Igły nieużywane muszą być przechowywane w suchym miejscu. Uważam, że opakowania w których są sprzedawane sprawdzają się bardzo dobrze.
Ciemnienie igieł jest całkowicie naturalną reakcją na kontakt z palcami.
Nie należy igieł zostawiać na dłuższy czas wbitych w haftowaną tkaninie, bo może wystąpić reakcja, która spowoduje trwałe pobrudzenie.
Do wbijania igieł najlepsza jest wełna, zabezpiecza przed rdzą.
Igielniki:
Igły mają już taką właściwość, że się ciągle zawieruszają, dlatego bardzo pomocne są igielniki, które pozwalają na kontrolę ich ilości.
Mogą być przeróżne: kupione lub własnoręczne zrobione, z różnych materiałów, oby tylko igły dobrze się wbijały. Korzystałam do tej pory z kilku opcji: z motka włóczki, klasycznego haftowanego igielnika (wypełnienie z waty – beznadziejne) i wykonanego z filcu. Igielnik z filcu (motylek na zdjęciu) zrobiłam sama metodą na mokro, jest świetny.
Organizer do igieł:
Na rynku dostępny jest jeden gotowy organizer do igieł, wykonany z plastiku, do postawienia na stole. Opisuje się mulinę za pomocą znaczków graficznych, a mieści 50 kolorów. Nie widziałam tego sprzętu w sklepie stacjonarnym. Ceny w sklepach internetowych kształtują się w granicach 40 – 46 zł.
Jak zaczęłam haftować GK, postanowiłam zrobić próbny organizer, żeby przekonać się czy jest to sprzęt pomocny. Był nieduży, bo tylko na 7 igieł – sprawdził się doskonale i szybko okazało się, że przydałby się na większą ilość.
Rozważałam kupno gotowego organizera, ale potrzebny mi był od razu i zależało mi na tym aby można go było powiesić. Po konsultacji okazało się, że ten się nie nadaje (żadnych zaczepów, jest z plastiku więc chyba jest ciężki). Postanowiłam więc zrobić go sama, aby był dostosowany do moich potrzeb, sugerując się zdjęciem gotowego.
Materiały potrzebne do zrobienia organizera do igieł:
- cienka tektura: 28cm / 21 cm (taka klasyczna z pudeł na różny sprzęt RTV/AGD jest za gruba – ciężko wycinać małe okienka). Widziała w papierniczym cienką „zwartą” falistą tekturę w różnych kolorach, myślę że też by się nadawała, jak ktoś chciały wersję bardziej kolorową.
- nożyk do cięcia tektury (zwykły ok. 5 zł),
- 30 cm czarnej cienkiej gumki (35 gr),
- metr sznurka (ale tylko w opcji do powieszenia) (70 gr),
- 2 pasy gąbki grubości ok.1 cm lub filc,
- kartka A4,
- klej uniwersalny „Magic” (ok. 2 zł). Zwykły klej biurowy nie sklei tektury,
Schemat:
Miejsce na igły – 36 szt.
Czas wykonania - ok. godziny.
Koszt – wszystkie materiały miałam w domu, dokupiłam tylko gumkę, sznurek i igły.
Sposób postępowania:
1. Tekturę podzieliłam na 4 części: dwie ścianki po 7 cm (dł. 28 cm), kolejna po 4 cm i 3 cm w wyliczonych miejscach zgięłam (na zdjęciu już podzielona przy trzeciej ściance są skrzydełka – nie są konieczne).
2. Na drugiej części narysowałam małe kwadraciki od górnej i dolnej krawędzi (ok. 1 cm) z przerwami pomiędzy. W jednym rzędzie wyjdzie 18 szt. Rysowałam je sugerując się paskiem na znaczki graficzne, tak aby kwadraciki był mniejsze w jego granicach.
3. Następnie wycięłam kwadraciki nożem do kartonu.
4. W środku należy zostawić (wyliczyć) miejsce na pasek z oznaczeniem znaczków graficznych. Zrobiłam je w Wordzie rysując tabelę (strona w poziomie, 18 kolumn, 2 wiersze, akapit x 3). Dla lepszej widoczności są większe niż kwadraciki na igły.
5. W celu zamocowania pasków, w trzech miejscach przeciągnęłam gumkę (na lewej stronie zabezpieczyłam supełkiem).
6. Gąbkę dopasowałam do wyciętych kwadracików (paski), przykleiłam na lewej stronie.
7. Na rogach zaczepiłam sznurek do zawieszenia.
8. Złożyłam części, aby powstał trójkąt (czwartą krótką część sklejam z pierwszą).
9. Gotowe.
Na pierwszym planie próbny organizer:
Gotowy organizer przy pracy:
Jak widać bardzo proste.