ponosi jedynie koszt opakowania i przesyłki. Instrukcję składania zamówień drogą mailową znajdziecie TU a  opis wydawnictw etnograficznych: TU
Oczywiście w Białymstoku i Bielsku Podlaskim katalog można odebrać osobiście w oddziałach muzeum.

3 czerwca 2015

Haftowane kożuchy

Pora roku bynajmniej nie pasuje, ale kożuchy na trawce też dobrze wyglądają. Wygrzebałam na strychy trzy, które mają dodatek haftowany i powstały na użytek domowników. Jest to całkowicie ręczna robota mojego dziadka, przez hodowlę owiec, garbowanie skóry, farbowanie i uszycie. Także zdobienia haftem robił dziadek. Kożuchy są bardzo ciężkie i ciepłe, ale zimy kiedyś były mroźne.  Także wartość ich była całkiem duża, bo na obecne pieniądze gdzieś około 2 tys. zł. Poniższe egzemplarze są w różnych kolorach. Niestety haftowane ściegi właściwie takie same, choć ja pamiętam, że były też jakieś inne np.: kwiatki.  Skóra jest gruba, więc i tak nie wiem jak to dziadek robił, że wszystko jest równiutkie, bo wcale łatwo haftować nie było.





Taka ciekawostka z przeszłości :). Obecnie nikt już takich nie nosi i tym bardziej nie robi. Fabryczne są leciutkie a haft jest maszynowy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts