Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Clef. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Clef. Pokaż wszystkie posty

21 listopada 2016

La Clef (10) oprawa


Po zimie nie został nawet ślad, za oknem mam teraz wręcz "wiosenny" widok. Wybrałam się więc z moją La Clef na spacer w poszukiwaniu fajnych plenerów. 
Wczoraj wieczorem udało mi się dokończyć oprawę, więc zrobiłam jeszcze parę zdjęć do posta o przygotowaniach do oprawy. Jeśli to kogoś interesuje to tu klik






25 października 2016

La Clef (9) zmiana wzoru

Tak, tak właśnie zaszły pewne zmiany i to całkiem spontanicznie.
Wyciągnęłam moją Kluczniczkę, żeby ją oprawić. Wymierzyłam, popatrzyłam i byłam ciągle niezadowolona. Skłaniałam się już do układu przy ramie, ale następnego dnia zmieniłam zdanie. Wybrałam ułożenie centralne i ... poddałam się. Wyobraziłam sobie te ciągłe pytania (które już się pojawiały przy oglądaniu haftu) o co chodzi z tym ucięciem. 
Wieczorkiem w niedzielę weszłam na schemat i szybciutko machnęłam fryzurkę. Zmiana mała, ale dość znacznie zmieniająca ten haft. Przy okazji zauważyłam, że zapomniałam o kilku fioletowych krzyżykach tuż przy koralikach.
Zresztą co tu będę gadać, wczoraj machnęłam te parę dodatkowych krzyżyków i jest nowa odsłona :)

Chyba zmiany we wzorach Nimue weszły mi już w krew.
Jak się wam podoba ta mała metamorfoza?

4 kwietnia 2014

La Clef (8) koniec

 
"La Clef" Nimue
Płótno Belfast 32 ct Zweigart, kolor 3021 Stone Grey
mulina DMC zgodnie z wzorem
haft: krzyżyki - 2 nitki muliny co 2 nitki płótna,
kontury - 1 nitka
koraliki dobierane samodzielnie:
- TOHO Round 11/0 - 3 kolory
- Mill Hill 11/0 - 5 kolorów 
igła do koralików REGAL No.12 
koraliki: przyszywane półkrzyżykami - 2 nitkami muliny DMC 453
wielkość gotowego haftu:  22cm x 32,5cm
W końcu udało mi się skończyć moją kluczniczkę :). Koraliki mocno dały mi w kość, ale jak się zmniejsza wzór (Belfast 32 ct) to trzeba się z tym liczyć. Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że te z oryginalnego wzoru też nie są łatwe. Jednak jeśli nie chcecie mieć kłopotów lub trochę mniej, to lepiej przy tym wzorze zostać przy płótnie 30 ct lub 28 ct.
Co do zmian to dotyczyły właśnie koralików, które sama dobrałam z Mill Hill (5 szt.) i TOHO (3 szt.). Część z nich została w zalecanej kolorystyce, za to te czerwonawe i różowate zamieniłam na zupełnie inną tonację. Z wyjątkiem jednego kolorku wybrałam koraliki metalizowane (w oryginalnym srebrne były matowe). Wybrałam też inny kolor lnu, bo ta żółć z zaleconego nijak mi nie pasowała. 
Sam wzór krzyżykowy należy do łatwiejszych z tej serii i tylko przez duże połacie włosów jest trochę monotonny.


 
 

24 marca 2014

La Clef (7) zmęczenie materiału

Ot i sama zgotowałam sobie ten los :), bo czy można zmieścić koraliki na mniejszej powierzchni niż zakłada projekt? nie można, więc stosuję wolną amerykankę. Na drobnych elementach jakoś idzie, ale główny motyw doprowadza mnie do bólu głowy. Chyba swoje trochę odleży.


Nadal żaden dostępny wzór mnie nie ciągnie, więc zaczęłam sobie przerabiać ilustrację JB Monge na schemat w PM. Działam na ślepo, zdaję sobie sprawę, że muszę przy schemacie wypracować jakiś sensowny sposób opracowania wzoru. Tak właściwie, jak na dwa dni pracy to coś wychodzi, tylko nie wiem co :)

18 marca 2014

La Clef (6) zabawa z koralikami

Zabrałam się wczoraj wieczorkiem w końcu za koraliki, ale na razie czarno to widzę. Idzie opornie niestety i mam ciut mało miejsca na nie. Cóż, wiedziałam, że tak może być, bo haftowałam na 32 ct a wzór był zalecany na 30 ct. Mam nadzieję, że jednak jakoś się uda :). 
Na samym skraju są tylko 4 kolorki, dopiero na środku będzie ich 8. 
Na zdjęciu moje nieprofesjonalne pomocnicze pudełeczka na koraliki, czyli nakrętki po zużytych kremach.


Przyznam, że teraz zaczynam na finiszu czuć pustkę hafciarską i nie mam pomysłu za co się zabrać teraz.
Nic tak nie polepsza nastroju niż zakupy, więc na przekór pogodzie za oknem wzięło mnie na wiosenne pudełka. Kolory całkiem nie moje, czemuś jednak ujęły mnie na tyle by je nabyć. Potrzebowałam nowego miejsca na mulinę DMC, którą trzymam w pudełkach po Ariadnie. 
Drugie pudło z zestawu jest na razie niezłożone, w wolnej chwili przełożę w nie trochę tkanin hafciarskich. Rozmiary to 36x28,5x17 cm więc całkiem spore. Mają też fajny patent ze skręcaniem na śrubki, bo w każdej chwili można je rozmontować i nie zajmują dużo miejsca. Chyba skuszę się na jeszcze jeden komplet.


9 marca 2014

La Clef (5) twarz

Skończyłam ostatni etap haftowania i zostały mi już tylko koraliki. Jednak nim się za nie zabiorę muszę jeszcze dokupić jeden kolor koralika. Mam już pewną wizję, ale wybieram się jeszcze z haftem  do sklepu. Przed koralikami muszę zdecydować się na ramę i przyciąć płótno, bo muszę wcześniej uprać haft. Koraliki, zwłaszcza metalizowane nie lubią wody.
Tak wygląda twarz już z konturami i całkiem dobrze oddaje kolor płótna.
Tak wyglądała całość jeszcze przed konturami i zdjęcia zrobione były w słoneczku:


23 lutego 2014

La Clef (4) kubraczek i ręka

Udało mi się prawie skończyć włosy (oj dużo ich w tym wzorze) i jakoś tak od dołu zaczęłam haftować ubranko i rękę. Została mi już całkiem niewiele, choć myślałam, że pójdzie mi szybciej. Koraliki zbliżają się nieubłaganie :)

Parę dni temu skorzystałam z promocji "1+1 na poduchy", czyli kup jedną druga za 2 grosze na Empik.com  i nabyłam lniane poduchy. Bardzo mi się podobały już wcześniej, ale w normalnej cenie 39.90 zł wydawało mi się za drogo. Teraz są też w cenie obniżonej, a w tej promocji to mi wyszły po 12 zł. Poszewka ma wszyty zamek a wypełnienie jest mięciutkie.
Fakt, że parę złotych obniżyłam (koszty przesyłki) dzięki karcie payback. Do końca lutego tracą ważność zebrane przed 2010 r. punkty. U mnie było ich niewiele jakieś 800 a w Empiku mogłam je zamienić na pieniądze (8 zł). 
Tak wyglądają, zdjęcia ze strony sklepu, bo nie mam jak cyknąć swoich.


9 lutego 2014

La Clef (3) ciągle włosy

Ciągle grzebię się przy włosach i powoli robi się to monotonnie. Plama jest już nawet spora, ale niewiele to mówi dla osób niezorientowanych. Jak zacznę twarz to zmieni się całkowicie ten hafcik.

To lecę dalej haftować :)


15 stycznia 2014

La Clef / Nimue (2) lęcę dalej

To jedyny haft, który zaprząta mój czas obecnie, dlatego trochę go  przybyło do ostatniej niedzieli. Haftuje się całkiem nieźle i nie wydaje mi się zbyt skomplikowany.
Cały czas głowę zaprzątają mi koraliki, które teraz wróciły ze wzmożoną siłą, odkąd te z oryginału zobaczyłam na zdjęciu u Aliny. Mam już jakąś malutką wizję zmiany 3 kolorów, bo te wskazane czerwono-pomarańczowe całkowicie są dla mnie nie do przyjęcia. Wstrzymam się z ostatecznym wyborem do zakończenia etapu haftowania.
Na razie ciągle widać tylko kolorową plamę:

6 stycznia 2014

La Clef / Nimue (1) zły początek

Wróciłam do świata magii i na warsztat wzięłam "La Clef" Nimue. 
Rozpoczęłam 1 stycznia i wszystko byłoby dobrze gdybym na starcie nie pomyliła jednego koloru, pierwszy raz zresztą. Niestety zrobiłam go sporo, więc 4 stycznia cały wieczór prułam. Nieźle się zaczęło mi w Nowym Roku, nie ma co. Jednak podeszłam do tego w miarę spokojnie i tylko szkoda mi mojej pracy.
Będzie to mój drugi po "Victorii" haft na podstawie ilustracji Sandrine Gestin. 

Nimue

ilustracja Sandrine Gestin
Haftuję na lnie Belfast 32 ct Stone Grey (odpowiedniku muliny 453 DMC). Len w tym kolorze kupiłam w Casa Cenina korzystając z 25% zniżki jakiś czas temu. Ten odcień znacznie odbiega od proponowanego przez Nimue, ale oryginał, taki dziwny żółty nie specjalnie mnie przekonywał. Ten co wybrałam jest trochę zbliżony do tła z kalendarza i ta wersja zdecydowanie bardziej do mnie przemawia.
Koraliki dobierałam sama i będą to Mill Hill i TOHO rozmiar 11/00. Właściwie mam jeszcze wątpliwości co do 2-3 kolorów i pewnie dobiorę je dopiero jak skończę sam haft. Mam zamiar jako dodatku użyć też łańcuszka z kulkami, ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts