Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bantry 28 ct. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bantry 28 ct. Pokaż wszystkie posty

15 lutego 2013

Płótno Bantry 28 ct Zweigart

BANTRY 28 ct Zweigart
- gęstość: 112 nitek/10 cm
- skład: 55% len, 45% bawełna
- kolor: 100 - biały
- testowany kawałek: 50x70 cm 

- cena: 24,50 zł / szt. 
Bantry jest to specjalny rodzaj płótna do haftu o splocie evenweave, co oznacza, że ma taką samą liczbę nitek w pionie i poziomie. Tym samym, nie ma on widocznych dziurek tworzących bloki ułatwiające wykonanie krzyżyków, tak jak przy Aidzie.
Ma gęstość 28 ct (112 nitek/10 cm) co przy przy haftowaniu co 2 nitki,  pozwoli na uzyskanie wielkości haftu mniej więcej na Aidzie 14 ct.
Pierwsze wrażenie z płótnem było pozytywne, ale po pracy na nim w dłuższym okresie, widzę jednak więcej wad niż zalet:
-  miękkie, dość cienkie, lekko przezroczyste - przy dłuższej pracy robi się trosze jak szmata, co po praniu nadal się utrzymuje,
- splot bardziej zwarty niż w lnie obrazkowym, ale ze względu na miękkość płótna, mam wrażenie, że dziurki w miejscu krzyżyków, są zbyt widoczne i mocniej się naciąga, czego nie było przy lnie obrazkowym, czy płótnie bawełnianym (Jubilee 28 ct).
- skład lniano-bawełniany skutkuje tym, że występują w nim nitki o różnej grubości, charakterystyczne dla płócien lnianych. Są one dość subtelne, jednak  biegną tylko w jedną stronę i nie wydaje mi się, aby to było złudzenie optyczne. Istotne jest to przy rozpoczynaniu haftu ze względów estetycznych. Nitki grubsze dla mnie ładniej wyglądają w pionie,
- łatwo się pruje, dlatego lepiej zabezpieczyć brzegi (ja obszyłam),
- w marę dobrze się prasuje (oczywiście należy stosować wszystkie szykany przewidziane przy prasowaniu haftów), 
- cena jest relatywnie wysoka (24,50 zł - za kawałek 50/70 cm), a różnica między płótnem 100 % lnianym Caschel 28 ct (27,90 zł - za kawałek 50/70 cm) niewielka.
- u nas Bantry dostępne jest tylko w kolorze białym, a wspomniane Caschel w trzech (białym, ecru, naturalnym).
Co do samego haftowania to było w miarę dobrze, ale bez rewelacji. Siatka znacznie ułatwiała orientację w hafcie i po jakimś czasie oko przyzwyczaiło się do wyłapywania splotu nitek. 
Ogólnie jednak wszystko co opisałam powyżej powoduje, że raczej już się nie skuszę na haft na nim.  
Porównanie splotu z lnem obazkowym 30 ct:
Wykonane hafty na płótnie Bantry 28 ct:
- zawieszka serce z ptaszkiem, którą zrobiłam jakiś czas temu dla Jomo (prezentowana powyżej),
- "Victoria"

20 stycznia 2013

Victoria / Nimue (7) podsumowanie

No dobrze, już dobrze niech wam będzie, tak wygląda moja "Victoria" w całej krasie :). 
To właściwie mój pierwszy haft, w którym wykorzystałam w takim zakresie koraliki i elementy biżuteryjne.  
wzór: 
 "Victoria" Nimue  
155 / 220 krzyżyków  
wielkość haftu:  26cm / 38,5cm
materiały:
Płótno Bantry 28 ct Zweigart, kolor biały
mulina bawełniana DMC
mulina Madeira Metallic nr 10, kolor 312
igła gobelinowa nr 26
koraliki TOHO Round 11/0 - 2 kolory: metaliczny i tęczowy
igła do koralików REGAL No.12 
elementy biżuteryjne - antyczny brąz
diamenciki fioletowe 5 mm
klej do biżuterii: Hasulith
technika:
haft: krzyżyki - 2 nitki muliny co 2 nitki płótna,
oczy, usta, nos -1 nitka muliny co 1 nitkę płótna
półkrzyżyki - 2 nitki muliny
kontury - 1 pasmo 
koraliki: przyszywane półkrzyżykami - 1 pasmo muliny DMC 3042
 przyszycie biżuterii - 1 pasmo muliny DMC 3042

 

Na koniec jeszcze mix: oryginalna ilustracja, wzór Nimue, moja wersja:

19 stycznia 2013

Victoria / Nimue (6) koraliki i elementy ozdobne

Nim zabrałam się za haftowanie "Victorii", przeprowadziłam najpierw dla pewności mały rekonesans, czy znajdę u nas jakieś elementy ozdobne, które będę mogła wykorzystać na biżuterię Victorii. Nie było lekko, ale wynalazłam wszystko czego potrzebowałam w "Passion Room"

Podstawowym kryterium było to, że te elementy nie mogły być ciężkie i oczywiście powinny pasować wielkością do samego haftu. Z wydruku wzoru (gdzie była wstawiona biżuteria) obliczyłam jakiej wielkości powinny mniej więcej być. 
Wybrałam kolczyki i z kilku wariantów wisior w kolorze antycznego brązu i dodatkowo fioletowe diamenciki. Może miedziane wyglądałyby lepiej, ale cóż zgodnie z przysłowiem "to się lubi, co się ma".
Przy okazji kupiłam też parę zawieszek i na próbę bazy pod ewentualny haft. Jak się te drobiazgi ogląda na żywo ma się lepsze wyczucie wielkości niż w komputerze. Wybierałam te elementy z myślą już o konkretnych haftach :). Kolejne zakupy będą już pewnie znacznie większe, bo jak pomacałam i jeszcze poprzeglądałam stronę, to znalazłam sobie jeszcze trochę innych fajnych drobiazgów. 
Za parę dni wraz z "Passion Room" będę miała dla was fajną niespodziankę, więc zaglądajcie do mnie :).
Co do koralików, to myślałam, że to będzie łatwa sprawa. Może i nie było znowu tak z tym źle, ale lekko też nie było wybrać. Całe szczęście, że prawie pod domem mam stacjonarny sklep Jolinki  i w sobotę (żeby było światło dzienne), wzięłam haft pod pazuchę i poczłapałam do niej. Wyszłam nie do końca przekonana o słuszności dokonanego wyboru, wiem już jednak, że był dobry :).

Zdecydowałam się na okrągłe koraliki TOHO. Wydawało mi się, że najlepsze będą Round 15/0 (1,5 śr.), były jednak zdecydowanie za małe, za to idealne okazały się Round 11/0 (2,2 śr.). Wybór kolorów jest spory wśród fioletów i niebieskości,  każdy więc może wybrać coś indywidualnie, na co pozwala różnorodna kolorystyka haftu. Przy okazji kupiłam też igłę do koralików REGAL No.12 i klej do biżuterii Hasulith. 
Znalazłam w sieci dwie realizacje tego haftu, gdzie dziewczyny same dobierały koraliki. Oba są całkiem inne od zalecanych w oryginale, ale wyglądają fajnie. Ja też poszłam troszkę inną koralikową drogą.
Zresztą zalecane są nas niedostępne, więc i tak samemu trzeba było coś wykombinować.
Koraliki przyszyłam półkrzyżykami, jedną nitką muliny DMC 3042, nią też przyszyłam biżuterię.

Skończyłam Victorię już w środę :), przetrzymam was jednak jeszcze chwil.

13 stycznia 2013

Victoria / Nimue (5) kontury

Mam już za sobą etap haftowania wzoru oraz zrobiłam też kontury muliną bawełnianą i metalizowaną
A tak wygląda Victoria z konturami:
- włosy i twarz:
- i na ubranku (już z muliną metalizowaną):
Przy okazji stwierdziłam, że we wzorze są niewielkie błędy. To mało istotne szczególiki, podaję je tylko jako ciekawostkę. Taka mała zabawa znajdź różnice :).
Pierwszy jest przy części nosa, haftowany małymi krzyżykami (co jedną nitkę płótna). Ja wyhaftowałam wg pierwszego obrazka, bo nos uzupełniłam na końcu.
tu jest jeden duży krzyżyk w jednym kolorze

tu są 4 małe krzyżyki, dwoma kolorami
Drugi przynajmniej moim zdaniem, wynika z błędnego oznaczenia koloru konturu na zewnątrz włosów. Wskazana jest muliną metalizowaną (fiolet), która później przechodzi i jest na konturze ubrania. Dlatego wydaje mi się to całkiem bez sensu i zrobiłam brązem (DMC 632). 
Trzeci to rozbieżność między wzorem z samym haftem, a tym z określonymi koralikami i konturami. W jednym są 3 półkrzyżyki muliną bawełnianą a w drugim, w tym samym miejscu są krzyżyki metalizowane.

No i zostało mi jeszcze tylko przyszycie koralików i biżuterii :). Biżuterię przypasowałam i ostatecznie zaakceptowałam. Dopiero więc teraz mogłam do niej dobrać pozostałe elementy, bo moja będzie w kolorze antycznego brązu a nie miedzi jak w oryginale. Tym samym koncepcja koralikowa musiała się zmienić i coś już wybrałam, ale sama nie wiem jak wypadnie efekt końcowy

29 grudnia 2012

Victoria / Nimue (4)

Mam już prawie za sobą malutkie krzyżyki w "Victorii" na oczach, ustach i nosie. Brakuje mi paru kolorów, więc reszta musi poczekać.
Takie maluszki są jednak dość marudne w haftowaniu i na większej powierzchni jakoś ich sobie nie wyobrażam, ale efekt bardzo mi się podoba.
Za to półkrzyżyki na ubranku idą bardzo szybko.
Haft, stan na środę:
a tak wyglądał w piątek wieczorem:

15 grudnia 2012

Victoria / Nimue (3)

Minął kolejny tydzień, wiec dziś druga odsłona "Victorii". Tak się prezentuje, postęp niewielki, ale widoczny.
Nabrała rumieńców i już bardziej przypomina mi istotę jednak żywą :). 
Co do oczu, nosa i ust to dopiero przedwczoraj zorientowałam się, że tam będą krzyżyki co jedną nitkę (ach ten francuski). Maluszki straszne, ale to całkiem fajny efekt. Troszkę zaczęłam na oku, więc widać już jaka to będzie drobnica.

8 grudnia 2012

Victoria / Nimue (2) początek

W poprzednią  sobotę udało mi się zrobić siatkę, a od poniedziałku zaczęłam wieczorkami troszkę haftować. Na dzień dzisiejszy tak wyglądają moje postępy z "Victorią". 
Tylko nie piszcie, że wygląda ładnie, bo na razie to wygląda jak zombi :). Niemniej ostateczny efekt będzie spoko, choć na pewno ta postać jest dość intrygująca i w oczach ma coś takiego co wzbudzi w oglądających lekki niepokój, ale przyznam, że też o to mi chodzi.
Haftuję na płótnie Bantry 28 ct Zweigart. Krzyżyki są równiutkie i dzięki siatce poruszam się po całym płótnie bez problemów. Więcej spostrzeżeń odnośnie tego płótna napiszę kiedyś w oddzielnym pości.
Zbliżenie na płótno:
Tak wygląda zestaw kolorystyczny mulinek:

Na koniec moja średnio udana zabawa z farbką złotą :). Dostałam, to któregoś pięknego dnia trzymając się luźno przepisu z opakowania (dodałam tak na czubku łyżeczki trochę farbki) pofarbowałam kawałek Aidy 14 ct i wyszło coś takiego. Na tym zabawy z farbkami uważam za zakończone, zdecydowanie wolę kupić gotową tkaninę, czy płótno w określonym kolorze. Niespodzianki kolorystyczne to nie moja bajka, mając na uwadze też wysokie ceny specjalnych materiałów do haftu. 
Jeśli jednak macie takie zapędy, to cała paleta kolorystyczna tych farbek jest dostępna w epasmanterii Haftix.
 

30 listopada 2012

Victoria / Nimue (1)

Princesse Victoria
http://www.sandrinegestin.com
http://www.nimue.fr

Zawsze fascynował mnie ten wzór, ale jakoś nie myślałam do tej pory o jego haftowaniu. Jednak odmieniło mi się po wyszyciu elfika z zimorodkiem. Chyba jak się już zacznie wzorki Nimue, to grozi to trwałym uzależnieniem :). 
Jakiś czas temu pokazywałam zakupione płótna typu evenweave: lniane, lniano - bawełniane i bawełniane. Chciałam "zaprzyjaźnić" się z nimi i przetestować, a teraz nadarzyła się okazja.
W oryginale zalecany jest Caschel Vintage, ale skoro go nie mam, to do wyszycia Victorii wybrałam płótno Bantry 28 ct - białe (skład: len-bawełna). Nici we wzorze to mulina DMC i dwie  metalizowane (
Au Ver à Soie).
Po przejrzeniu zapasów muszę niestety zamówić 8 kolorów, a myślałam że bez dodatkowych zakupów się obejdzie.
Dodatkowo haft będą zdobić koraliki i biżuteria. Dobierać te rzeczy będę sama dopiero po wyhaftowaniu całości. Oczywiście już mały rekonesans biżuteryjny został zrobiony :) i myślę, że nie będzie z tym źle.
Jak więc będzie wyglądać moja wersja "Victorii" to się jeszcze okaże.
Wzór został opracowany dla Nimue na podstawie ilustracji Sandrine Gestin (jak ktoś jest ciekawy, to odsyłam do strony: http://www.sandrinegestin.com).
A to inne przeróbki "Nimue" tej artystki:
La Clef
http://www.nimue.fr

Elfe

 http://www.nimue.fr
 i nowość:
La Reine des Fées

http://www.nimue.fr

17 sierpnia 2012

Słodkości dla Jomo

W lipcu mimo chronicznego braku czasy starałam się spełnić choć troszkę prośbę odnośnie niespodzianki wygranej w moim rocznicowym candy przez Jomo :). Wygrana nie była jakaś szalona, bo dotyczyła tylko mojego wytworu hafciarskiego na życzenie :).
Komentarz brzmiał tak:


Chaguś kochana najserdeczniej gratulujemy Ci rocznicy!!!! Z tej okazji posyłamy moc najpiękniejszych życzeń samych radości płynących z blogowania oraz jeszcze wielu, wielu latek inspirowania innych :).
Jeśli nam się poszczęści to poprosimy jeden obrazek spośród naszych rodzinnych życzeń: córeczka prosi o Kopciuszka, a synek kotka Garfielda nio i ja nie mogę sobie odmówić szansy, bardzo bym chciała ptaszka.


Oczywiście nie miałam siły na wybranie jednego hafcika, rozpoczęłam  więc od początku listy. 
To mój pierwszy i raczej ostatni Kopciuszek w mojej hafciarskiej "karierze". Dała mi ta postać nieźle popalić, nie będę was jednak zamęczać tym co z nią przeszłam. W każdym bądź razie skończyłam, uff.
Czas nie pozwolił mi na więcej szaleństw, więc powstały jeszcze dwa drobiazgi 3D: 
- Garfield jako poduszeczka z kółeczkiem do ewentualnego przypięcia do czego.
Wyszedł cudnie i mimo, że nie jest moją ulubioną postacią to hafcik robiło mi się dobrze i efekt końcowy bardzo mi się podoba :).
- zawieszka serce z ptaszkiem. 
Nie robiłam zdjęć w czasie realizacji, więc nie będę was męczyć żadnym tutorialem, zresztą jest to prosta formy do zrobienia. Z efektu też jestem zadowolona, ale nie wiem czy jestem stworzona do robienia takich drobiazgów z ozdobnikami. To dobieranie dodatków to jednak chyba nie dla mnie. Lubię proste oszczędne formy i takie też jest moje serce :).
Tak dla pewności dla osoby najmniej zadowolonej z całej trójki przygotowałam dodatkowo coś bardziej słodkiego :))).
Hafciki udało mi się wręczyć osobiście i spotkanie w świecie realnym było bardzo miłe. Mam nadzieję, że nie zmęczyłam cię kochana swoją paplaniną :)
Przy okazji dostało się też coś mi, śliczna różana zakładka i saszetka z takim właśnie zapachem. Tą stronę zobaczyłam dopiero w domu, bo widoczna była ta ze sweet home. Nie wiem czy widać, znalazła się na niej bardzo piękna sentencja:

Pozostając w temacie candy to na początku lipca udało mi się wygrać dwa: u Doris - girlandę i  w Sielankowym dzierganiu czapeczki szydełkowe na słoiczki. Myślałam, że zaprezentuję je razem, ale czapeczki nie dotarły, więc pokazuję co dostałam od Doris:
Ach, dziewczyny prawie zapomniałam - bardzo wam dziękuję za życzenia urodzinowe :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts