27 lutego 2013

Wyniki candy :)

Dziś wynik candy, bo już pewnie czekacie z niecierpliwością
A więc szczęście w zabawie miała osoba, która zostawiła komentarz jako ...

Miłego liczenia TU :), jak się doliczycie to proszę zwycięzcę o dane adresowe. 
Dziękuję wam bardzo za tak liczny udział i sklepowi "Passion Room" za ufundowanie nagrody.

24 lutego 2013

Fée Bleue - nowy elfik (1)

Zaczęłam wczoraj nowy projekt, kontury sikorki zostawiłam jednak na później. Myślę, że niektóre z was będą już wiedziały co to za wzór.
Namieszałam trochę w kolorkach i najprawdopodobniej taka będzie paleta, ale u mnie to nic nie jest jeszcze pewne:

22 lutego 2013

Fée à la Mésange / Nimue (3) prawie koniec

Zaparłam się, aby jednak skończyć w tym tygodniu moją sikoreczkę. Zostały mi jeszcze tylko kontury :) i będzie gotowa.
Niestety, ale w tym wzorze jest aż 11 kolorów konturów i aby się nie pogubić, będę musiała robić je wyświetlając wzór na monitorze laptopa w powiększeniu.
Tak więc dla porządku jeszcze zdjęcie obecnego etapu i niechętnie lecę kończyć:
Dziś dotarła do mnie przesyłka z pocieszajką od Madline. Candy nie wygrałam, ale za to dostałam serduszko. Dziękuję Ci bardzo, za tą turkusową wersję :).
Madline na swoim blogu prosiła także o powiedzonka z elementami robótkowymi. Dumała nad tym trochę i zaproponowałam takie:
 - Po nitce do kłębka.
- Dochodząc po nitce do kłębka uważaj, żeby się nikomu nie nawinąć.
- Nie zostawić na kimś suchej nitki.
- Nić Ariadny.
- Nić życia jest mieszanym włóknem, dobro i zło przewijają się razem.
-Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
- Kto mało tnie, musi wiele szarpać.
- Przejdzie igła, przejdzie i nitka.
 

dziewczyny dodały:
- Kto wełny szuka wraca ostrzyżony.
- Szukać igły w stogu siana.
Nic więcej mi sensownego nie przychodzi do głowy, a może macie jeszcze jakieś pomysły na tego typu cytaty, powiedzonka i przysłowia?
Zmarzłam dzisiaj nim wróciłam do domu, popijam więc sobie herbatkę z rumem na rozgrzewkę. Żeby nie było jest w ubranku od Tiny, nie wiem jakim cudem jeszcze świątecznego upominku nie pokazałam.
 

21 lutego 2013

Trochę wiosny tej zimy

Śniegu u mnie za oknem mnóstwo, więc próbuję zaklinać wiosnę  hafcikami. 
Zmyliłam was tymi kolorowymi mulinkami, bo były one do tych małych form a nie do nowego projektu wg ilustracji JB Monge. 
Powstały więc, dwa wiosenno-wielkanocne hafciki, wzorki: Barbara Ana Designs:
"Welcome Spring" - 44x73 ściegów - 20 kolorów.
"Thinking About You" 47x63 ściegów - 15 kolorów.
Aida 16 Tajlur (64k/10 cm) - kolor beżowy (740),
mulina Ariadna, mulina DMC
 igła gobelinowa nr 26
wstążki satynowe,
materiał beżowy w małe białe groszki,
kulka silikonowa
wielkość każdej poduszeczki: 13 cm/  9,5 cm
Oczywiście hafciki nie powstały tak znowu bez przyczyny. Podstawowa to, że wzięłam udział w zabawie "Podaj dalej" i powoli zbliża się już moment, kiedy dotrze do mnie prezent. Tym samym postanowiłam przygotować upominki zawczasu, bo nie cierpię jak gonią mnie jakieś terminy. 
No i wyszło dość nietypowo, bo upominki gotowe i w dodatku wam je pokazuję przed zapisami :). 
Z moich obserwacji wynika, że zabawa ta przelała się już po blogach i jakby trochę osłabła. Wiąże się to w końcu z łańcuszkowym zobowiązaniem wykonania czegoś własnoręcznie. Widziałam, że brakuje już często chętnych na jej kontynuację.
Kto wie, może i tak będzie w moim przypadku, zobaczymy jak ogłoszę zapisy :). Tak czy siak jeśli zostaną u mnie poduszeczki, też nie będę rwała z głowy włosów.  
Lubię wzorki Barbary Ana, więc padło na takie wiosenno-wielkanocne, czyli co dla mnie też raczej nietypowe, bo dopasowane "prawie" tematycznie do okresu w którym wyszywałam (jeszcze parę dni temu zapowiadało się na wiosnę).
 
 
 
Jedyny kłopot z tymi wzorkami to duża ilość haftu muliną color variations DMC. Nie posiadam jej w swoich zbiorach i dla takich niedużych hafcików nie zamierzałam kupować. Przydała mi się ściąga, jakie kolory składają się na dane pasemko i udało mi  się coś dobrać z kartami kolorów.
Mam ciągle awersję po bobinkach do tego sposobu wykończenia haftów, więc postanowiłam, że tym razem powstaną poduszeczki z  wstążkami.
 

Konkurs COATS: Patchwork - Moja Pasja

Rozpoczyna się nowy konkurs organizowany przez Coats wspólnie z portalem Makatka. 
Tym razem temat to prace wykonane techniką szycia, ze szczególnym wskazaniem na patchwork  & quilting.
Prace dotyczą dwóch kategorii:
- artykułów codziennego użytku: podkładki, pledy, torebki, odzież, zabawki itd.
- artykułów wyposażenia wnętrz:  pufy, abażury, obrazy itd.
Konkurs trwa od 25.02.013 r. do  30.04.2013 r.
W tym to terminie należy przysłać  jedno zdjęcie wykonanej pracy  crafts@coats.com.pl z imieniem i nazwiskiem, pełnym adresem oraz numerem telefonu i wskazać kategorię pracy. Każdy mail powinien posiadać informację, że jest się autorem przedstawionej na zdjęciu pracy i wyraża się zgodę na jej publikację na profilu Makatki na Facebooku oraz na stronie sponsora konkursu.
Trzy najpiękniejsze prace wybierze sponsor konkursu firma COATS. Wyniki zostaną opublikowane 15.05.2013 r. na stronie sponsora konkursu, na profilu Makatki na facebooku, oraz na stronie www.makatka.pl
Nagrodami są zestawy:  
a) tkaniny amerykańskiej firmy Westminster, 
b) specjalistyczne nici do patchworku i pikowania,
c) publikacje:

- książka światowej sławy projektanta tkanin patchworkowych Kaffe Fassett
- książka Alison McNicol, zawierająca pomysły i instrukcje wykonania zabawek oraz dekoracji dla dzieci, 
d) wykrój toreb zaprojektowanych przez światowej sławy projektantkę tkanin patchworkowych Amy Butler.
I nagroda:
 
II nagroda:
 III nagroda:
 Informacja pochodzi ze strony Makatki i Coats

Zaczynam żałować, że nie znam się na szyciu. 
A więc dziewczyny do dzieła :)

16 lutego 2013

Ach, ta secesja!

Na froncie hafciarskim bez wielkich zmian. Ptaszorek przeleżał nieruszony i jedynie kończę małe hafciki, które zaplanowałam na ten tydzień. 
Niestety to przesuwa rozpoczęcie mojego nowego projektu, na razie tajnego :))).
Za to na gruncie "wyprzedaży likwidacyjnych" udało mi się nabyć prawie za połowę ceny, piękny album z twórczością mojego ukochanego Alfonsa Muchy. Duża, ciężka książka, która zawiera masę cudownych zdjęć, no może są ciut za ciemne, ale i tak mi się podoba. Co do treści to się nie wypowiem, bo jeszcze nie miałam czasu poczytać.
 
 
 
 
Nie mogłam się też oprzeć i nabyłam na likwidacji sklepu (40 % upustu) to małe lustereczko, tym razem z "Pocałunkiem" Klimta.
 
Całe szczęście lub nieszczęście, że zachowałam zdrowy rozsądek i wyszłam tylko z nim :).
Uwielbiam ten okres w sztuce, chociaż już minęło trochę czasu od ostatnich hafcików z tymi motywami. Cóż, nic na to nie poradzę, że opanował mnie teraz całkowicie inny magiczny świat. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę do twórczości tych artystów i coś wyhaftuję.

15 lutego 2013

Płótno Bantry 28 ct Zweigart

BANTRY 28 ct Zweigart
- gęstość: 112 nitek/10 cm
- skład: 55% len, 45% bawełna
- kolor: 100 - biały
- testowany kawałek: 50x70 cm 

- cena: 24,50 zł / szt. 
Bantry jest to specjalny rodzaj płótna do haftu o splocie evenweave, co oznacza, że ma taką samą liczbę nitek w pionie i poziomie. Tym samym, nie ma on widocznych dziurek tworzących bloki ułatwiające wykonanie krzyżyków, tak jak przy Aidzie.
Ma gęstość 28 ct (112 nitek/10 cm) co przy przy haftowaniu co 2 nitki,  pozwoli na uzyskanie wielkości haftu mniej więcej na Aidzie 14 ct.
Pierwsze wrażenie z płótnem było pozytywne, ale po pracy na nim w dłuższym okresie, widzę jednak więcej wad niż zalet:
-  miękkie, dość cienkie, lekko przezroczyste - przy dłuższej pracy robi się trosze jak szmata, co po praniu nadal się utrzymuje,
- splot bardziej zwarty niż w lnie obrazkowym, ale ze względu na miękkość płótna, mam wrażenie, że dziurki w miejscu krzyżyków, są zbyt widoczne i mocniej się naciąga, czego nie było przy lnie obrazkowym, czy płótnie bawełnianym (Jubilee 28 ct).
- skład lniano-bawełniany skutkuje tym, że występują w nim nitki o różnej grubości, charakterystyczne dla płócien lnianych. Są one dość subtelne, jednak  biegną tylko w jedną stronę i nie wydaje mi się, aby to było złudzenie optyczne. Istotne jest to przy rozpoczynaniu haftu ze względów estetycznych. Nitki grubsze dla mnie ładniej wyglądają w pionie,
- łatwo się pruje, dlatego lepiej zabezpieczyć brzegi (ja obszyłam),
- w marę dobrze się prasuje (oczywiście należy stosować wszystkie szykany przewidziane przy prasowaniu haftów), 
- cena jest relatywnie wysoka (24,50 zł - za kawałek 50/70 cm), a różnica między płótnem 100 % lnianym Caschel 28 ct (27,90 zł - za kawałek 50/70 cm) niewielka.
- u nas Bantry dostępne jest tylko w kolorze białym, a wspomniane Caschel w trzech (białym, ecru, naturalnym).
Co do samego haftowania to było w miarę dobrze, ale bez rewelacji. Siatka znacznie ułatwiała orientację w hafcie i po jakimś czasie oko przyzwyczaiło się do wyłapywania splotu nitek. 
Ogólnie jednak wszystko co opisałam powyżej powoduje, że raczej już się nie skuszę na haft na nim.  
Porównanie splotu z lnem obazkowym 30 ct:
Wykonane hafty na płótnie Bantry 28 ct:
- zawieszka serce z ptaszkiem, którą zrobiłam jakiś czas temu dla Jomo (prezentowana powyżej),
- "Victoria"
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

recent posts