13 marca 2011

„Gołębie” GK (7)

Tak to już chyba jest z goldenami, że nie da się ich robić non stop. Trzeba trochę odpoczywać i przeplatać drobnymi haftami w międzyczasie. „Gołębie” mają w sobie dużo jasnych kolorów, dlatego dla odpoczynku oczu przerwa wyszła mi dość długa - prawie dwa miesiące. Nie jestem więc w stanie podawać jakiś dat, bo od ostatniej prezentacji postępów, haftuję z przerwami miej więcej 8-10 dni (od końca lutego).
Mój organizer na igły sprawdził się znakomicie, mam  nawleczonych obecnie w całym zakresie - 40 kolorów. W większości mieszanych  i przydałoby mi się pewnie drugie tyle igieł, bo przechodzę już do miejsca, gdzie zmieniają  mi się odcienie na ciemniejsze.
Wydaje mi się, że dobrym pomysłem jest wykorzystanie szpilek z dużymi kolorowymi główkami, to tak w ramach oszczędności na igłach gobelinowych, jak przetestuj na pewno wam to pokażę. Jednak bez dodatkowego organizera chyba się nie obejdzie, mając na uwadze, że ten haft ma i tak tylko 120 kolorów (jak na goldena jest to raczej mało) to co będzie przy grubo ponad 200, bo tam dopiero odpowiednia organizacja będzie miała duże znaczenie.
Ze względu na jasne kolory słabo zdjęcia wychodzą, ale dziś zrobiłam na słoneczku więc może lepiej będzie widać.
Jak skończę GK wezmę się w ramach odreagowania za obraz z intensywnymi kolorami (mam już wybrany, chociaż zmienię pewnie plany).
Dziś obrabiany fragment na tamborku :):
To na tyle, idę robić knysze z kapustą i grzybami.

12 marca 2011

Biblioteczka: „Haftujemy” Milina Duchonowa

Wydanie 1985, okładka miękka, 254 stron, format 20,5/29,5 cm.
Cena: 8 zł w antykwariacie.
Mój najświeższy nabytek, wypatrzyłam w antykwariacie i oceniłam, że może zasilić moją bibliotekę. Nie wiem czy się przyda, ale klasyczne wzory nigdy się nie starzeją.
W książce znalazły się starodawne wzory, przekształcone przez twórczynie sztuki ludowej ze Słowacji.  Można je wykorzystać według własnego uznana do zdobienia ubrań, obrusów, poduszek, serwetek czy nawet do drobnicy takiej jak zakładki, paski itp.
W książce przedstawione są trzy podstawowe techniki:
-haft krzyżykowy
-haft przewlekany
-haft ażurowy
Na początku opisane są poszczególne technik i ściegi: klasyczny krzyżyk, ścieg gobelinowy, krzyżyk warkoczykowy, piłeczka, krokiewka, ażurki ściągane, łańcuszek, dzierganie oraz ściegi uzupełniające: gwiazdki krzyżykowe, zwyczajne i dziergane (kurze łapki), żabie oczka, baranie różki i inne z którymi należy się zapoznać i umieć je odróżnić podczas haftu. Do technik pomocniczych zalicza się też różne typy mereżek.
Zdecydowana większość książki zawiera wzory graficzne ze zdjęciami gotowych prac (przykłady na zdjęciach powyżej).  

2 marca 2011

Kalendarz wystawy KRAFT 2011


-18 marca 2011 - Łódź, Centralne Muzeum Włókiennictwa, 
ul. Piotrkowska 282, godz. 10-18
-20 marca 2011 - Warszawa, Centrum Konferencyjne, 
ul. Bobrowiecka 9, godz. 10-18
-22 marca 2011 - Rzeszów, Hotel “Korona”, 
ul. Litewska 3B, godz. 10-18
-24 marca 2011 - Katowice, Spodek,
al. Korfantego 5, godz. 10-18
-26 marca 2011 - Wrocław, Hotel “Orbita”, 
ul. Wejherowska 2, godz. 10-18
-29 marca 2011 - Gdańsk, Galeria Przymorze, 
ul. Obrońców Wybrzeża 1, godz. 9-21  
Wystawa ma zawierać szereg pomysłów do samodzielnego haftu, min. obrazki o tematyce dziecięcej, kuchennej, roślinnej, haftowane ręcznie różnymi rodzajami nici.
Najnowsze trendy na druty i szydełko.
Podczas wystawy odbędą się pokazy filcu, decoupage, ozdabianie guzikami, hot-fix, ka-jinker oraz scrabooking.
Wstęp bezpłatny
Informacja pochodzi ze strony DMC

1 marca 2011

Warsztaty tkackie w wielkim świecie

Właściwie nie całym oczywiście, ale w kilku miejscach udało mi się zrobić fajne zdjęcia. Mimo, że z tkactwem nie mam zbyt wiele wspólnego, to bardzo lubię tkaniny i z przyjemnością przyglądałam się z jakich narzędzi korzystają tubylcy tworząc rękodzieło.
Na początek Peru:
-Wełniane dywaniki lub makatki:
- Wyroby bardziej kolorowe, różnego typu, a przy okazji przegląd strojów regionalnych i gotowych tkanin:


Gwatemala:

 Meksyk:
na pierwszej kapie drzewo życia:
I na koniec smutne miejsce w Indiach, ciasna piwnica, warsztaty i wyzysk małych dzieci. Powstają w takich warunkach piękne jedwabne chusty, ale cierpienia też w nich dużo:
I to by było na tyle, całkowicie nie mam teraz weny na pisanie bloga. Za to po kilku tygodniowej przerwie  wróciłam do haftowania "Gołębi" GK, niedługo więc przedstawię postępy.

18 lutego 2011

Kolejne biscornu

Słowo biscornu pochodzi z języka francuskiego i zgodnie ze słownikiem oznacza: niekształtny, dziwaczny, dwurożny. I chyba coś w tym jest bo odkąd zaczęłam się nim interesować co skutkowało powstaniem pierwszych egzemplarzy, ciągle słyszę: „fajne, ale co to jest, takie dziwne?”
Nie mam w tym zakresie zbyt wielkiej wiedzy, ale wydaje mi się, że jest to raczej produkt naszych czasów.
Zasadniczo jest to więc poduszeczka na igły, czyli rodzaj igielnika. Wyróżnia się dziwnym kształtem, który powstaje w skutek specyficznego zszycia ze sobą dwóch kwadratów i wykończeniem zazwyczaj na środku 2 guziczkami (nie jest to jednak reguła). Obecnie zastosowań ma o wiele więcej, ograniczeniem jest tylko własna wyobraźnia.
Na razie pozostają u mnie w stylistyce serduszek, ale to ostatnie takie biscornu:
- rozmiar: 8cm/3cm,
-wykonane na białej Aidzie 14, mulina DMC i Ariadna, guziczek w kształcie serca z masy perłowej, koralik czerwony,
-wzór koreański.
Co do koralików, to okazało się, że mam całą buteleczkę różnokolorowych szklanych z przed ok. 40-50 lat. I teraz będą jak znalazł do kolejnych. Nie miałam za to pojęcia, że kupno fajnych guziczków to już nie jest taka łatwa sprawa.
Cóż muszę przyznać, że to dobry przerywnik w czasach zastoju nad innymi projektami i to całkiem wciągający.

6 lutego 2011

Barbara Ana - Valentine's Biscornu

Skończyłam swoje pierwsze biscornu i uważam, że jest to bardzo fajna forma. 

Gadżecik śliczny, do wykorzystania na wiele sposobów: jako dekoracja, bombka, igielnik, prezent... Wzorów jest też mnóstwo więc każdy może znaleźć swoją stylistykę. Mi spodobały się najbardziej wzory z wyraźnymi elementami i wśród nich będą wybierać następne:
-Barbara Ana Designs - bardzo kolorowe - do zobaczenia na stronie: creative-poppy/barbara-designs
-Faby Reilly Designs - delikatniejsze, stylowe: creative-poppy/faby-reilly
-Cross Stitch Company Design - shinyroom

Valentine's  Biscornu 
wzór 70/70 krzyżyków - grube na 4 cm, szer 11 cm.
Technika: cross stitch (dwie nitki), backstitch (jedna nitka),
Materiały: Aida 14 biała, mulina Ariadna i DMC (pozmieniana w stosunku do wzoru), wypełnienie: kulka silikonowa, dwa guziczki.
Do zrobienia biscornu potrzeba 2 takich samych kwadratów. Od backsticha musi zostać margines ok. 4-5 krzyżyków:
Kwadraty zszywa się, rozpoczynając od środka obrazka:
Sposób zszycia jest pomyślany w wręcz genialnie. Zasada stosowana jest też do innych tego typu akcesoriów 3 D jak: humbug, cube, ball, house itp.
Polega to na zrobieniu wokół wzoru backsticha (czyli  ściegu za igłą), co jedną kratkę. Następnie połączenia go przy zszywaniu dwóch kwadratów "tak na okrętkę" (nie wiem jak to opisać sensownie). Może ten obrazek to przybliży:
Oczywiście nie ma znaczenia kierunek prowadzenia nitki, może być z lewej, prawej strony, z góry lub dołu - musi zostać tylko zachowana zasada. Żeby łatwiej było zszywać trzeba zgiąć tkaninę na linii backsticha.


Guziczki przyszyłam wcześniej,  bo oceniłam, że łatwiej mi będzie je potem połączyć. Wypełniłam kulką silikonową, przed całkowitym zszyciem połączyłam guziczki.
Wątpliwości pojawiły mi się co do 2 rzeczy: czy guziczki powinny być  dociśnięte maksymalnie czy tylko trochę i to samo właściwie względem wypełnienia, czy powinno się go włożyć bardzo dużo.

2 lutego 2011

ABC wycena haftu

Temat bardzo trudny, bo każda rzecz jest warta tyle ile ktoś chce za nią zapłacić, a hafty nie są u nas w cenie.
Haftuję wyłącznie dla przyjemności i nie miałam nigdy potrzeby sprzedawania swoich prac.
Z czystej ciekawości postanowiłam pobawić się w rozliczenie, które w jakimś stopniu określiłoby ”realną” wartość ukierunkowaną na sprzedaż. Poniżej w dwóch przykładach efekt tych  przemyśleń.
Generalnie uważam, że jakby tego nie liczyć to i tak ani twórca, ani ewentualny nabywca nigdy nie będzie zadowolony. No ale spróbujmy...
Pierwszym etapem było obliczenie faktycznie poniesionych kosztów, w tym: tkaniny, nici, oprawy. Należy mieć na uwadze, że zazwyczaj część materiałów mamy w domu lub spora część zostaje i może być wykorzystana przy następnych projektach, dlatego koszt ten należałoby uśrednić a nie sztucznie zawyżać. Chyba że ewentualny nabywca sam kupuje potrzebne materiały, niewykorzystane są zwracane i dokonuje też oprawy (miałby wtedy świadomość ile to wszystko kosztuje).
Następnie określiłam wartość jednego krzyżyka, przyjmując stawkę 1grosza za krzyżyk i uwzględniłam inne czynniki mające wpływ na stopień trudności haftowanego wzoru. Nie brałam pod uwagę bardzo istotnego elementu: czasu poświęconego na haft, bo jak wiadomo jest to proces pracochłonny a czas hafciarki bezcenny :).
Jak wspomniałam, nie będę sprzedawać swoich prac, jest to więc tylko podpowiedź jak można na to spojrzeć.
Rozliczenie przykładowe zrobiłam dla obrazu o dużym stopniu trudności (przykład nr 1) i dla małego obrazka (przykład nr 2).
Hmm, sama nie wiem czy w jakimś stopniu taka wycena kogoś zadowala, musicie ocenić to sami.
Mimo wszystko, bardziej korzystnie wypadają na sprzedaż obrazki mniejsze, niezbyt skomplikowane. Nie zajmują tyle czasu i relatywnie w zakresie poniesionych nakładów  można otrzymać lepszą cenę.
Przykład 1
Przykład 2

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts