23 września 2012

Fée a Martin-Pecheur / Nimue (1)

W końcu wzięłam się za len. Zastanawiałam się jak się za niego zabrać i mimo, że wpisy na blogach oraz blogowe koleżanki nie okazały się zbyt pomocne, rozpracowałam go jakoś własnymi siłami.
Wybór motywu był prosty, bo choruję już na niego od dawna i tylko ciągle inne sprawy mnie od niego odciągały: "Fée a Martin-Pecheur" firmy Nimue na podstawie ilustracji Jeana Baptiste Monge.
Wybrałam na obrazek kremowy len firmy Rizaal o gęstości 120 oczek na 10 cm (dostępny w sklepie DMC: nadodatek.pl). Nie ma na nim wprawdzie takiej informacji, ale chyba można go zaliczyć do lnu obrazkowego, bo jest zdecydowanie sztywniejszy i o trochę bardziej luźniejszym splocie niż len Belfast Zweigart. Na cały obrazek z zapasem potrzebowałam kawałka 40cm/50cm (wzór 155/176 krzyżyków).
Nici to zgodnie z wzorem mulina DMC (30 kolorów). Przeważają w palecie niebieskości i chyba też te kolory zdecydowały, że wybrałam ten wzór.
 
Z tego względu, że nie lubię się męczyć zrobiłam na płótnie nicią żyłkową siatkę pomocniczą, tak samo jak robię to na Aidzie. Nie była to zbyt skomplikowana operacja, ale zdecydowanie bardziej uważałam i sprawdzałam, czy dobrze ją zaznaczam.
Inna struktura materiału oczywiście wymaga innego zaczynania i kończenia nitki niż na Aidzie, ale to też nie okazało się zbyt kłopotliwe i szybko się przestawiłam. Co zrozumiałe nie robię żadnych supełków. Rozpoczynam nitkę na dwa sposoby w zależności od potrzeby. Samo haftowanie też niczym się nie różni, robię najpierw całą sekwencję półkrzyżyków i wracam kończąc ścieg.
Wczoraj przygotowałam płótno (tzn.siatkę) i wieczorkiem trochę  haftowałam. Na chwilę obecną tak się to prezentuje:

Len, na którym haftuje ma bardzo fajną strukturę i szybko mi idzie a myślałam, że będzie to dość męczące doświadczenie.

40 komentarzy:

  1. Powstaje piękność! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny obrazek i szybko ci idzie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny obrazek, podziwiam odwagę za wyszywanie na takiej tkaninie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haft na lnie to strach zacząć (tak z własnego doswiadczenia) ale jak już się zacznie to leci jakbyś haftowałana na nim zawsze.Jak na aidzie. Wybrałaś śliczny obrazek. Będę zaglądać by podziwiać postępy. Jak na razie to super wychodzi!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzór jest śliczny.Jak na jeden wieczór to dużo i jeszcze przy częstych zmianach kolorów nitek. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt już jest super! Ja już się z lnem zmierzyłam i myślę, że często będę do niego wracać, bo warto!

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt niesamowity!
    Też mi się ten obrazek bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. No , no. Chaga,,cudnie sie zaczyna i powiem Ci ze Cie podziwiam ale ja na lnie nigdy i nic a teraz juz oczy nie dadza rady ale pomyslalam sobie kiedys ze zamowie sobie u ktorejs z Was cos haftowanego krzyzykami na lnie i nie wazne ile bedzie kosztowalo..bede tez miala haft na lnie.Ptaszorek cudny.Trzymam kciuki ale wiem ze Ci sie uda.Buziak

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i ja w planach ten obrazek:) Chętnie zobaczę jak będzie on u Ciebie wyglądał. Widzę, że ślicznie jak do tej pory :)
    Ja robię kratki na lnie zwyklą pojedynczą nitką, którą staram się nie ,,wrabiać'' podczas
    haftowania, a na koniec ją usuwam.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny haft! Jak dużo już udało Ci się zrobić. Z lnem jest dokładnie tak, jak napisałaś trudno się zaczyna, a haftuje tak samo jak na Aidzie. Natomiast efekt o niebo lepszy na lnie i bardzo wciąga, że już się nie ma ochoty haftować na zwykłej kanwie :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Len jest świetny, właśnie udało mi się upolować kilka wielkich płacht równiutko tkanych i bez zgrubień na przędzy :) oj będzie co robić zimową porą :)
    Piękny obrazek :) Krzyżyki to w ogóle pracochłonna technika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale Ci zazdroszczę ! od dawna podoba mi sie ten obrazek i jak na wiele innych z tej serii mam na niego chrapke , tylko kiedy !, dobrze ,że pokazałas jak robisz siatke z zyłki , juz widac ze obrazek bedzie piękny , czekam na dalsze odsłony.

    OdpowiedzUsuń
  13. to będzie cudowny obraz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny haft. Rzeczywiście kolory zachęcają do wyszywania. Czekam na kolejne odsłony. I coś czuję, że pójdzie Ci szybko skoro dopiero zaczęłaś a tyle już jest.

    OdpowiedzUsuń
  15. Haft zapowiada sie niesamowicie, zreszta ten motyw jest sliczny i taki niespotykany i bardzo naturalny. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się kolejne cudenko! Wspaniale Ci idzie!

    OdpowiedzUsuń
  17. już czekam na więcej-zapowiada się super

    OdpowiedzUsuń
  18. Szacun za haft na lnie! Czekam na kolejne odsłony :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a jak się zaczyna nitkę na lnie? pytam z ciekawości, bo sama nie miałam do czynienia z lnem.
    a obrazek śliczny, też uwielbiam niebieski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam :)
      Ja przyjęłam dwa sposoby, ale ciężko to wytłumaczyć na sucho.
      Generalnie na pętelkę i rzadziej na supełek odcinany :)pewnie niewiele ci to powie.

      Usuń
    2. Z doświadczenia powiem, że to zależy od gęstości lnu, ale chyba najprościej nitkę ukryć pod kolejnymi krzyżykami a zakończyć też przeciągając pod krzyżykami. Można też zrobić tak jak piszesz supełki odcinane, ale przy rzadszym lnie one mogą wyjść na wierzch. Ja robiłam tak, że robiłam taki krótki supełek, a potem przez niego przeciągałam któryś tam raz igłą. Bardzo ładnie się wtedy usztywnia.

      Usuń
    3. dzięki dziewczyny,
      ja robię tak jak Ty, Dominiko

      pozdrawiam!

      Usuń
  20. Obrazek już wygląda ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniały haft!!! Jak na jedno podejście szybciutko Ci poszło:) Ja też się przymierzam do głowy elfa na podstawie rysunków Monga, tylko przesyłka z lnem jakoś dojechać nie może:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ty to jednak zdolna bestia jesteś. Dopiero zaczęłaś i już taaakie efekty.

    OdpowiedzUsuń
  23. Prezentuje się fantastycznie :-) Troszkę boję się lnu ale kto wie, może się przełamię :-)Z niecierpliwością czekam na cały obrazek :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. no i proszę jak szybko poszło!!! obrazek śliczny! nie taki len straszny jak go malują ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A jednak powiedzenie że " człowiek uczy się przez całe życie a i tak głupi umrze" zaczyna coraz bardziej tyczyć się mojej osoby. Dzięki Tobie Asiu znów wiem ciut wiecej:) Ja z reguły haftuję idąc na "żywioł" i do tej mojej łepetynki nie wpadło mi zrobienie sobie siatki. Tym bardziej pracując na lnie, który już troszke dał mi do wiwatu.
    Cudownie zapowiada się Twoja praca. Będę wpadała śledzić postepy i jak znam siebie pewnie tak sie tutaj nakręcę że sama spróbuję również zrealizować ten projekt. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. No to trzymam kciuki, bo obrazek bardzo ładny i początek jak widać świetnie wyszedł! Ja wciąż nie mogę podjąć decyzji o przestawieniu się na len...

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny haft wybrałaś do xxx! również bardzo podoba mi się ten wzorek i mam go w folderze "do wyszycia", tylko kiedy to nastąpi to sama nie wiem, tym bardziej, że w tym samym folderze jest już kilkadziesiąt innych wzorów:-)))
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną odsłonę:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiedziałam, że len będzie ale takiego obrazka się nie spodziewałam, buuu...
    Wygląda jak zimorodek, choć ogon jakby za długi i dziób też ciutkę :)
    Serdecznie pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy te buuu... ?:)
      Jomo masz dobre oko do ptaszków to zimorodek. Co do ogona się zgadzam jest za długi, ale wiesz jak to jest z artystami, mają swoją wizję nie zawsze zgodną z rzeczywistością.

      Usuń
    2. Buuu, to buczenie ;) albo dokładniej beczenie ;D
      Okropnie nie lubię, gdy haftowane są ptaszki, bo zaraz chcę też je mieć ;DDD. Bardzo wstydliwa przypadłość! Mam jeszcze inną, ale to niech już będzie tajemnica.

      Serdecznie pozdrawiam :*

      Usuń
    3. ups, to kieso, bo zamierzam jeszcze dwa ptaszkoelfowe hafciki do kompletu zrobić :(

      Usuń
  29. A dlaczego właściwie boicie się lnu?

    OdpowiedzUsuń
  30. powstaje śliczny hafcik :) ja nie mam żadnego doświadczenia w wyszywaniu na lnie, choć hafty na nim wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie taki len straszny ...Będzie piękny obrazek. Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczny obrazek :) haftujesz co dwa wątki?

    OdpowiedzUsuń
  33. Wybrałaś przecudny wzór - fantastyczny, podoba mi się pod względem graficznym i kolorystycznym - na pewno będzie po wyhaftowaniu piękny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts