W ubiegłą sobotę udało mi się zobaczyć wystawę ręcznika obrzędowego w muzeum w Bielsku Podlaskim.
Moje pojawienie się zakłóciło ciszę i spokój panujący w Ratuszu. Pan przegonił mnie po innych salach gdzie obecnie prezentowane są historyczne zdjęcia Bielska i ptaszków.
Moje pojawienie się zakłóciło ciszę i spokój panujący w Ratuszu. Pan przegonił mnie po innych salach gdzie obecnie prezentowane są historyczne zdjęcia Bielska i ptaszków.
W 2012 r. wystawa ręcznika jest już znacznie okrojona i znajdują się na niej tylko egzemplarze będące na stanie muzeum. Wystawiane tkaniny w 2011 r. wróciły już do okolicznych mieszkańców, którzy udostępnili je w trakcie prowadzonej w poprzednim roku inwentaryzacji. Trochę szkoda że nie załapałam się na nie, ale i tak fajnie było pooglądać sobie chociaż tyle na żywo.
Otrzymałam też informację, że może powstanie jakaś publikacja w tym zakresie. Będę czuwać, bo chętnie bym taką książkę nabyła. Ręczniki zafascynowały mnie o wiele bardziej niż makatki kuchenne.
Otrzymałam też informację, że może powstanie jakaś publikacja w tym zakresie. Będę czuwać, bo chętnie bym taką książkę nabyła. Ręczniki zafascynowały mnie o wiele bardziej niż makatki kuchenne.
W zbiorach najwięcej ręczników jest ozdobionych haftem płaskim i one też prezentują się najbardziej efektownie.
Oczywiście obcykałam wszystkie ręczniki i zaprezentuję wam kilka z nich.
Oczywiście obcykałam wszystkie ręczniki i zaprezentuję wam kilka z nich.
Znalazłam też oryginalny ręcznik, którego wzór haftem krzyżykowym dostępny jest na stronce: www.bielskirecznik.pl. Fajne połączenie czerwieni i szarości.





























