25 sierpnia 2015

Upominek za publikację w TWCS

Minęło zaledwie kilka dni od otrzymania gazetki a dziś dotarł już do mnie upominek za publikację w TWCS. Sama zawartość nie była zaskoczeniem, bo jest podawana w czasopiśmie. Za to już kolory mulin w zestawie dostaje się różne, tak z ciekawości porównałam to na innym blogu.
Tak prezentuje się całość :).
- list gratulacyjny,
- egzemplarz TWCS nr 233,
- pakiet mulin (25 szt.): bawełnianej -10 szt., Metallic Perle - 10 szt., Metallic - 5 szt.
- drukowana karta kolorów mulin,
- plastikowy futerał,
- kwiatek do przecinania nici,
- złoty zestaw: nożyczki, naparstek, igły tępe i ostre do haftu, nawlekacz.

Takie wypasione upominki to jest to :). Cieszą mnie bardzo mulinki, ale najbardziej nożyczki kolejne do kolekcji. Wprawdzie mam już takiego złotego bociana, jednak w mniejszym rozmiarze (3 3/4 cala ). Te z zestawu mają 4 1/2 cala.
Chyba już nie macie wątpliwości, że warto wziąć udziału w "Reader Panel", ale też wysyłać swoje zgłoszenia do innych gazetek,  gdzie są też przewidziane różne hafciarskie upominki za publikacje.

22 sierpnia 2015

Reader Panel w TWCS 233 i wizytówka bloga w Twórczych Inspiracjach 5/15

Pod koniec 2014 r. przeczytałam na blogu Magdy informację odnośnie publikacji w TWCS i o otrzymanym za nią upominku. Właśnie to jakoś mnie uaktywniło, aby spróbować i wysłać zgłoszenie. Zebrałam się do jego napisania pod koniec lutego. W połowie czerwca dostałam kwestionariusz z pytaniami i zajawką nowego numeru do oceny. Z ogromną pomocą Magdy, za którą jeszcze raz bardzo dziękuję, udało się to wszystko opisać i wysłać. Takim to sposobem wystąpiłam w październikowym wydaniu gazetki w rubryce "Reader Panel", która do sprzedaży trafiła 13 sierpnia.
Darmowy egzemplarz z publikacją dostałam 17 sierpnia, teraz czekam jeszcze na upominek i mam nadzieję, że dotrze szczęśliwie.
Zachęcam was do wysyłania zgłoszeń. Trochę się czeka i trzeba się naprodukować odpowiadając na 15 pytań i opisując 5 projektów z nowego numeru, ale warto.

The World of Cross Stitching 233/2015 - Reader Panel 

Jednak to nie koniec, bo także w nowym numerze "Twórczych Inspiracji" nr 5/2015 znajdziecie wizytówkę mojego bloga.

20 sierpnia 2015

Renard Le Roux (4) koniec

"Renard Le Roux" Nimue z własnymi zmianami 
Len Belfast 32 ct, kolor 309 - Light Mocha/Mushroom 
mulina DMC zwykła 
Lana nr 12 Madeira - kolor biały 3601 (zamiast 2 rodzajów moheru)
szczoteczka do wyczesywania Lany - mosiężna
krzyżyki- haft dwoma pasmami muliny
półkrzyżyki - haft dwoma pasmami muliny
kontury - jedno pasmo muliny, oczy liska 2 pasma
ścieg "stem stitch" - trawa - dwa pasma muliny 
na podstawie ilustracji: Erle Ferronniere
wymiary: 16 cm x 23cm
Zmiany własne we wzorze:
- lisek: oczy (kontur), 
- elfinka zgodna z ilustracją oryginalną: przeróbka elfa na elfinkę (dodane piersi, usunięty listek i odsłonięta pupa, przerwa między rękami a ciałem), zmiana rysów twarzy i konturów włosów.


Jakoś udało mi się szczęśliwie skończyć :) 
Dokonałam trochę własnych zmian, które choć niewielkie, to są dość istotne. Właściwie wzór bardzo mi się podobał, zwłaszcza lisek, ale co do efla, to niestety był skopany. Nie jest to tylko moja opinia, bo z przeróbkami różnego typu tego elementu spotkałam się w sieci. Dlatego wróciłam do oryginalnej ilustracji i na liska wskoczyła roznegliżowana elfinka, zastępując dość pokracznego elfa. Jedynie twarz zrobiłam tak jak uważałam za stosowne, bo ilustrator Erle Ferronniere rysuje je dość dziwne. Dla ułatwienia rozpisałam sobie elfkę w programie PM.
Także oczy liska we wzorze Nimue mnie denerwowały ze względu na ich dysproporcje względem siebie. Zmieniłam więc to, robiąc kontury po swojemu.
Zmiany:

 
Ilustracja i wzór Nimue

Lana:
Co do Lany, to wyczesanie jej nie było łatwe z tego względu, że jej haftowana powierzchnia nie była zbyt duża (białe elementy). Trochę jednak puszku się zrobiło i także się błyszczy. Bardziej to widać na żywo, niż na zdjęciu.
Dla porównania: oryginalna ilustracja / wzór Nimue / moja wersja


12 sierpnia 2015

Renard Le Roux (3)

Niezłe mam tempo, nie ma co :). Ostatni wpis o lisku 30 czerwca a do końca jeszcze sporo.  
Nie mam totalnie weny a upały tym bardziej nie zachęcają do jakiejkolwiek aktywności. Jedynie fajne jest to, że to sezon na arbuzy, pochłaniam ogromne ilości.
Widziałyście nowy kobiecy wzór z Nimue? Fajny, połączenie z koralikami, więc wciągnęłam go na listę do zrobienia (kiedyś, jak będzie bardziej dostępny).

5 sierpnia 2015

Przegląd kart kolorów (wzorniki z próbkami nici)

Właściwie każdy producent muliny udostępnia karty posiadanych  kolorów w wersji próbek nici. Wydawane są w podobnej formie rozkładanych kart, które można bez problemów kupić w Polsce w zakresie dostępnych mulin. Ceny takich wzorników są uzależnione od producenta i do tanich nie należą, kształtując się w granicach:  DMC - 107-120 zł, Ariadny - 75-94 zł, Anchor - 100 zł, Madeiry - 26 zł (metalizowane 21 zł).
Jeśli więc korzysta się z kilku mulin różnych producentów, zamienia  kolory w ramach posiadanych zapasów lub projektuje wzory jest to narzędzia bardzo przydatne.
W swoich zasobach posiadam 6 takich kart trzech producentów (DMC, Ariadna, Anchor).
1. DMC (format A4)
Mulina DMC jest moją podstawową nicią do haftu i z wzornika korzystam bardzo często przy dobieraniu kolorów mulin.  Mam go już parę lat i nie wyobrażam sobie bez niego przygotowań do haftu i tworzenia własnych wzorów. 
Poza pełną paletą muliny zwykłej są tu też w niewielkim stopniu pokazane inne nici (np.: cieniowana, metalizowana). Wzornik składa się z 6 rozkładanych kart w środku i oczywiście indeksu ułatwiającego odnalezienie koloru na zewnętrznej.
2. Ariadna (format A5)
Mimo, że haftuję głównie DMC to na początku korzystałam z Ariadny i nadal mam jej spore zapasy. Dlatego wzorniki te też od czasu do czasu wykorzystuję. Mam dwa: ze starą numeracją i nowymi kolorami. Jest to dla mnie fajne rozwiązanie, bo nowa numeracja niewiele mi mówi, a stare numery znam dobrze. Były to wzorniki przejściowe, obecnie można kupić jeden uporządkowany z nowymi i starymi kolorami w formacie A4.

3. Anchor
Z tej firmy posiadam trzy wzorniki: z muliną, kordonkami Aida i muliną satynową Marlitt. 
Mam kilka moteczków tej muliny, ale tak właściwie to jej nie wykorzystywałam w większym zakresie. Dlatego do tej pory nie były mi potrzebne te wzorniki.
Pierwszy składa się z 5 kart w środku i poza muliną zwykłą ma też inne rodzaje nici do haftu. 
Na zewnętrznej stronie są inne informacje i porównanie zawartych we wzorniku nici:

Pozostałe dwa wzorniki raczej nie są dostępne w sprzedaży, przynajmniej w Polsce.
Kordonki Aida (w tym cieniowane, format A4 - 3 karty):

 Mulina satynowa Marlitt (format A4):

17 lipca 2015

Stara skrzynia (2) oczyszczanie

Etap oczyszczania skrzyni prawie za mną. Jeszcze tylko jakieś drobne poprawki.
Najpierw poszła w ruch szlifierka oscylacyjna w kształcie żelazka (DEXTER POWER 2505 - marka Leroy Merlin - cena 85 zł, papier ścierny w opakowaniu po 5 szt. - 4,95 zł), która usunęła brud i część bejcy (gradacja papieru 80). Urządzonko pożyczyła mi koleżanka Krzysia :). Poszło całe opakowanie papieru, który zużywał się dosyć szybko. Nie było potrzeby zdzierania do surowego drewna, więc taki efekt mnie zadowala.
Po oczyszczeniu szlifierką
Szlifierka nie oczyściła dobrze przy gwoździach i innych metalowych częściach, także wnętrze w umiarkowanym stopniu. 
Do oczyszczenia wnętrza użyłam gruboziarnistej wełny stalowej gradacji 2 (LM - op. 2 szt. - 3,85 zł / dostępne są też większe opakowania w granicach 10 zł). Potraktowałam nią też troszeczkę skrzynię na zewnątrz i wszystkie narożniki, brzegi. W środku były jeszcze jakieś mazy ołówkiem, które zeszły bez trudu.
Wełna stalowa zużywa się krusząc niemiłosiernie. Przy pracy z nią konieczny są rękawiczki ochronne i odkurzacz. Użyłam ogrodniczych 100 % bawełnianych powleczonych z jednej strony lateksem (LM - 0,88 zł).  Mimo, że nie wiało to założyłam maseczkę ochronną (do kupienia w aptece).
Ładnie doczyściła wszystkie metalowe części.
Góra oczyszczona, dół z rdzą

przed

po oczyszczeniu (na zdjęciu bardziej się błyszczy niż w rzeczywistości)
Na razie zużyłam jeden kawałek wełny i wykorzystałam troszkę jeszcze papier ścierny o gradacji 80. Przelecę się jeszcze na zewnątrz papierem o drobniejszej gradacji (np. 220).
Przede mną zabezpieczanie przed robalami i pozbycie się ubytków :).

16 lipca 2015

Stara skrzynia (1)

Wygrzebałam taką starą skrzynię mojego dziadka, jedyną w umiarkowanym rozmiarze. Postanowiłam na niej wypróbować farby kredowe Byta-yta do stylizacji mebli na bazie oleju lnianego. Kolory wybrałam, ale jeszcze nie zamówiłam. Oceniłam, że dopóki nie przygotuję skrzyni, to się wstrzymam. Niby można malować na nieprzygotowanej powierzchni, jednak nie wyobrażam jakoś sobie tego. Przez 79 lat brud i inne uszkodzenia na niej powstały, więc wolę je usunąć.
Bardzo powoli idzie przy niej praca, bo ciężko się przybrać. Jednak ruszyła, dlatego pokazuję wam jak wyglądała pierwotnie:
Skrzynia została pomalowana bejcą


widoczny rok 1936.


 na spodzie podziałały jakieś owady w drewnie.
Nie mam w tym względzie żadnego doświadczenia, ale jakoś może wyjdzie ta przemiana :). W każdym bądź razie gorzej chyba nie będzie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts