Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malarstwo. Pokaż wszystkie posty

24 sierpnia 2014

Powrót do Klimta - Sea Serpent (1)

Gustav Klimt - Sea Serpent
Uwielbiam Klimta, ale nie myślałam, że jeszcze będą go haftować. Stało się jednak inaczej i sięgnęłam po nieduży wzór "Sea Serpent". Trochę krzyżyków już postawiłam i idzie całkiem sprawnie. Wzór poza krzyżykami ma też sporo koralików i to właśnie one skłoniły mnie do tego schematu, jestem bardzo ciekawa jaki efekt uzyskam.

Prawie już zapomniałam o moim nowym lusterku, które udało mi się ustrzelić jakiś czas temu z dużą obniżką w "Home & you", ptaszki mnie uwiodły :). Muszę się w końcu wybrać na wyprzedaże, może znowu jest coś ciekawego.

To tyle na dziś :).

8 sierpnia 2014

Kirgistan - tradycja zaklęta w obrazach

Witajcie w ten leniwy letni czas. Wróciłam z wakacji i jakoś jeszcze nie zabrałam się za haftowanie. 
Na waszych blogach też widzę zastój, więc do blogowego życia mi się nie śpieszy. Dlatego przygotowałam teraz post z podróży, ale oczywiście jak to u mnie, nie mam zamiaru was zamęczać widoczkami lub opisami w końcu nawet na lotnisku nie wiedzieli co to za czort ten Biszkek (stolica Kirgistanu).
Większość terytorium Kirgistanu zajmują góry. Mieszkańcy nadal budują jurty, które pokrywane są sfilcowaną wełną i wypasają owce, hodują konie. 
Rodzinka u której mieszkałam w jurtach
Na takich wierzchowcach jeździłam po górach, mojego akurat nie ma na zdjęciu.
Spotkane słodziaki
Także rękodzieło opiera się na filcu z którego tworzą bardzo fajne przedmioty użytkowe np.: dywany, dywaniki, poszewki na poduszki, podkładki do siedzenia. Na pamiątkę przywiozłam właśnie taki nieduży wyrób, bo jednak zajmuje sporo miejsca w transporcie.
40/40cm - 350 somów


Poza filcem trafiłam tym razem też na lokalne malarstwo. Obrazy były przeróżne, w tym takie, których pełno na każdej szerokości geograficznej. Mnie jednak zainteresowały przede wszystkie te, które mówiły o kulturze i tradycjach Kirgistanu, wskazując na elementy koczowniczego trybu życia. Załapało się też parę takich, które mi się po prostu spodobały lub zainteresowały.
Zdjęcia zrobiłam w alejce artystów w Biszkeku:
 












16 lutego 2013

Ach, ta secesja!

Na froncie hafciarskim bez wielkich zmian. Ptaszorek przeleżał nieruszony i jedynie kończę małe hafciki, które zaplanowałam na ten tydzień. 
Niestety to przesuwa rozpoczęcie mojego nowego projektu, na razie tajnego :))).
Za to na gruncie "wyprzedaży likwidacyjnych" udało mi się nabyć prawie za połowę ceny, piękny album z twórczością mojego ukochanego Alfonsa Muchy. Duża, ciężka książka, która zawiera masę cudownych zdjęć, no może są ciut za ciemne, ale i tak mi się podoba. Co do treści to się nie wypowiem, bo jeszcze nie miałam czasu poczytać.
 
 
 
 
Nie mogłam się też oprzeć i nabyłam na likwidacji sklepu (40 % upustu) to małe lustereczko, tym razem z "Pocałunkiem" Klimta.
 
Całe szczęście lub nieszczęście, że zachowałam zdrowy rozsądek i wyszłam tylko z nim :).
Uwielbiam ten okres w sztuce, chociaż już minęło trochę czasu od ostatnich hafcików z tymi motywami. Cóż, nic na to nie poradzę, że opanował mnie teraz całkowicie inny magiczny świat. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę do twórczości tych artystów i coś wyhaftuję.

18 stycznia 2012

Zakupy w pasmanterii „Haftix” i dodatkowe plany

Zrobiłam pierwsze zakupy w nowej pasmanterii internetowej „Haftix”. Sklep oferuje całkiem atrakcyjne ceny, dobrej jakości towar i dodatkowo dużo różnych rabatów: wielokrotnego użytku (3%, 5 %) i jednorazowe (12 % za umieszczenie linku na stronie np.: bloga, w zależności od kwoty zamówienia), a przy zakupach naliczane są punkty, wymienialne na kwotę do wykorzystania przy następnych. Dokładne informacje  o "tajnych" kodach rabatowych  na stronie TU.
Skoro się zdecydowałam na haftowany obraz z HAED, to uzupełniłam niedobory muliny (65 szt.). Obecnie jest też promocja, że przy zakupie 50 szt. muliny DMC dodają Aidę (35/45 cm) – ja dostałam DMC 18 ct białą (można też zostawić sugestię co do wielkości i koloru). 
Mulina nie będzie wykorzystana tylko do HAED, bo całkowicie zwariowałam i mam zamiar zacząć równolegle jeszcze jeden duży obraz :-). 
Będą to „Dancers in blue” Degasa, kolory tak mnie urzekły, że nie ma rady, po prostu muszę. Degas może nie jest moim ulubionym malarzem, ani ja nie mam jakoś specjalnych ciągot do baletu, ale popatrzcie same, czyż nie urocze kolorki?
 a tak wygląda obraz w oryginale:
Przy okazji kupiłam też tamborek o śr.18,5 cm firmy Prym (takiej wielkości trochę mi brakowało). Wprawdzie miałam kiedyś taki sam i starła mi się śruba, ale może z tym będzie lepiej (tamten był bardzo eksploatowany, a teraz mam kilka do wyboru).
Wybrałam też Aidę 18 Zweigart pistacjową, kolor bardzo mi się spodobał i na próbę polską białą tkaninę 54k/10 cm (odpowiednik 14 ct, z metra) na kwadraciki kołderkowe. 

27 lipca 2011

Przymiarki do nowego projektu

Jeszcze nie skończyłam „Gołębi” a już dumam co tu zacząć nowego. Jak to zwykle bywa opcji miałam już kilka, ale tym razem zabiorę się na 99 % za projekt z HAED. Będę miała porównanie jak się haftuje w stosunku do Golden Kite. Schematy graficzne tej firmy bardzo mi się podobają, mają tak dobrane symbole, że widać gdzie będą ciemniejsze i jaśniejsze kolory, co przy wydrukach czarno-białych jest bardzo pomocne.
Zdecyduję się chyba na obraz współczesnej artystki Yvonne Gilbert „Princess asleep”. Wybrany przez mnie wzór został stworzony jako ilustracja do książki „Dzikie łabędzie” Hansa Christiana Andersena.  Wielkość haftu to 450/359 krzyżyków (24 strony wydruku), zalecane płótno 25 ct co 1 wątek, kolorów 90. Cóż przyznam, że nie zamierzam aż tak się męczyć, dlatego obraz wyhaftuję na Aidzie 16 ct. Ostateczna wielkość będzie przy tej tkaninie imponująca: ok. 70/55 cm, co stanowi, że będzie to  największa praca jaką haftowałam do tej pory.
 
„Gołębie” tak mnie wykończyły jasnymi kolorami i kombinacjami, że muszę zabrać się za coś kolorowego i bez mieszanek.
Jeżeli będę robiła takie długie przerwy jak przy GK to zajmie mi to pewnie kilka lat :).
Heaven and earth designs (HAED) to firma oferująca skomplikowane schematy do haftu krzyżykowego odwołujące się do świata baśni i fantastyki. W schematach zaleca się szycie na płótnie 18 ct lub 25 ct co 1 wątek.  Wzory opracowywane są dla palety DMC oraz w niewielkiej ilości bywają nicie Kreinik 4#. Nie występują w projektach kombinacje kolorystyczne. Wzory tworzone są w większości na podstawie prac współczesnych artystów, ale dostępne są też projekty z malarstwa światowego. Sporo jest wzorów na podstawie obrazów  J. W. Waterhousa, na których widać duży wpływ twórczości prerafaelitów. Prerafaelici fascynowali się zmitologizowanym średniowieczem (legendy arturiańskie) i czerpali tematy z Biblii. Grupa działała krótko w latach 1848-1851, jednak ich twórczość miała duży wpływ na inne kierunki sztuki, m. in. na secesję. Członkami byli m.in.: W.H. Hunt, J.E.Millais, D. G.Rossetti.
Przyznam, że bardzo lubię Waterhousa i Rossettiego. Z pewnością w przyszłości coś ich wyhaftuję.
Jakby ktoś trafił na „Lady of Shallot” Waterhousa, lub nawet inny obraz tego malarza z tej firmy, to bardzo chętnie przygarnę.

16 maja 2011

Haft czarny (blackwork)

Haft czarny to odmiana haftu liczonego, wykonywanego na tkaninach o policzalnym splocie. Haft trafił do Anglii i Europy Wschodniej z Hiszpanii, najprawdopodobniej przywieziony przez Katarzynę Aragońską, która przybyła do Anglii w 1501 r. by poślubić syna Henryka VII. Z tego też względu haft na początku nazywany był "haftem hiszpańskim".
Zdjęcie z książki "Blackwork" Lesley Wilkins
Ten rodzaj haftu stosowany był jako detal na ubraniach, głównie na mankietach i kołnierzykach, dlatego wymagał ściegów, które wyglądałyby tak samo na lewej i prawej stronie. Stosowano więc ścieg hiszpański, dziś określany jako podwójna fastryga lub ścieg Holbeina (inne nazwy ściegu: prawdziwy (nazwa stosowana w XVI w. w Anglii, ponieważ identyczny wzór był na obu stronach tkaniny), rumuński, dwustronny przed igłą, ścisły przed igłą). Nazwa tego ściegu pochodzi od holenderskiego artysty Hansa Holbeina (młodszego) nadwornego malarza Henryka VIII, który na swoich obrazach z niezwykłą precyzją malował wyszyte haftem czarnym motywy zdobiące kołnierze, mankiety i staniki. 
Kilka obrazów Holbeina z wyraźnym czarnym haftem:
Hans Holbein. Portret Henryka VIII
Hans Holbein. Portrait of Jane Seymour. 1537
Hans Holbein. Portrait of Mrs Pemberton. c. 1535
Hans Holbein. Portrait of Simon George of Quocote. c. 1535
Przy hafcie czarnym stosowano też ścieg za igłą (backstich, stębnówka), ale z reguły do konturów i to w miejscach, które były widoczne tylko z jednej strony.
Ścieg za igłą (backstich)
Tradycyjnie ścieg nakładano nicią czarną, by mocno kontrastowała z płótnem, obecnie haft czarny wykonuje się różnymi kolorami nici.
Podwójna fastryga jest ściegiem bardzo starym, jej ślady odnaleziono podczas wykopalisk w Egipcie. Ścieg ten stosowano w wielu krajach islamskich oraz w państwach leżących wokół Morza Śródziemnego. Do Hiszpanii, trafił najprawdopodobniej na skutek wymiany handlowej między Maurami a Egipcjanami i Arabami.
Podwójną fastrygę wykonuje się w dwóch etapach: poprzez zrobienie jednego rzędu fastrygi i uzupełnieniu jej w drodze powrotnej (do miejsca rozpoczęcia). Gotowy ścieg powinien wyglądać tak samo na obu stronach robótki. Ścieg ten nie jest wcale taki łatwy jakby się wydawało. Proste linie oczywiście nie sprawią kłopotu, ale w przypadku gdy wzory są zawiłe, trzeba dobrze przemyśleć kolejność prowadzenia nitki. 
I etap: fastryga
W czasach obecnych, kiedy haft nie jest wykorzystywany już w takim stopniu do zdobienia ubrań, nie jest istotna tak bardzo lewa strona robótki. Z tego też względu, kiedy podwójna fastryga wyda się zbyt trudna, można nawet cały obrazek wykonać ściegiem za igłą.
Nie należy mylić haftu czarnego (blackwork) z haftem monochromatycznym wykonanym czarną nicią, techniką hafty krzyżykowego.
Haft monochromatyczny (jednokolorowy)
Haft czarny (blackwork)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts